Oglądałeś (czytałeś) Szwejka, tam lewatywa była na wszystko... Na "bez jaj..." też się sprawdzi.
Wersja do druku
Idę po piwo :twisted:
Lewatywa, powiadacie.....
Wezcie no go przytrzymajcie.... :mrgreen:
Na dekielki ? Daj spokój, gdzie krew ? Jak już mam dać d... znaczy pod lewatywę, to kości muszą trzaskać :D
Dobrze, że wybrałeś dekielki. Nie masz szans. mam dekielek z Taira 300 foto snajper.
żeby nie zostać pozwanym na pojedynek z ostatniej wrzutki helmutha podobają mi się dwa ostatnie ;)
a co do pojedynku to proponuję na dekielki i strzelby (aparaty): jeden wyrzuca dekielek w górę, a rywal strzela autofokusem serią i na zmianę, kto więcej ustrzeli ostrych kadrów- wygrywa :)
Dekielki mogą być z zauważonych przez kogoś śmietników, jako osłona przed napastnikiem. :-P
A np. monopody (najlepiej z ostrym końcem) jako broń ofensywna, będzie krew, będzie zabawa. :wink:
Trzeba jeszcze wyznaczyć ochotnika z dużymi stopami aby udeptał Wam tą ziemię. :cry::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Erkę wezwie się później. :mrgreen:
A nocne foty super. :grin:
No i co? Jak pojedynek? Jest już pierwsza krew?
No, jakoś wyglądają te purpury i magenty. Żółcie też zyskały.
A może teraz podciągniemy cienie i światełka o, dajmy na to na początek, +15 (w skali -100..0..100, jak w LR), a na wodę adjustment brush z contrast +15, i clarity +10?
---
Kolba z Bodziem to mogą zrobić pojedynek na E-30 (wynika ze stopki Kolby, że E-30 jest na stanie) i kadr o świcie. Ładnie skomponowany i ze ślicznymi światełkami i podciągniętymi cieniami i wygładzonym szumem.
RAW-a poproszę :). Mail masz na PW.
No "teraz podciągniemy" było do Ciebie :). Technicznie nie mam narzędzi do obróbki przy sobie.
Daj wszystkie, sklejam, reperuje, gwoździe przybijam. Oczywiście jeśli to nie problem.
Cześć Heniu :roll::mrgreen:
Witaj :)
Skoro tak, to jeszcze jeden nocny obrazek ze Szczecina:
Załącznik 164368
Te poprzednie "ze statywu" - chyba lepsze. Pozdrówka.
No ja już podrzuciłeś RAW-y to zrobiłem trochę więcej. To ostatnie zdjęcie jest niedoświetlone moim zdaniem. Ale z drugiej strony przepaliłbyś światła.
Dzięki za RAW-y. Usunąłem.
Przy "nocnych" zdjęciach, zawsze używam sparafrazowanego tekstu z Misia- "jest noc, to musi być ciemno". Porównałem pierwsze zdjęcie z moją wersją:
Twoja Załącznik 164375 moja Załącznik 164374
Może inni się wypowiedzą. Nasze opinie będą stronnicze :)
A jakby tak coś pośrodku ? :roll:
Dlaczego ma być ciemno? Czy może chodzi Ci o to, że jeśli cienie są słabe to trzeba je zostawić? Gdzie zatem przyłożyć punkt pomiaru światła?
Czy w nocy musi być ciemno ?, aż tak ciemno ? Może i tak, zawsze można jeszcze ciemniej niż Twoja wersja ? bo przecież noc wszystko tłumaczy.
Jestem za pierwszą wersją.
PS.
Jak jest zbyt ciemno po prostu nie zrobiłbym zdjecia, jakby miało odzwierciedlać rzeczywistość, ewentualnie w obróbce bym rozjaśnił.
w każdym wypadku wolę ciemniejsze wersje. Wyglądają prawdziwie, żyją i działają, a te maksymalnie rozjasnione sa dla moich oczu sztuczne i plastikowe....
To tylko moje zdanie oczywiście....
Ciemność i tylko ciemość
nie wiem czy ten komentarz powyżej jest odpowiedzią na moje słowa, ale na wypadek gdyby jednak był to dołożę kilka słów.Cytat:
Ciemność i tylko ciemość
Tak jak na człowieka patrzy się pod różnym kątem tak samo patrzy się na obrazki.
Jeden woli kolacje przy świecach w wyjątkowej atmosferze, inny bal w świetle reflektorów.
Jeśli ktoś patrzy na obraz jak na zbiór plam, świateł, cieni, kolorów to pewnie wybierze jaśniejszy, gdzie po kolei każdy element może sobie obejrzeć.
Ci którzy z obrazka próbują coś "wyczytać", poczuć klimat tej chwili, a nie tylko nasycić oczy prawdopodobnie wybiorą ciemniejszą wersję.
Na rozjaśnionych wbrew pozorom widać mniej szczegółów niż wpatrując się w ciemną wersję. Drobiazgi znikły w świetle a kontury się rozpaćkały (pewnie odszumianiem). Wyszło bardzo nienaturalnie, jak próba zrobienia z nocy na siłę dnia. Jedno z drugim się gryzie dla mnie.
Gdyby ciemniejsza wersja była jeszcze ciemniejsza pewnie też bym optowała za rozjaśnianiem, ale ona jest wystarczająco czytelna pomimo mojego już nie sokolego wzroku...
---------- Post dodany o 22:04 ---------- Poprzedni post był o 22:01 ----------
szczerze mówiąc nie bardzo mogę zrozumieć o czym piszesz....
Jeśli dotyczy to słów "w każdym wypadku" to one odnoszą się do tych zdjęć zamieszczonych konkretnie w tym wątku jako ciemniejsze i jako jaśniejsze a nie do wszystkich zdjęć jakie kiedykolwiek ktoś już zrobił
Czekaj! Nie bardzo rozumiem co znaczy słabe cienie?
U nas, raczej nie ma "białych nocy" więc musi być ciemno. Wiesz chyba dokładnie, że zdjęcia nocne robi się zwykle późnym popołudniem. Poczucie "aż tak" albo "jeszcze ciemniej" to sprawa indywidualnego odbioru.
De gustibus non disputandum est ;)
Zdjęcia ze statywu są o niebo lepsze od poprzednich:wink:
Jeśli zaś chodzi o wersję jaśniej/ciemniej to sposób obróbki hadesa bardziej mi odpowiada. Choć rzeczywiście jego wersja jest mniej szczegółowa w światłach(jest to oczywiście do poprawy) to dzięki rozjaśnieniu zdjęcia nabrały blasku. Mnie szczególnie podoba się to drugie zdjęcie. Można jeszcze spokojnie nad nim popracować selektywnie dla uzyskania lepszego efektu. Teraz zależy dla kogo ten efekt jest lepszy. I tak jedni myślą że bardziej naturalnie inni, że to mniej. Tylko jak było rzeczywiście wie tylko autor. Następna sprawa to, czy ta rzeczywistość jest ładniejsza od tej trochę zafałszowanej. Ja zawsze wolę tą ładniejszą w moim mniemaniu:grin:
No i co mam odpowiedzieć?
Że na stadionie piłkarskim, późnym wieczorem, w czasie meczu jest jaśniej niż w południe, kiedy meczu nie ma? No i co z tego?
Moje zdjęcia, to nie zdjęcia dokumentacyjne z miejsca wypadku, na potrzeby dochodzenia.
Chcesz się pokłócić?
OK, myślałem, że masz jakieś wątpliwości, na które mógłbym odpowiedzieć :mrgreen: