Zamieszczone przez
Krzyszcz
Stałem się właśnie szczęśliwym posiadaczem tego szkła (70-300mm), w związku z tym mam następujące obserwacje:
Ponieważ obiektyw "kręci mordą" ruszając jego przodem ruszam jego autofocusem. Po co ruszam? Ano, żeby zdjąć odwrotnie założoną osłonę przeciwsłoneczną. Bo o ile zakładając normalnie da się przytrzymać drugą ręką i nie kręcić soczewkami, a jak się zakłada odwrotnie, to się blokuje o koniec AF (przy ostrości ustawionej na nieskończoność, a tak jest ustawiona przy wyłączonym aparacie); o tyle zdejmując, nawet jeśli ustawię ogniskową 300mm to obiektyw nie wysuwa się wystarczająco, żebym przytrzymał to, co się wysuwa drugą ręką, zdejmując osłonę, i w efekcie muszę kręcić jego soczewkami trzymając go za przód.
Uff, mam nadzieję, że da się zrozumieć to, o czym mówię. I teraz pytanie: czy to nie jest problem, że mu tymi soczewkami ruszam? Czuję się, jakbym go krzywdził :-P