Wobec każdego żywiołu należy mieć respekt, myślę. I pod żadnym pozorem go nie lekceważyć.
Wersja do druku
Rozumiem, że pytający pytał o sytuację w morzu. Nikt o zdrowych zmysłach nie wybiera się z portu w morze na Bałtyku w taka pogode, ale znam przypadki, gdy wychodzi się w morze bo tak jest bezpieczniej dla jachtu i załogi. W koncu są to jednostki klasy A nie C jak np. w Chorwacji.
http://forum.zegluj.net/viewtopic.php?p=146256#p146256 User Zbieraj - kpt. jachtowy Janusz Zbierajewski:
... Z ciekawszych rejsów pamiętam tylko jeden, na Milenium Isle of Man, latem 1979. Tysiąc lat wcześniej geriatria rodowa usiadła se na milestonach i powiedziała: Okej bojs, od tudej bedymy siem nazywać Parliament. I tak im zostało.
Z okazji rzeczonego Milenium Rząd Isle of Man urządził zlot żaglowców, ale nie wszystkich na raz, tylko kolejny żaglowiec był zapraszany na kolejne dwa tygodnie, więc wyspa miała Operację Żagiel przez cały rok.
Popłynąłem tam na Zawiasie(STS Zawisza Czarny). Było fajnie aż do ostatniego dnia. Otóż dzień wcześniej (a staliśmy w Douglas, stolicy wyspy) pojawił się Amerykaniec, piosenkarz country, który koncertował był właśnie na tejże wyspie, wpadł w dziki zachwyt na punkcie urody Zawiasa (Really oldtimer equipped with unforgettable engine) i zaprosił całą załogę na swój koncert jutro wieczorem.
Poszliśmy wszyscy oprócz wachty trapowej. Koncert skończył się gdzieś koło 2300. Opuściliśmy halę i szliśmy do portu pochyleni, pod katem 60 stopni. Gwiździło tak, że słynny dworzec w Kielcach wydawał się być oazą stojącego bez ruchu powietrza.
Z niejakim trudem weszliśmy na pokład, bo wiatr był odpychający i Zawias stał przechylony (A wiatr na wantach piosenkę grał ) i nieco oddalony od nabrzeża na napiętych cumach i szpringach.
Wywołałem UKF-ką Harbourmastera pytając, skąd się wziął ten wicher, bo wcześniejsze prognozy zapowiadały coś wręcz przeciwpołożnego. A szef portu na to, że nie ma pojęcia, bo według prognoz nic nie wieje!
Bałem się, że jeśli oko tego lokalnego cyklonu przejdzie akurat nad Isle of Man i wiatr się odwróci - może mnie rozwalić o nabrzeże i żadne odbijacze tu nie pomogą. Postanowiłem z decyzją zaczekać do prognozy BBC nadawanej codziennie o 0030 na falach długich. Może czegoś się dowiem o tendencjach tego wiania.
No i doczekałem się. BBC naukowo stwierdziło, że na Morzu Irlandzkim i Kanale nie wieje nic! Potem się okazało, że tym czasie huragan zatopił już kilkanaście jachtów biorących udział w Fastnet Race.
Postanowiłem wyjść z portu. Poprosiłem hafenmajstra o jakiegoś mooring (właściwie unmooring) mana, bo wysadzenie kogoś na desant do oddania cum mogło się skończyć tylko jednym: desant pozostałby na nabrzeżu.
I wyszedłem. A na ogonie tego huraganu przeszedłem jeszcze pod żaglami Pentland Firth. Podobno jest to straszliwa cieśnina Po zawinięciu do Aberdeen dowiedziałem się z prasy, jak ten huragan spustoszył Fastnet Race. Dziś wystarczy wguglać "Fastnet 1979".
Dzisiejsze podręczniki meteorologii opisują to jako największą pomyłkę w historii brytyjskiej meteorologii.
Ciekawe opowiadanie.
No i mamy zimę. I zadymę śnieżną. I zero zdjęć znad morza. A miało być tak pięknie...
Dzięki apz za informację, i za tak obszerną informację :)
mNie ma za co dziękować. Coś tam sie czyta....
Marina Vilamoura pod Faro - wykopany i wybetonowany w zasadzie jedyny głebokowodny w tej okolicy, dobrze schowany, port jachtowy. Klasyczne przedsięwzięcie deweloperskie.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1386315882
Oooo i to zdjęcie powinno być wyzwaniem dla developerów Olympusa, żeby stabilizacja potrafiła jeszcze wyeliminować nie tylko poruszenie aparatu, ale też fotografowanych obiektów ;)
Dużo ich tam przycumowanych, a ta antena satelitarna to do jachtu jest przymocowana? Czy mi się tylko zdaje?
Dobrze Ci się wydaje - te motorówy są zacumowane do nabrzeża z dumną nazwą Princess club i są do wzięcia w czarter na godziny, dnie i tygodnie. Imponujące maszyny....
Tam pod hotelem, kolejna ich stawka.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1386317981
Fajne zdjęcia, aż ślinka cieknie :)
Opale to dobre jachty, byloby ciezko jak pisal @apz, prognozowane fale do 7 m, pod pokladem kociol :-)
Wolna zaloga w kojach, nawigacyjna przypieta do jachtu, zagle sztormowe (fok) i tylko z wiatrem jak sie da. Lina holownicza wrzucona z rufy, bo najdluzsza jak byla na jachcie.