no to jak za dużo to mogę jeszcze usunąć co wskażesz póki czas edycji na to pozwala :grin:
Wersja do druku
Zgadzam się z Gulaszem co do obu ostatnich fot :)
Cieszę się, że wpadacie...
Trochę leśnie, trochę strasznie :-)
346.
Załącznik 164472
347.
Załącznik 164473
348.
Załącznik 164474
349.
Załącznik 164475
Faktycznie, mroczne te kadry, mnie podoba się ostatni choć strasznie "włochaty" kadr 349
---------- Post dodany o 21:53 ---------- Poprzedni post był o 21:52 ----------
Faktycznie, mroczne te kadry, mnie podoba się ostatni choć strasznie "włochaty" kadr 349
Choć i zajec i duszek fajnie pomyślany.
no... 348 jest zaj.... te. przypomniał mi się mój ulubieniec z "Alicji z krainy czarów" :D pozdr
To, że bardzo nie doświetliłeś/ściemniłeś zdjęcia robione w jasny dzień, nie uczyniło ich strasznymi :-P
Najstraszniejsze jest 349, choć tu akurat MZ można by jeszcze przyciemnić. Trochę za dużo szczegółów.
Na 347 przeszkadza mi nieostrość pierwszego planu. Wygląda jakoś sztucznie.
PS
Zastanawiam się, w kontekście dyskusji w moim wątku, nad pewną (MZ) niekonsekwencją. U mnie byś rozjaśniał cienie, podczas gdy u Ciebie są one dość ciemne. :roll:
I na podstawie exif doszedłeś do wniosku, że zdjęcia nie są tak straszne jak być powinny?https://forum.olympusclub.pl/images/...on_biggrin.gif
Na ostatnim zdjęciu wschodzi księżyc dlatego pewnie najbardziej Ci się podoba https://forum.olympusclub.pl/images/.../icon_razz.gif
Cóż...może i sztucznie wygląda, ale ta nieostrość jest zupełnie z natury szkła którego użyłem. Obiektyw zdemontowany z rzutnika robi takie jajkahttps://forum.olympusclub.pl/images/...icon_smile.gif
Moim zdaniem, to nie jest niekonsekwencja tylko coś co nazywa się pomysł na zdjęcia :-) Ja wymyśliłem sobie jaką atmosferę chcę do nich wprowadzić, a Ty uparłeś się na odwzorowanie rzeczywistości. Rzeczywistości która po lekkim "podbiciu" IMHO nabrała blasku.
Ps. Po tym jak pokazałeś te pierwsze szczecińskie fotki, totalnie zaszumione z ręki , zupełnie nie przemyślane kadrowanie pomyśałem sobie , że poszedłeś strasznie na łatwiznę. Totalną łatwiznę. Teraz myślę, że nie wiem czego bronisz, bo chyba nie tamtych zdjęć?
Co do tych jajek, to skoro jesteś takim zwolennikiem naprawiania wszystkiego w programach bo dają wszelakie możliwości, to czemu nie naprawiłeś i tłumaczysz się jajkami? :-P
a co do pomysłu na fotkę i braku pomysłu to chyba jestem w lekkim szoku....
Czy Ty naprawdę uważasz, że pomysł jest tylko wtedy kiedy ktoś celowo przyciemni czy rozjaśni jakieś partie w programie. To nazywasz pomysłem na fotkę?
A nie bierzesz pod uwagę, że podobne efekty można uzyskać nie korzystając z programów?
Albo czemu uważasz ze Helmuth "UPARŁ SIĘ NA ODWZOROWANIE RZECZYWISTOŚCI"
Przecież jego pomysł na zdjęcie nie polegał na obróbce, ale na uzyskaniu klimatu i pokazaniu nocy jak nocy. Uzyskanie konkretnego klimatu bez stosowania sztuczek programowych jest takim samym pomysłem jak przeróbka rzeczywistości....
