Teraz napisz: jak to zrobiłeś, nie bądź Pusnabudes brat Kryzysa brata Cheopsa.
To nie do końca jest kwestia balansu bieli, polecam lekturę wpisów 675-723 w tym wątku. To jest dokładnie ten sam problem :)
O różny kolor światła w światłach i cieniach. Bardzo wyraźnie widać to na poprawionym zdjęciu, na twarzy dziecka są obszary żółte i sine. Np. spód nosa zupełnie nie pasuje do reszty. Ten efekt doskonale widać np. na meczach siatkówki, polecam dzisiaj Polska-USA :)
Ja? To Ty piszesz:
Owszem widać- taka uroda niemowlaków i nie ma to nić wspólnego ze światłem. Twarz dziecka jest dość równomiernie oświetlona i trudno mówić o cieniach na twarzy.
Spróbuj, może jest gdzieś u Twoich znajomych, w rodzinie jakieś niemowlę i przyjrzyj mu się. Zobaczysz jakie różne, czasem dziwne kolory ma skóra takiego malucha.
Parafrazując: "praw natury/boskich (do wyboru zależnie od światopoglądu) Pan nie zmienisz i nie bądź Pan głomb" :wink:
Natomiast ogólna kolorystyka twarzy jest do poprawy poprzez korektę WB. Wystarczy "posuwaczkować" poziomami i dziecko przestanie mieć niezdrowy, sino-czerwony kolor buzi.
Ej, chopy nie bijta się. :mrgreen:
To drugie trochę poprawiłem.
Ja nadal się uczę. :oops: