Bardzo fajny portret przy torach. :) Mało takich pokazujesz, szkoda. Bo cały czas mam w pamięci tego gościa co prz*** życie (ten portret co ongiś wygrał).
A Olek ładnie nie szumi na 305.
Wersja do druku
Bardzo fajny portret przy torach. :) Mało takich pokazujesz, szkoda. Bo cały czas mam w pamięci tego gościa co prz*** życie (ten portret co ongiś wygrał).
A Olek ładnie nie szumi na 305.
czy te zdjęcie może kłamać chyba nie ;) OLY ISO RULEZ :roll:
Trochę mu pomogłem NeatImagem. :D Ale liczy się końcowy efekt, a ISO naprawdę było 1600.Cytat:
Zamieszczone przez kali999
Witaj
304 - fajny bombas :) zaj... twarz.
Co do zdjęć koncertowych jest to tematyka za którą nie przepadam - może dlatego, że rzadko bywam na koncertach (mała mieścina, nie często się coś dzieje) jednak ta ostania fotka jest super dobra, pewnie głównie za sprawą kadru, dwie twarze tego samego człowieka ukazujące oddanie swojej profesji. Założę się, że ten człowiek nie pogniewałby się jakbyś przesłał mu to zdjęcie.
Co do ISO.. chciałbym mieć Twój aparacik ;) jestem pod wrażeniem
Pzdr
Twarz troglodyty z foty 304 ma wielki potencjał :D . To mój kumpel, ale niestety mieszka daleko. Jak tylko będzie okazja, to namówię go na sesyjkę.
A ISO 1600 jest użyteczne w E500 pod warunkiem, że ekspozycja jest trafiona w punkt. Czyli to 1600 wystarcza i nic już nie trzeba rozjaśniać na kompie. Bo rozjaśnianie to nic innego niż forsowanie do 3200 czy 6400 ISO. Wtedy **** blada. ISO 800 a nawet 1600 w E500 jest w moim przekonaniu jak najbardziej użyteczne. A jak sobie wreczcie sprawię 14-54 to już nie będzie na E500 Bolka.
Rafal,
dlugo by pisac o Twoich fotkach. Moje uznanie dl awiekszosci (oprocz mazzzzzmazzzzz), ale juz kiedys wspominalem.
Zastanawia mnie, ktore ze znaczen slowa troglodyta masz na mysli, mowiac o swoim kumplu. Pytam, bo u Ciebie bywaja najdziwniejsze, najmniej oczekiwane okreslenia w stosunku do swoich mniej czy bardziej bliskich. Patrze i sie zastanawiam, ale pewnika nie mam.
Co do E-500 - miodus, no...dobry wybor, nieprawdaz?
pozdrawiam,
excel
305 świetne kadrowo
Excel, troglodyta czyli człowiek pierwotny, jaskiniowiec. No taką ma urodę i co zrobić. Połączony wdzięk aktora odtwarzającego rolę Salwatore z filmu "Imię róży" ze Shrekiem :D . Nawet jeśli by przeczytał te słowa to się nie obrazi :-). To mój dobry kumpel, więc mogę sobie pozwolić na durne żarty z jego nienachalnej urody.
Co do E500 - bardzo go lubię. Fajny, poręczny sprzęcik. Gdyby jeszcze miał większy wizjer, to naprawdę nic więcej mi do szczęścia nie trzeba.
Rafal,
znalem 2 znaczenia tego slowa - jaskiniowiec lub techno-maniak. Stad moje pytanie. Przyznam, ze najbardziej prawdopodobne wydawal mi sie jaskiniowiec w okresleniu Twojego kumpla.
A wiesz, ze, troglodyta to takze:
Troglodyta â Wikipedia, wolna encyklopedia
pozdrawiam,
excel
Nie spotkałem się z określeniem technofoba mianem troglodyty. Człowiek się całe życie uczy :roll: .
Robię porządki na kompie i wygrzebałem sporo niepublikowanych zdjęć. Zima nie jest dobrym okresem do streatphoterki więc by mój wątek nie zdechł, będę wrzucał po trochu.
Kolejne:
306
Głowa w LD trochę przeszkadza, ale poza tym bardzo mi się podoba, fajne B&W
pzdr ;)
Mnie też :evil: .Cytat:
Zamieszczone przez jamek
Niestety w cieniach ISO 800 i więcej według mnie jest niestety kiepskie - trzeba włożyć stosunkowo sporo pracy w odszumianie i wygładzanie obrazu, co i tak niekiedy się nie udaje. Fotografia mocno traci na szczegółowości i nadaje się tylko do niewielkich powiększeń by zachować znośną jakość (jak na moje nieco wygórowane standardy). Po zmniejszeniu na fotce oczywiście szumu nie widać, ale czy o to chodzi? Do pewnych ujęć pasuje duże ziarno, ale nie do wszystkich. Skłaniałbym się więc jednak ku twierdzeniu, że ISO 1600 w olku jak na razie w pełni użyteczne nie jest. Niedługo postaram się zrobić porównanie szumu mojego E-1 z 5D kolegi - zobaczycie rożnicę.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Ja nie mam jakiś wygórowanych wymagań co do super czystości zdjęć. Mam odbitki 20x30 z ISO 1600 (nieodszumione, bo jeszcze nie potrafiłem odszumiać) i jak dla mnie jest git. Zdjęcia ogląda się z odpowiedniej odległości, wtedy nie widać szumu. Zdjęcia pocztówkowe ogląda się biorąc je do ręki, większe formaty ogląda się oprawione na ścianie.
Analogi o wysokiej czułości miały duże ziarno i nikt nie narzekał. Dla mnie ważniejsza jest treść foty niż szum.
Kiedy byłem nastolatkiem (13-14 lat) zacząłem się bawić w fotografię. Miałem swoją ciemnię, Zenita E i kupę zapału. Straszliwie drażniło mnie ziarno, które często wychodziła na moich czarno-białych odbitkach. Polskie i radzieckie materiały były wyjątkowo kiepskie, lepsze enerdowskie trudno dostępne. W Młodym Techniku (popularny "za bolszewika" miesięcznik) była rubryka o fotografii. Prowadził ją Pan Wójcik (nie mogę przypomnieć sobie imienia, chyba Paweł), autor wielu książek - poradników dla fotoamatorów.
Napisałem do niego list, gdzie pożaliłem mu się na ziarnistość moich zdjęć. Pan W. nie olał smarkacza, ale grzecznie i rzeczowo odpisał. Oprócz porad jak uzyskać mało ziarniste foty, spuentował list mniej więcej tak:
"Nie zawracaj sobie głowy ziarnem. Spróbuj go wykorzystać jako środek wyrazu. Jeśli zrobisz świetne zdjęcie, to nikt nie będzie liczył na nim ziarenek. Ważne jest to co fotografia przedstawia".
Mam ten list gdzieś w szpargałach.
Masz absolutną rację, z tym że nie do każdej foty pasuje duże ziarno - szczególnie w kolorze bywa drażniące. Usunięcie zaś go jest niemożliwie bez zamazania detali. Nie jestem szumofobem i nie oglądam zdjęć pod mikroskopem, ale niekiedy ziarno po prostu mi się nie widzi. Dlatego zbieram na jasne obiektywy ;)
PS. 306 bardzo dobra - mina dziecka prześwietna :)
Ja też. Mam lepiej niż inni, bo potrzebuję do szczęścia tylko 14-54. I szlus. Kiedyś może jeszcze jakiś szeroki kąt budżetowy (mam nadzieję, że Olek coś takiego wyklepie. Nie musi być jasny). Małe mam wymagania sprzętowe :D .Cytat:
Zamieszczone przez siwyjohn
Rafał,
Jesli chodzi o obecność ziarna na zdjęciach cyfrowych, to uważam, że to kwestia wrazliwości - estetycznej, artystycznej, czy nawet, osmielam się powiedzieć, wrazliwości nabytej.
Uważam, że bardzo dużo ludzi reprezentuje tę ostatnią, to jest kwestia nabytego, naskórkowego znawstwa, bycia cool i tak jak posługiwanie się slangiem - ochrony grupowej tożsamości, wspólnoty obyczajów, zachowań, stylu zycia, pewnych wartości, które sa dostępne tylko oświeconym., czyli ekspertom od szumu - szumofobom.