To co ludzie próbują uzyskać w programach można w wielu przypadkach spróbować uzyskać bez ich użycia, tylko niestety wymaga to większej kreatywności i sporo problemów stwarza, ale nie umniejsza to wartości uzyskanych efektów, ba.... sadzę nawet, że może je czasami podwyższać ;)
Ponoć cel uświęca środki ale czy tyczy się to fotografii ? I znów wracam do pytania gdzie kończy się fotografia a w zasadzie o jej definicję ... :). Różne szkoły... Dyskusjom końca nie będzie. Ale, ale pomysł w czasie wciśnięcia spustu ? Według mnie ciut za późno ;)
zgadzam się, że pomysł powstaje w głowie, niekoniecznie w czasie wciskania spustu migawki, wielokrotnie dużo wcześniej, a czasami bardzo dużo wcześniej jeśli wymaga to odpowiednich przygotowań i absolutnie nie zgadzam się że "Pomysł ten jest ściśle związany z obróbką komputerową"!!!
Pomysł to jest na osiągniecie efektu zamierzonego i nie musi zakładać żadnej ingerencji programowej o ile efekt zamierzony został uzyskany bez problemu. Jeśli efekt nieco odbiega od zamierzonego wtedy można się posiłkować czym się da, programem też ;)
Dlaczego uważasz, że wprowadzenie głębokich cieni do zdjęć jest lepsze od pokazania rzeczywistych cieni?
Jeśli mówisz o moich nocnych, to rzeczywiście nabrały blasku. Od przepalonych latarni.
Może nie zauważyłeś ale ja tylko staram się wyjaśnić mój punkt widzenia.
PS.
Wróćmy jednak do zasady, że o moich zdjęciach będziemy mówić w moim wątku.
To Ty tak myślisz. Jak pozna się możliwości programów i efekty jakie można uzyskać, efekty które wcześniej się stosowało. Coś co wiesz jak zadziała, to dlaczego o tym nie myśleć? Bo to obciach, bo komputer i obróbka to be...?
347. tak powstało. Dosłownie w milisekundzie. Kampinoski Park Narodowy. Miejsce zwane "duchnom drogą". Od wielu lat obserwuje się tu dziwne niewyjaśnione anomalie.
Jak zobaczyłem w oddali postać wiedziałem jak będzie wyglądać finalnie zdjęcie.
Masz straszne klapki z tego co czytam....
To nie Helmuth a Ty jesteś uparty i dostrzegasz jedno rozwiązanie na wszystko, czyli tylko i wyłącznie swoje podejście. Nie sposób nawet z Tobą dyskutować rzeczowo bo wszystko przerabiasz na swoją modłę, nawet interpretujesz w ten sposób komentarze, udzielając za kogoś odpowiedzi.
Rób jak uważasz, mnie więcej nic do tego...
Ja już swoje zdanie wypowiedziałam.
Jeśli uważasz, że skoro zrobiłeś jedno (może nawet kilkanaście) zdjęcie podejmując decyzję w milisekundzie i stworzyłeś zasadę obowiązującą to chyba jesteś strasznym pyszałkiem, bo nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć.Cytat:
347. tak powstało. Dosłownie w milisekundzie. Kampinoski Park Narodowy. Miejsce zwane "duchnom drogą". Od wielu lat obserwuje się tu dziwne niewyjaśnione anomalie.
Jak zobaczyłem w oddali postać wiedziałem jak będzie wyglądać finalnie zdjęcie.
