Na trzecim zdjęciu widać nawet lekko Babią Górę, którą Fafik zaliczył rok wcześniej. Wujek mieszka na na przedgórzu alpejskim to sporo łażą ;)
Wersja do druku
Na trzecim zdjęciu widać nawet lekko Babią Górę, którą Fafik zaliczył rok wcześniej. Wujek mieszka na na przedgórzu alpejskim to sporo łażą ;)
W bacówce, bez pomysłu i na szybko ;)
22,23,24
Kilka strzałów z wjazdu na Palenicę
25,26,27
Ostatnia wrzutka bardzo mi podchodzi. Bardzo mi się podobają.
Kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru na Kabatach. Wszystko oczywiście jest optycznie OeMowe ;)
1,2,3,4,5,6,7,8
Optycznie ciekawe :)
Intrygujący jest namalowany na folii pegaz fajnie wkomponowany w gałązki.
Takie tam światełko zagrało mi któregoś popołudnia na ścianie. Wrzucam całą serię jak leciało ;)
1,2,3,4
Z przedostatniej wyrzuty 5 i 8 bardzo mi się podobają. Ładne światło uchwyciłeś.
Bo to fajne światełko było ;)
Pozdrawiam
cześć,
Ciekawie.
W bacówce zachłysnałeś sę światłem, i wyszło z tego nic, niestety.
z Palenickiego wjazdu - pierwsze katalogowo ciekawe.
Te tunelowe światłocienie leśne fajne, a światełko na ścianie - krwiste - może jakbyś uchwycił 'Teraz Polska' byłoby to zdecydowanie Coś.
Ta sarenka na folii mnie zaintrygowała... coś więcej może wiesz / powiesz?
pozdrawiam,
Masz rację w 100% co do bacówki, ale też warunki były ciężkie bo panowie górale nakopcili tak, że się oddychać nie dało. Wytrzymałem tam może z 5 min. Koncepcji brakowało ;)
Sarenka jest rozpięta na drzewach w Lesie Kabackim. Nie wiem kto ją tam umieścił. W tej okolicy często ludzie się fotografują bo jest troszkę luźniejsza a tez daleko od metra nie trzeba człapać. Zgaduję, że to było jakieś tło do zdjęcia...
Pozdrawiam serdecznie
Dzisiaj rozpoczęliśmy z kumplami nowy sezon - tym razem (z racji odległości od miasta) padło na Pilicę. Zimno było przeokrutnie. Piwo i sikanie praktycznie nie wchodziło w rachubę. Trasa kusa bo tylko 20km z Bieńkowa do Warki. Zdjęcia nie rzucają na kolana, ale temperatura skutecznie utrudniała zabawę z aparatem ;)
Hmmm... mnie najbardziej zastanawia to stwierdzenie "Piwo i sikanie praktycznie nie wchodziło w rachubę" :mrgreen:
Wg mnie najlepsza 14-stka.
Ty to masz zdrowie :grin:
Zdrowie masz na te kajaki..
Ale zdrowie macie !!!
"Ostatnie" z czwórki misię.
Pozdrawiam.
Dziękuje wszystkim za komentarze. Wrzucę coś przy okazji następnego spływu ;)
Fajne foty spływowe o tej porze roku.
30 lat temu uczestniczyłem w spływie na rzece Liswarta, skapalem sie w lodowatej wodzie :-)
Było -10 stopni.
Tego się troszkę obawialiśmy dlatego wypiliśmy tylko po jednym piFku dla animuszu ;)
W tym roku planujemy jeszcze kilka wyjazdów zimowych, ale to będzie klasyczny spontan. Muszę koniecznie uzupełnić swoją garderobę termiczną.
Mój stary wielokrotnie się kąpał w zimie - głównie na jeziorach - gdy śmigał z mormyszką za rybą. Raz nawet na Bałtyku, ale to już jesienią. Ma taki nawyk, że bez kolcy asekuracyjnych na lód nie wchodzi ;)
Cissic masz Ty chłopie zaparcie w taką pogodę :). To może teraz jakieś foty ze zjazdu kajakami z jakiegoś wierchu - też będzie ekstremalnie, zimno i osikaniu zapomnisz w czasie takiego zjazdu a jakie foty wyjdą :)