I tak, jeśli chodzi o szum, to szumofob wie, ze należy uczynić wszystko, by pogląd o np. nieprzydatności ISO 1600, lub 800 w sprzęcie, który jest w kręgach znawców określony, jako szumodajny uczynić fundamentalnym, niepodważalnym. W tym celu wyciągnie wszystkie argumenty, nawet z całkiem innej półki, łącznie z nieszumiącymi matrycami 39 MPx, mające świadczyć o schyłkowości tego sprzętu, nieprzydatności do powaznych zastosowań i przyczepi się, chociaż selektywnie, ale intensywnie, do takich argumentów, że "a jednak do niektórych zastosowań się ten sprzęt nie nadaje". I nie pomogą tutaj przykłady w postaci zdjęć wykonanych przy ISO 800 i 1600 i pytania o konkretne zastrzeżenia. Szumofob odpowie zawsze - tak, ale mimo wszystko widzę szum, a gdybyśmy to powiększyli, to ho, ho - kaszana. Na pytanie - po co powiększać - jasno nie odpowiada, zamykając dyskusję stereotypem - zanik szczegółów, konieczność odszumiania, akwarela, farbki wodne - oto czynniki stojące na przeszkodzie.
Przejaskrawiłem oczywiście w celu uzmysłowienia sobie i innym, że dyskusja pozostanie nierozstrzygnięta dopóki każda strona będzie dążyła do wyniku jeden do zera w aspekcie, który aparat jest lepszy.
Jesli chodzi o mnie, to pamiętam dobrze czasy ziarnistych filmów czarno-białych - radzieckie, to szumiały nawet przy 100 ISO, NRDowskie przy 400 ISO, krajowe przy 200 i 400 ISO, choć Fotopany HL 400 były coraz to lepsze pod tym względem. Jakoś nie przeszkadzało to fotografikom, na wystawach powiększenia miały takie ziarno, ze dziś każdy cyfrowiec-szumofob by je zdyskwalifikował. A jak szumiały filmy kolorowe!
Jestem fundamentalnym wyznawcą zasady - najwazniejsze jest, co autor chciał pokazać na zdjęciu. Jesli by ogół znawców sztuki (nie zaliczam sie do nich, prosze nie posądzać mnie o zarozumiałość) nie był o tym przekonany, to każdy obraz w muzeum kolejno byłby dyskwalifikowany, ponieważ zawiera pociągniecia pędzla w większości przypadków nie pełniące żadnej roli estetycznej, z wyjątkiem niektórych twórców nowoczesnych - od impresjonistów wzwyż.
Pzdr, TJ
z tym szerokim katem tez mam to samo-znaczy nadzieje :) a co ziarna-wszystko zalezy. na twoich fotach raczej nie przeszkadza, co innego gdybys sie wzial za jakies wesela itp, wtedy moze bylyby zastrzezenia, ale w "twojej" kategorii ulicznej (raczej) podkresla niz sprawia jakis problem. zreszta zycie nie jest tak calkowicie gladkie i wolne od grudek :) wcale nie milabym nic przeciwko, jaeli bys nawet troche "podziarnil" fote 304. a co do szumow na 305, a raczej ich braku, to jestem w szoku. ktoregos dnia wybralem sie na focenie do centrum i popstrykalem troche od 800 wzwyz-bylo tak pol na pol-ale tak jak mowisz-kwestia wprawy (zreszta pozniej sie okazalo, ze spora czesc szumu na budynkach to byl brud :) i reszta dokladnie tak jak mowisz-Neat Image moze sporo wyciagnac.
A pamiętasz Tadeuszu HL-ki, forsowane przy wołaniu do 1600 ASA (33 DIN)? Wtedy dopiero piękne grochy wyłaziły.
Rafał,
Forsowałem tak własnie i cos sie dało z tego wyciągnąć. HLki, czyli 400 ASA, dla mnie były pierwszymi krajowymi filmami o dużej głębi czerni - piękne szczegóły w cieniach sie uzyskiwało z formatu 120, czyli filmu zwojowego o klatce z Pentacona six 6x6 cm.
Pzdr, TJ
Szkoda, że tak wielu ludzi o tym zapomina...Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Może na naszym forum przydałoby się zrobić rubrykę z takimi sentencjami :-)
Od rana zastanawiam się, czy wrzucić tego robala przystojnego do mojego wątku. Będzie tu pasował jak kwiatek do kożucha :roll: . Ale co mi tam - wrzuciłem kiedyś widoczek z drzewem, to może świat się nie zawali jeśli wrzucę makro ;) . Będę dawał takie foty jeden raz na trzysta :D .