Zarzucałeś komuś, że nie chce się uczyć tylko dlatego, że nie rozjaśnia w obrzydliwy sposób fotek :-P, ale udowodniłeś tym co piszesz, że to Ty raczej nie masz ochoty się niczego uczyć. Uznałeś że musi być przerobione na "trendy sposób" (czytaj po Twojemu) i dopiero wtedy widać pomysł i kunszt....Hmmm....:roll:
Dla mnie to tylko tanie efekciarstwo :mrgreen:
Rozumiem, że w "najwsamprzód" zauważyłeś postać. I tu występują między fotografującymi różnice. Jedni tak inni inaczej. Ja z reguły wcześniej wiem czego oczekuję od kadru. Dla mnie fotografia jest przede wszystkim produktem finalnym a nie surowcem ... Ale w tych czasach nowe definicje, nowe spojrzenia itd. itp. Dobrej nocy ;)
Ja wcale tak nie uważam. Myślę po prostu aby adekwatnie do pomysłu użyć wszelkich środków które pomogą zadziałać z wyobraźnią. I na to nie ma gotowego pomysłu.
Jak sam zaobserwowałeś jednym się podoba innym nie.
Czy zawsze musimy dążyć do idealnego histogramu? Czy przepalone światła latarni aż tak rażą? Moim zdaniem nie. Napisałem też, że można jeszcze nad zdjęciami popracować, bo jaśniejsza wersja doskonała nie jest.
Tak wiem. Jest to Twój punkt widzenia :-) Tylko odnosi się on do Twoich zdjęć :-P Tak samo jak mój do moich...żeby nie było :-P
---------- Post dodany o 23:57 ---------- Poprzedni post był o 23:54 ----------
Czyli ta ostatnia wrzutka Ci się nie podoba?
Hmmm....
no skoro twierdzisz, ze znasz mój punkt widzenia i chcesz to zakładam, że wiesz na co się decydujesz i że bez względu na to, co napiszę to nie wpłynie to na bezsenność Twoich nocy ;) Takiego obciążenia bowiem moje sumienie mogłoby nie znieść :lol:
Ostatnia wrzuta szczerze mówiąc na kolana mnie nie zwaliła niestety i nawet nic mnie w sercu nie ścisnęło...
Jedyne co mi się podoba to sam zając, ale nie dlatego, że jest tak podany, tylko dlatego, że udało Ci się go upolować i że w ogóle zapozował...
Trochę fociłam stwory i doceniam takie łupy.
reszta zdjęć jest jakby powielaniem jednego pomysłu, który akurat mi się opatrzył. W samym Twoim wątku ludzi na dróżce z wymazianym tłem jest już wystarczająco sporo. Kiedy patrzę pierwszy raz jest git, kiedy drugi, tez dobrze, przy trzecim, już tak bez entuzjazmu a potem to już nie robią na mnie wrażenia no chyba, żeby byłoby to radykalnie inne ujęcie, albo totalna zmiana koloru czy światła.... w każdym razie coś odmiennego, a w tych tego nie widzę. W pierwszych jeszcze dużą rolę odgrywał kolor, był inny klimat, w tych jest tak równo.
Wierzby natomiast chyba miały być straszne, a ze straszeniem nie mają nic wspólnego. Są po prostu ciemne i tyle. I chociaż foty w kompozycji czy paru innych detalach można uznać za poprawne to mnie by bardziej się podobało gdyby były inne, a niekoniecznie poprawne. Gdyby chociaż miały jakiś niestworzony czy konkretny klimat, a one po prostu są poprawne....
Niestety to taka nie do końca moja bajka, ale z pewnością zyskają wielu, a nawet więcej niż wielu zwolenników jeśli nie klasyfikują się do rodzaju moich bajek więc chyba spać możesz spokojnie :lol:
Liczę na inne wrzutki, z innym pomysłem, motywem, tematem, światłem etc.... Na pewno jeszcze wiele mi się spodoba :)
Hmm.... szczerze mówiąc nie wierzę, że mówisz poważnie, ani że wziąłeś sobie do serca moje słowa, ale to raczej dobrze :grin:
Gdybym ja brała sobie do serca wszystko co mówią to już dawno musiałabym sprzedać aparaty. Mało kto toleruję moje zdjęcia, a robię i jestem przekonana, że Ty tez nie odpuścisz. Ja po prostu nie lubię monotonii i dlatego pewnie odbieram tak jak odbieram oraz ciągle robię coś innego i szukam innego. Jak rozpracuję jedno i pojmę co i jak to już mnie nie bawi i szukam nowego. Lubię tak, ale mało kto tez tak lubi więc raczej mojego zdania nie musisz brać do siebie. ;)
jak widać reszta sądzi inaczej :)
P.S.
