THX! :mrgreen:
171. Kilka zdjęć temu pokazywałem portret Kangu, teraz przedstawiam Fubu, przyjaciela Kangu. Mają podobną historię i razem mieszkają na jednej wyspie. Fubu jest młodszy od Kangu, ma 16 lat.
Załącznik 217210
Wersja do druku
THX! :mrgreen:
171. Kilka zdjęć temu pokazywałem portret Kangu, teraz przedstawiam Fubu, przyjaciela Kangu. Mają podobną historię i razem mieszkają na jednej wyspie. Fubu jest młodszy od Kangu, ma 16 lat.
Załącznik 217210
przyjemny pyszczek ;)
choć wolałam starszego kolegę :)
Fajny kolega :-)
Normalnie jak w sklepie kolonialnym, same cuda pięknie wyeksponowane :)
Fota 171 jest bardzo fajna, ale 167 jest the best :). Bardzo ładnie pokazujesz zwierzęta.
Miło, że zaglądacie, komentujecie... Dziękuję!
172. Jedna z wielu ważek w Malawi. Nie podjąłem się próby identyfikacji - nie jestem w tym zakresie specjalistą :/
Załącznik 217403
Poza kolorem. wypisz wymaluj nasza rodzima :)
Oj tak, ciężko było przeoczyć tą ważkę a jeszcze ciężęj przejśc obok nie i nie spróbować zrobić jej zdjecia :D
Dzięki za komentarze :)
173. Mam nadzieję, ze nie macie dość pelikanów bo po raz kolejny przedstawiam Wam Pelikana kędzierzawego w jego próbie wylądowania na jeziorze Kerkini w Grecji.
Załącznik 217440
Nie mamy dosyć:)
Takich fajnych pelikanów nigdy dość! :-)
miło mi poinformować że poniższe zdjęcia zostały zgłoszone do konkursu na najlepsze foto grudnia
Cytat:
Zamieszczone przez Lilen
Dziękuję za nominację :)
174. Sympatyczna kobieta sprzedająca warzywa ze swojego ogródka na lokalnym targu w miejscowości Mzuzu w Malawi.
Załącznik 217531
Wampir jej nie dopadnie. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Nie mamy dosyć... pelikan wita Cię z otwartymi ramionami - super ujęcie :grin: Pani z Mzuzu bardzo sympatyczna :)
Ziom dawaj więcej Pelikanów i wszystkiego innego :).
pozdrro
irass
Dzięki, daję więc wszystko inne :)
175a. Kuouyou to dziewiętnastoletni goryl nizinny przywieziony do rezerwatu Lesio-Louna w Kongo Brazzaville z londyńskiego zoo. Ten rezerwat prowadzi program przystosowywania goryli, takich jak Kouyou, do życia na wolności. Są trzymane w warunkach półwolności na dużych wyspach rzecznych, gdzie można je obserwować z łodzi podczas karmienia.
http://opioom.com/fauna/mammals/Kouyou_002.jpg
175b. A to jego portrecik...
http://opioom.com/fauna/mammals/Kouyou_001.jpg
176. Znany Wam już zimorodek malachitowy tym razem prezentuje się od strony grzbietowej :)
http://opioom.com/fauna/mammals/Mala...fisher_002.jpg
King Kong i zimek, wzorowe zdjęcia, szczególnie portrecik :)
Zimek pierwsza klasa :)
Młodzieżowe THX!
177. Ridbok południowy (Redunca arundinum), Nyika National Park, Malawi
Antylopa jak antylopa ale krajobrazy w Parku Narodowym Nykia były mocno nieafrykańskie. Dużo kwiatów, pagórków, nam się kojarzyły raczej z Islandią, może niektórymi rejonami Polski (niektórym ze świętokrzyskim) ale nie z Afryką. Jeżeli znajdę jeszcze jakieś zdjęcie z tego parku nadające się do publikacji to może sami się przekonacie :)
http://opioom.com/fauna/mammals/Southern_reedbuck.jpg
178a. Dziewczynka z zapałkami... wróć! - Dziewczynka z lizakiem, którą spotkałem w wiosce Bandawe nad brzegiem jeziora Malawi.
http://opioom.com/people/Girl_Bandawe_001.jpg
178b.
http://opioom.com/people/Girl_Bandawe_002.jpg
Portrecik Kuouyou mega. Akurat oglądałem "Instynkt" z Hopkinsem - polecam, świetny film. Coś o gorylach. Dorwałem wczoraj w koszyku z przecenami w MM DVD za 9 zł. Dziewczynka z ufnym wzrokiem też pięknie uchwycona.
zaległości nadrobione, wszystkie zdjęcia pierwsza klasa, każde warte wyróżnienia, przyciągają kolorami, perfekcyjnie dobranymi kadrami. Zaglądanie do Twojego wątku to sama przyjemność :grin::grin::grin:
Rogaś z Parku Nyika pięknie zapozował i słodziak z lizakiem zachwyca :)
Foteczki dziewczynki z lizakiem cud piękności, na drugim troszkę symetrii zbrakło w tle, jeśli już mam się czepiać.
