Jak ktoś jest zainteresowany krótką wideorelacją ze spływu, to zapraszam
https://www.youtube.com/watch?v=hGa3e4FOKVU
Wersja do druku
Jak ktoś jest zainteresowany krótką wideorelacją ze spływu, to zapraszam
https://www.youtube.com/watch?v=hGa3e4FOKVU
Fajna relacja !
Fajnie, że się podoba. Jak ktoś jest zainteresowany innymi moimi filmami z kajaków, to mam ich kilka. Każda z tych wypraw była świetna, ale jak jak ktoś szuka emocji, to Wel z tych rzek da Wam ich najwięcej. Gwarantuję ;) Wieprza i Studnica, to super dzicz, zwłaszcza Studnica jest genialna. Jest tu trochę walki na drzewach, podobnie jak na Welu na Piekiełku, ale rzeki są delikatnie spokojniejsze i przerzucanie kajaka przez przeszkody częściej dopada człowieka. Dobrzyca i Rurzyca to przepiękne i dość spokojne rzeki. To raczej okolica do cieszenia oka. Zwłaszcza Rurzyca jest urocza, ale i Dobrzyca klepie zad. Piława też jest fajna, ale tamte fajniejsze ;)
https://www.youtube.com/watch?v=f4vGy4QNODE
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Niestety, ale system uniemożliwia wrzucenia 3 filmów, więc będę musiał chwilkę odczekać
https://www.youtube.com/watch?v=40OrJpMiVSY
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
https://www.youtube.com/watch?v=uFf4NrtUcic
Znowu wracam do Was ze spływem. Tym razem był to ogólnie pojęty szlak Krutyni, choć lekko zmodyfikowany. Początkowo mieliśmy startować na Babancie, ale ilość wody w tym roku w rzekach jest wyjątkowo niska, więc zdecydowaliśmy się rozpocząć spływ na Tejsówce, która też była mega płytka. Zawsze unikałem tych okolic z oczywistych przyczyn, ale jesienią przez 4 dni spotkaliśmy tu dosłownie 5 kajaków. Oczywiście klasycznie spaliśmy pod namiotami. Ostatniego dnia kimnęliśmy się tylko w Brdzie w Ukcie by na "świeżo" wracać do domu ;) Nie lubię rankingów, ale początkowy odcinek wyprawy i Krutynia na wysokości Krutyńskiego Piecka bardzo mi się podobały. Ten pierwszy był przepiękny przyrodniczo, a drugi choć wijący się pomiędzy domami, to był bardzo uroczy. Smaczku dodają niewątpliwie zadbane gospodarstwa, tak dalekie od tego co czasem się widuje w mniej turystycznych okolicach. Finisz w Iznocie też był przyjemny, podobnie jak odcinek z jeziora Tejsewo do Babięt.
Dzień 1
Rzeka Tejsówka z jezioro Krawienko na jezioro Tejsewo, gdzie nas lekko zmoczył deszcz
848
Załącznik 248378
849
Załącznik 248379
850
Załącznik 248380
851
Załącznik 248381
852
Załącznik 248382
853
Załącznik 248383
854
Załącznik 248384
Odcinek Babancką Strugą z jeziora Tejsowa do PTTK Babięty
855
Załącznik 248400
856
Załącznik 248401
Dzień 2
PTTK Babięta - Spychowo. W planach miał być Zgon, ale za mało czasu nam zostało. Niestety namioty po nocy schły nam dość wolno i wystartowaliśmy dopiero o 12:00. Na szczęście tego dnia było słońce, które z rana fajnie zaświeciło.
857
Załącznik 248418
858
Załącznik 248419
859
Załącznik 248420
860
Załącznik 248421
861
Załącznik 248422
862
Załącznik 248423
863
Załącznik 248424
864
Załącznik 248425
865
Załącznik 248426
866
Załącznik 248429
867
Załącznik 248427
868
Załącznik 248428
869
Załącznik 248430
Masz oko, niektóre świetnie wypatrzone :)