Po Japończykach czas na Hiszpanów z Quesabesde.
http://tinyurl.com/cdl4cj6
Wersja do druku
Po Japończykach czas na Hiszpanów z Quesabesde.
http://tinyurl.com/cdl4cj6
Olympus E-M5 + OLYMPUS M.60mm F2.8 Macro
-
-
-
http://www.flickr.com/photos/5464226...n/photostream/
Zanabyłem sobie to szkiełko i jako że jest to mój pierwszy obiektyw makro mam pytanie - na obiektywie jest przełącznik zmiany odległości ostrzenia. Ostatnia pozycja to 1:1. Ale w zasadzie to nie mogę tam ustawić "przełącznika" na stałe bo wraca on do pozycji niższej. I pytanie takie czy mam tym przełącznikiem dojeżdzać w jakichś sytuacjach na 1:1 czy jest to zbędne? Obiektyw sam ustawia 1:1 w konkretnych sytuacjach?
To ja wiem, ale przy pozycji 1:1 przełącznika nie można ustawić na stałe. Najlepiej to pokazać na zdjęciu. Jest biały wskaźnik i 3 "kropeczki" w których możemy go ustawić. Wyżej jest pozycja nr 4, oznaczona 1:1. Tego nie można ustawić na stałe. Można tym pokrętłem z białym wskaźnikiem dojechać do 1:1, ale wskaźnik sam wróci do pozycji wcześniejszej. I zastanawiam się po co to jestCytat:
Przełącznik ustawia po prostu na minimalną odległość ogniskowania.
To służy do ustawienia skrajnej wartości obiektywu. Nic więcej. Taki ułatwienie zamiast upierdliwego kręcenia pierścieniem, co może trochę trwać. Przy włączonym AF bezcelowe. Przy używaniu MF (a to ktoś używa tego inaczej?) przydatne (np. po resecie do wartości podstawowej).
Rozumiem. Czyli to nie jest przełącznik 1:1 tak jak na początku myślałem :)A czemu nie? Po pierwszym dniu zabawy wydaje mi się, że AF w większości przypadków dobrze trafiaCytat:
a to ktoś używa tego inaczej?
Przy skalach typu 1:2 - 1:1 każde ruszenie pierścienia (AF) zmienia nie tylko punkt ostrości ale również kadr (ogniskowa). Poza tym wystarczy wahnąć się o 1 mm i już ostrość jest gdzie indziej. Od zawsze małe rzeczy robię delikatnie przybliżając albo oddalając aparat.
AF działa a i owszem sprawnie ale jak już się trochę zgubi to leci w kosmos. Jakoś bardziej ufam MF.
Chociaż ostatnio używałem do bardzo martwej natury (sople lodu) ze statywem i wtedy czasami używałem dotykowego AF w OMD.
Rzeczywiście :) Delikatny ruch ręką w jakąkolwiek stronę i tracę ostrość na obiekcie. Do tego jest bardzo wąski "pas ostrości".
Nasunęło mi sie jeszcze pytanie - czy skalę odwzorowania 1:1 lub 1:2 jakoś przełączam na obiektywie czy zależy ona od odległości ( lub wielkości? ) obiektu i zmienia się sama?Cytat:
Przy skalach typu 1:2 - 1:1
Zmienia się sama wraz z oddalaniem od fotografowanego obiektu. To jest tylko wyliczenie: wielkość fizyczna tego co fotografujemy do wielkości matrycy. Skala jest widoczna na górnej szybce wraz z odległością, z której ją uzyskamy. Oczywiście odległość jest od matrycy, tak więc żeby uzyskać odległość od przedniej soczewki trzeba odjąć długość obiektywu i jeszcze troszkę. 1:1 jest dla 19cm a 1:2 jest dla 23cm. Różnica odległości niewielka, ale kadr już zupełnie inny.