307
Boże... Wrażenie podobne, jakbyś wysiadł z BMW typu "rekinek" w białym dresie i kilogramie złota na szyi :-) :-) :-)
Samo zdjęcie oczywiście ok.
:lol: Zamurowało mnie. Lubię takie niespodzianki.
Teraz czekam na majza w wykonaniu Tadeusza ;)
zdjęcia bomba, zwłaszcza 306 - ale to już wiesz....
ziarno????
chciałbym aby mój olek tak szumiał na iso 1600......
ale szczerze - gdyby mi ktoś uwagi nie zwrócił na szum szumu bym nie zauważył....
zdjęcia i fotoamatorzy dzielą się na dwie kategorie:
- pierwsza - zdjęcie jest wyrazem technicznych możliwości posiadanego sprzętu
- druga - zdjęcie jest formą artystycznego wyrazu, odbiciem wrażliwości
akurat mnie bardziej ciągnie do fotografii B&W (za co zrywam ochrzan od małżonki - ona woli kolor), cieszę się, że nie tylko ja i nie tylko ja robię takie zdjęcia za pomocą Olka
zastanawiam się, na ile pomoże mi zmiana obiektywu na 14-54, ale chyba muszę, bo mi coś 14-45 zwariowało ni nie chce za bardzo ostrzyć.... może to znak ????
motyl mi wygląda na z lekka zażółconego :razz:
CZeśćCytat:
Zamieszczone przez olifant
Aha, tych po prawej kwiatków mogłoby nie być, mimo wszystko mnie cieszą takie fotki w obecnej aurze - dodają ciepła :P
Poprzednia fotografia piękna!
Kolejne foty. Temat w moim mieście mocno ograny, pewnie każdy Krakus ma fotę Białej Damy. Ale nic to, wrzucam. Plum.
308
309
O fotce 306 mozna pisac w samych prawie superlatywach jest w Twoim stylu.Faktycznie ciemna głowa w LGR ociupinkę razi.Temat zdjęcia i jego przedstawienie swiadczą o tym ze wiesz kiedy i gdzie znalezc sie z aparatem i kiedy uruchomic migaw
Fotka 307..........nie z Twojej bajki........więcej nie napiszę........pewnie sam wiesz ze to nie to :roll:
308 i 309 ......cały Ty :D
W 308 brakuje mi jakiegos "adresata" tego gestu.W 309..........szkoda ze nie widac oblicza Białej Damy,a przynajmniej większego jego fragmentu.Dwie głowy jako głowny motyw a tylko jedno oko..........pozostawia to pewien niedosyt.........za mało ekspresji.Bo ilez ekspresji moze dostarczyc jedno oko???Jest w kadrze gest....ale bez chocby fragmentu mimiki twarzy ten pocałunek smierci nie robi tak "dramatycznego" wrazenia.Ale fotki są OK.Pozdrawiam
Dziękuję za komentarze. Kolejne dwie uliczne foty (powiększcie je proszę, bo dopiero wtedy można cokolwiek zobaczyć):
310
311
Czy on żongluje szampanami Pikolo? To by dodało dreszczyka emocji ;)
Faktycznie wyglądają jak Pikolo. Markę znam, często kupuję :D . Naprawdę bardzo dobre szampany.Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Myslę,ze facet na fotce 310 jest strasznym przeciwnikiem Zywca............tego mój umysł pojąć nie może :mrgreen:
Ja tam wolę Tyskie. Moja teściowa mieszka w Żywcu.Cytat:
Zamieszczone przez voovoo2
no fajnie, fajnie - ruch jest, lipa by była z zamrożonymi maczugami w sumie. btw. winieta programowo dodana?
Tak. Bardzo lubię winietę, niestety moje obiektywy są wolne od tej wady ;) .Cytat:
Zamieszczone przez olifant
zawsze można dokręcić jakieś oprawki od tanich uvałek żeby trochę zniwelować tą 'wadę' ;)
Dziękuję za komentarze. Kolejna fota nosi tytuł: "Cuda JPII"
312
:lol: Aleś wypatrzył :lol:
ale ciii... wróg czuwa...
Facet zdaje się dosc długo czeka na jakiś cud.......mam nawet wrażenie ze on w te cuda juz nie wierzy :D