łosie, makro, góry ze wszystkich stron też mi się opatrzyły, ale i tak zerkam od czasu do czasu. Moje foty też mi się opatrzyły dlatego kupiłam inne szkiełko, żeby mieć odmianę ...:-P
Dzisiaj już się nie sprzeczajcie bo to ostatni dzień roku :grin:
Pozdrawiam
oj tam oj tam.... zaraz jakieś tam sprzeczania...:roll:
Kto się czubi ten się lubi ponoć, więc trza tradycję podtrzymywać ;)
A w związku z tym ostatnim dniem.... (oby tylko tego Roku ;) ) to i ja pozdrawiam i życzę Wam fajnej zabawy, niewielkich konsekwencji po, i dużo dobrego w Nowym Roku :)
W godzinach porannych w Warszawie można było zaobserwować fajne słoneczne halo. Z tego co się orientuję, to dość rzadkie bo ze słońcami pobocznymi i górnym łukiem stycznym. Poniżej to co udało mi się zarejestrować. Oba zdjęcia to wynik panoramy z aparatuZałącznik 165578
Załącznik 165579
ciekawe zjawisko, dzięki za uwiecznienie :)
Ciekawe "halo", nie widziałem takiego :)
świetne - gratuluję obserwacji i zdjęć - to drugie podoba się bardziej - choć ciut szkoda obciętego kabla z góry (ale tylko trochę) bo zjawisko jest mega fajne
Piękne zjawisko zaobserwowałeś, brawo!
czasem słyszę w słuchawce "halo". teraz wiem jak to coś wygląda. jest dość duże:mrgreen:
czy ten okrąg widać też "gołym" okiem?
Świetnie wypatrzone i sfotografowane, szczególnie na drugim zdjęciu :) gratulacje
początkowo skojarzyło mi się z górskim Widmem Brockenu :)
ale jednak zupełnie inaczej to wygląda
a co do przyfarcenia - jak nie chodziłbyś i nie cykał fot to by się nie przyfarciło ;)
pomyśl jakbyś sobie pluł w brodę jak byś aparatu przy sobie nie miał ;)
---------- Post dodany o 11:06 ---------- Poprzedni post był o 11:06 ----------
BTW - długo to zjawisko trwało ??
Trudno było nie wypatrzeć :-) Najpierw byłem z jednej strony mostu, a potem jeszcze sobie wymyśliłem żeby zrobić fotkę z Wisłą na dole. Kierowcy tak się dzięki mnie zainteresowali, że mało stłuczki nie było :wink:
To musisz fotkę pokazać i wyjaśnić, że końca świata wczoraj nie było :-D
Aparat to ja mam do siebie przyspawany :-P Padło na zrobienie panoram, bo chciałem to pokazać w szerszym aspekcie. Udało się jak udało. Widać miejsca jak aparat jpegi poskładał :-)
Zjawisko obserwowałem około 40 minut przy czym nie wiem o której się zaczęło. Później zniknęło i znów na jakiś czas się pojawiło. Wczoraj dziwna pogoda była w Warszawie. Niby słonecznie, ale przechodziły szarugi z takiego drobniutkiego śniegu bądź lodu, który pewnie wywołał to halo.
Ostatnie zdjęcie bardzo ładne.
To akurat normalka, bo bez aparatu nie wychodzę z domu :-P
Wiem. Niektórzy w moim wątku dość mają łosi. Niestety mam dla nich złą wiadomość :wink:
350.
Załącznik 165993
351.
Załącznik 165994
352.
Załącznik 165996
353.
Załącznik 165997
Para buch....