Kapitalna relacja, zaraziłeś mnie tym krajem...
Jedno pytanie - jak tam z klimatem - że ciepło to wiem, ale czy w całym kraju jest wysoka wilgotność?
To największy dla mnie problem...
Pozdrawiam
Wersja do druku
Kapitalna relacja, zaraziłeś mnie tym krajem...
Jedno pytanie - jak tam z klimatem - że ciepło to wiem, ale czy w całym kraju jest wysoka wilgotność?
To największy dla mnie problem...
Pozdrawiam
Mam jeszcze kilka ciekawych porcji, którymi chętnie się podzielę.
A z innej beczki. Mam nadzieję, że panowie serwisanci naprawią w końcu moje łącze po czwartej interwencji, bo nadaję teraz na jakimś kradzionym z powietrza:???:.
---------- Post dodany o 00:29 ---------- Poprzedni post był o 00:01 ----------
Z tą wilgotnością to jest tak, pojechaliśmy celowo w połowie listopada by nie było zbyt dużo opadów, co za tym idzie komarów.
Na pólnocy (Hanoi, zatoka Ha Long) temperatura 20-24 stopnie w cieniu, wysokiej wilgotności nie odczuwaliśmy, w nocy temperatura spada do 16-18 stopni.
W górach też koło 20 stopni w cieniu, bo mało kiedy idzie się po otwartej przestrzeni (wszystko gęsto zarośnięte), wilgotność koło 80-90%, drzewa porośnięte mchami, paprociami i storczykami, świadczy to o tym, że jest wilgotno.
W nocy w górach na wysokości koło 3000 metrów temperatura spada po zachodzie, w ciągu kilku godzin prawie do 0 stopni, jeżeli nie wieje, jak wieje to robi się cieplej koło 5-8 stopni a wilgotność wzrasta do 100%, nie pada a wszystko jest mokre i wszędzie kapie woda z roślin, namiot mieliśmy przemoczony całkowicie.
Na południu temperatura 35-38 stopni w dzień, w cieniu, wilgotność jak sprawdzałem 90-97%, jest trochę ciężko na poczatku, ale po 2 dniach można sie przyzwyczaić, w nocy 28 stopni, woda w morzu cały czas 29 stopni.
Większą ulgę czuje się dopiero na płaskowyżu w centralnej części Wietnamu, jak dojechaliśmy do Dalat to czuło się klimat jak u nas latem w Beskidach, bardzo komfortowo. Pozdrawiam
Coby mnie nikt o "zboczeństwo" nie posądził to powiem tylko tyle, że znów z niecierpliwością wyczekuję kolejnej dawki :)
Nie wiem czy wiesz, ale to mocno uzależnia :)
Relacja z targu rybnego świetna. :grin:
Pisałeś o tym, że rybacy starają się sprzedać wszystko przed przypływem, który jak rozumiem sprząta targowisko. :wink:
Przez Ciebie Marcin bym się do roboty spóźnił ;)
Relacja z targu rybnego wyśmienita :roll:
Na zakończenie pobytu nad morzem, kilka zdjęć z codziennych zajęć ludności, na brzegu w wiosce rybackiej.
Kierowca skutera, zajmuje się transportem ryb, jako nieliczny bardzo chętnie pozował do zdjęcia.
139.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/139.JPG
Tak wygląda transport ciężki.
140.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/140.JPG
Dyskusje po zakończonym handlu, tylko nie wiem czy dla nich był udany.
141.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1411.JPG
Kobiety z pustymi koszami wracają do wioski, teraz mają już lekko na plecach.
142.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1421.JPG
Czasami noszą kosze na jednym ramieniu.
143.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1432.JPG
Inni liczą zarobione pieniądze i odpoczywają w typowej dla nich pozycji, czyli kucając. W takiej pozycji bardzo często negocjują ceny na targowiskach. Na zdjęciu widać jakim materiałem utwardzają drogę do plaży, lepsze to niż piasek w którym skutery często grzęzną.
144.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1441.JPG
Przed przypływem jest czas na drobne naprawy z "zachowaniem przepisów bhp".
145.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1451.JPG
Ze starych łodzi pozyskują części zamienne.
146.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/146.JPG
Niektóre części trzeba delikatnie obrobić. Używają naprawdę najprostszych narzędzi, tasak, maczeta i młotek są na podstawowym wyposażeniu.
147.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/147.JPG
Ja piernicze, to BHP jest bezbłędne :mrgreen:
kucac podobno moga pare godzin, mutanty jakie :)