630. Ślimak samobójca :wink:
Wersja do druku
630. Ślimak samobójca :wink:
No raczej tak - spadło się biduli po tym wyczynie z I piętra na płyty betonowe na dole aż echo poszło.
A tutaj ostatnia fota przed tym jak się odkleił - dosłownie sekunda przed :). Dla celów poglądowych rozjaśniłem fotę :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1404134556
Czarus tylko juz nie samochody plis, mam zle skojarzenia, juz mialem wczoraj do Ciebie dzwonic przejezdzajac bez Lodz i mi wypierdzielilo opone, dobrze, ze na zapasie sie do Gdanska doturlalem:)
pozdroofka
Było mu pochówek zrobić, zginą śmiercią bohaterską podczas ucieczki z niewoli, źle ocenił wysokość ;)
Trzeba było dzwonić, mój tata ma wulkanizację to może coś by się wymyśliło :)
Poszedłem teraz specjalnie na balkon sprawdzić - leży jakby w innej pozycji tak jakby się otrząsnął i pozbierał (jest szansa, że przeżył). Wieczorem będę wychodził to sprawdzę czy nie potrzebuje superglue aby posklejać domek ;) :)
SENSACJA!!!! Najnowsze wiadomości z balkonu w sprawie ślimaka. ŚLIMAK PRZEŻYŁ ten karkołomny upadek na plecy z I piętra. HURAAAAA!!!!! Na dowód tego fota z mojego analogowego Vivitara 28-210 podpiętego jeszcze pod telekonwerter x2 :D trochę łapy mi się trzęsły z emocji więc wybaczcie poruszenie ale to dla mnie poruszający kadr tak więc poruszenie MUSI być hehe ;). Jak donosi nasz korespondent balkonowy widać spękania na skorupie ale ślimak żyje. Kolejne świeże wiadomości o tym "CZY ŚLIMAK ŻYJE. CZY TO ŚLIMAK PODSŁUCHIWAŁ CZY MOŻE JEDNAK PODSŁUCHIWALI ŚLIMAKA" w kolejnym wydaniu wiadomości po 22 :D
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1404142258