Ale porównujesz obiektywy z kompletnie różnym światłem... f/1.2 to zupełnie inna para kaloszy tak pod względem optyki jak i mechaniki...
Wersja do druku
Niby tak, ale to już wykracza poza kanony wiary ;)
To jest otyle ciekawe, że jasność obiektywu jest zjawiskiem czysto matematycznym. Jeśli ktoś wprowadza ekwiwalent ogniskowej, to automatycznie pojawia się ekwiwalent jasności, no ale matematyka i fizyka to jedno, a wiara w marketingowe cuda to drugie. Nie obrażajmy uczuć osób wierzących.
Tylko po co:) Te dyskusje się tu toczą od lat i nic się nie zmienia. Dyskusji sporo, zdjęć mało:).Cytat:
Ale w takim razie taką samą konsekwencję trzeba mieć przy porównywaniu ogniskowych
PS. Co do stosunku jakość/cena - u mnie w rodzinie "pojawił się" trzeci Olek, M10.3 + naleśnik + 45mm 1.8. Kupiony za <2900. Przeglądałem co innego w innych systemach i ciężko nawet o samo body w tej cenie, FF zupełnie poza zasięgiem. Wydaje mi się, że w dobie kryzysu, który na nas czeka, takie tanie, małe aparaty mogłyby szukać swojej szansy, zwłaszcza w tele, gdzie komórki jeszcze długo będą słabe.
Jestem na tym forum ileś tam lat i widzę, że spora ilość osób nie umie cieszyć się z tego co ma.
no cóż, zazdrość ludzka rzecz, marudzenie także ;)
a u mnie OMD Em5 mk II ma się całkiem fajnie z kilkoma szkłami pro, A7II i A7R4, tez dobrze z kilkoma szkłami mniej pro, bo mnie nie stać ;) RX100 mk III też zadowolony w kieszeni sobie siedzi, srajfon też foci aż miło. Do tego starsza ode mnie Yashica TLR i w podobnym wieku Mamiya też TLR. Siakieś otffforki w dziwnych formatach (6x12 i 4x5") ;) Aż dziw, że to wszystko się ze sobą nie pokłóciło i nie wywołało X wojny podwórkowo-systemowej :D