Pzdr, TJ
miło mi poinformować że poniższa fota została zgłoszona do konkursu na najlepsze foto stycznia :)
gratulacje
Cytat:
Zamieszczone przez Lilen
Dzięki za komentarze, odwiedzin no i nominację :)
179a. Kolejny kadr z migracji, przybliżenie na walkę o przetrwanie w ujęciu jednostek...
Załącznik 218440
179b. A ten kadr obrazuje (mam taką nadzieję) jak wielkie jest to widowisko. Dziesiątki tysięcy a może setki tysięcy, antylop Gnu, jedna za drugą kierowana wewnętrznym instynktem, nie bacząc na niebezpieczeństwa podejmuje próbę przekroczenia rzeki Mary. Nie wszystkim się udaje. Niektóre padają łupem krokodyli (baczne oko wypatrzy jednego w tym kadrze) lub łamią sobie nogi skacząc z wysokiej skarpy co skazuje je na powolną śmierć w męczarniach lub stając się łatwym łupem dla lwów. Uporczywe, monotonne odgłosy słychać godzinami, stado nadciągające z oddali wydaje się nie mieć końca - najdłuższą przeprawę oglądaliśmy ponad 3 godziny i nie doczekaliśmy się jej końca bo ze względu na zbliżający się zmrok musieliśmy wracać do kampu.
Załącznik 218441
Niesamowicie widowiskowe zdjęcia! To jak to musi wyglądać w realu, niezapomniane wrażenia :)
jestem w raju:shock::shock:
niech to się nie kończy...
Wspaniałe kadry :)
Kadry wspaniałe, ale pewnie i tak nie umywają się do wrażeń podczas obserwacji na żywo takiego widowiska...
A gdzie byłeś robiąc zdjęcia - jestem ciekawa jakie to są odległości - i jak widziałes przez wizjer jakies większe ruchy to czy serducho nie zabiło mocniej ;) ??
zdjęcia robią ogromne wrażenie
Byłem na brzegu po drugiej stronie rzeki, trudno mi teraz ocenić ale mogło to być 30m do 50m. Obydwa zdjęcia zostały zrobione z tego samego miejsca. Przybliżenie przedstawia akcję, która działa się w miejscu widocznym po prawej stronie szerszego ujęcia.
Akcja dzieje się cały czas, adrenalina podczas oglądania/robienia zdjęć jest "non stop" na bardzo wysokim poziomie. Nigdy nie wiesz w którym miejscu będzie najciekawsza akcja więc aparat jest cały czas przy oku i wyszukuje najciekawsze miejsca do sfotografowania.
Od tego można się uzależnić! Ogólnie fotografia natury jest mocno nieprzewidywalna, nigdy nie wiesz co się wydarzy a na zrobienie dobrego zdjęcia jest ułamek sekundy. Nie chcę nawet pamiętać ile dobrych ujęć straciłem bo akurat odłożyłem na chwilę aparat lub chciałem wymienić na inny z innym obiektywem. Czasami jeździ się godzinami szukając ciekawego tematu a jak się go znajdzie to ma się kilka sekund na zrobienie dobrego ujęcia. Jeżeli aparat nie jest przygotowany (np się uśpił, złe ustawienia z poprzedniej akcji, dekielek na obiektywie itp) to szansa przepada. Wielokrotnie jestem przez to mocno sfrustrowany i mocno się powstrzymuje aby nie rzucać "mięsem" lub aparatem ale i tak nie mogę bez tego żyć.
Jakiś filmik z przeprawy nagrałeś? Też pewnie byłby ciekawy. Co do fotografowania nieprzewidywalnej przyrody, mam podobne doświadczenia i odczucia :grin:
dzięki za dogłębny opis :)
tak czułam że tam buzuje :) :) :)
i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy
z tej akcji masz tyle dobrych ujęć że ciągle się zastanawiam które z nich najlepsze a wybrać ciężko - bo wszystkie się podobają :)
Coś z przeprawy na pewno jeszcze wrzucę ale ponieważ nie lubię eksploatować za długo jednego tematu to teraz z innej "beczki"
180a. Raz do roku w miejscowości Djanet na Saharze w Algierii obywa się tradycyjny festiwal Sebeiba zakorzeniony w naprawdę odległej historii. Podobno jego początki zrodziły się w wyniku konfliktu pomiędzy dwoma plemionami zamieszkującymi ten sam teren. Konflikt przebiegał stosunkowo łagodnie a z czasem przemienił się w konkurencję, które plemię lepiej zatańczy rytualne tańce. I tak do czasów współczesnych przetrwał w formie niemal niezmienionej. Obecnie mieszkańcy dwóch najstarszych dzielnic Djanetu kontynuują tradycję: najlepsi tancerze, w tej roli mężczyźni a nawet dzieci, tańczą do śpiewu i rytmu wybijanego przez kobiety. Wszyscy ubrani w tradycyjne stroje rywalizują w kurzu od rana do wieczora z niewielką przerwą przez południe, kiedy słońce praży najmocniej.
Załącznik 218490
180b.
Załącznik 218491
tego typu historie to kwintesencja podróżowania
lubię poznawać zwyczaje i tradycje danej społeczności do której przyjeżdżam z daleka :)