Jak już mieli dać jakieś zdjęcia to mogli dać porządne. Jaki portal takie zdjęcia. Czy tylko ja zauważyłem, że powoli widać, że im się nie chce i jadą na opinii? Pytanie jak długo.
Obiektyw jest dla mnie must have. Idealny na wypady w Dolomity :)
Wersja do druku
"ALE" jest takie, że Lumix nie jest szczelny a co do jasności to się nie zgodzę. Często otwieram przysłonę na max by zamrozić chmury w słabym świetle lub drzewa przy wietrze. A jak widać w testach ten 2,8 jest ostry nawet na pełnej dziurze. Poza tym podejrzewam, że Panas będzie wolniejszy.
Po co zamrażać chmury i drzewa? Jeśli wieje, to niech będzie widać na zdjęciu, że wieje :)
Główne pole do popisu w landskejpie nie wymaga dobrego światła a wręcz przeciwnie ustawiasz przeslone lekko powyżej hiperfokalnej i masz ostre wsio. Tutaj małe światło sprawdzi się w gwiazdach i jakiś bliższych foto typu pseudo makro.
Problemu z zamrożeniem chmur nie miałem, bardziej z ich rozmyciem, drzewa i trawy - niech widać że wieje (jak epicure). Jak leje zdjęć nie robię i staram się w ogóle nie wychodzić, lekki deszcz czy śnieg jeszcze mu nie zaszkodził. Wszystko kwestią potrzeb, ogólnie Olek niewątpliwie lepszy ale dla mnie duże znaczenie ma także cena, rozmiar i waga. Optycznie dla mnie Lumix jest całkowicie satysfakcjonujący. Gdy potrzeba robić zdjęcia w ciemnościach te F2.8 Olka może mieć decydujące znaczenie.
Jeśli kupię MZD 7-14 to raczej do pomieszczeń gdzie 12mm jest za wąsko i jest ciemno.
Bardzo mnie ciekawi jak się ten obiektyw spisuje w terenie bo Lumix 7-14 bardzo łatwo łapie flary.
Pod wodę pewnie wygodny będzie w obudowie Olympusa bo obudowy innych producentów wymagają by montować to szkło po zamontowaniu aparatu i oczywiście musi to być specjalny port z pokrętłem.
Ze światła mi nic nie przyjdzie bo i tak by obraz był ostry poza kadrem trzeba przymknąć do f/7 chyba, że port będzie miał powyżej 200mm średnicy.
Ja na flary nie narzekam, w terenie jedynie zdarzał się problem gdy słońce jest bezpośrednio w obiektywie choć i tu często pomaga większa dziura (jak się da), zresztą w innych obiektywach też w takich warunkach flary z reguły się pojawią. W pozostałych przypadkach przesłonienie dłonią padającego słońca na przednią soczewkę rozwiązuje problem, może to niewygodne ale skuteczne prawie w 100%. Problemy zdarzały się w ciemnościach i silnym źródle (jeszcze gorzej źródłach) światła jak ciemny pokój z jasną żarówką. W nocnych fotach w mieście czy też dużych pomieszczeniach z typowym niezbyt silnym oświetleniem szczególnych problemów nie zauważyłem.