W każdym teście są inne wyniki. W wielu przypadkach błędne. Doszedłem do przekonania, że czytanie ich nie ma żadnego sensu, chyba że ktoś lubi lekturę fantastyki naukowej.
Wersja do druku
W każdym teście są inne wyniki. W wielu przypadkach błędne. Doszedłem do przekonania, że czytanie ich nie ma żadnego sensu, chyba że ktoś lubi lekturę fantastyki naukowej.
Body wypasione jak nigdy, jakość obrazu jak zawsze :)
Ja bym tam nie rzucał kamieniami w testujących - widocznie procedury testów są takie a nie inne, a elektronika olka wymaga być może innego podejścia.
Ten teścik Nikon/Canon/Olympus w zakresie dynamiki ukazał mi moją ułomność. Nie potrafię wyróżnić, który aparat ma jaką rozpiętość :o Ot jedne są ostrzejsze a drugie mniej. Nie widzę zbytnio różnicy w ilości detali czy jakości fotki.
Nie mam na myśli konkretnych modeli, tylko ogólnie. Tam, gdzie testuje się za pomocą oprogramowania, tam wszędzie wyniki są odmienne. Zobacz testy jakiegokolwiek aparatu z imaging-resource i z Optycznych. W obu przypadkach używa się Imatestu i w obu przypadkach wyniki są zupełnie różne.
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest zestawienie obok fragmentów zdjęć z kilku konkurencyjnych aparatów i ewentualnie jakiś komentarz słowny.
O właśnie, a propos bezużytecznych testów z wykresami/tabelkami... Na dpreview pojawił się test canona 500D, a w nim dość ciekawe (przynajmniej dla wszystkich pixel-zboczeńców, onanistów sprzętowych i wielbicieli testów wszelakich) porównanie jakości zdjęć z kilku modeli na przykładzie pomysłowego zestawienia cropów: http://www.dpreview.com/reviews/canoneos500d/page15.asp
Warto spojrzeć sobie na jpegi, a następnie niżej, na rawy. Ciekawie wygląda ten zdegradowany jpeg z E-620 z iso 1600 ;) Z kolei raw wygląda już duuużo lepiej. Potwierdza się moja teza, że Olympus nie nauczył się jeszcze odszumiać jpegów i póki się nie nauczy, to nie powinien nawet próbować, bo tylko wszystko zepsuje. I potwierdza się też to, że na zdjęciach (z rawów) nie wygląda to tak źle, jak to wykresy malują. Przy okazji widać, że chyba nie wszyscy grają fair, bo te rawy z nikona mi wyglądają na lekko zglacowane.
Dziwnie wygląda przejście na E-620 z iso 200 na 400 (test RAW).
Hm. Tak brzmi ostatnia z wad w teście optycznych... nie kapuję, jak coś co jest o 1/5 większe, jest takie samo...
mam dziwne wrażenie, że ten test ukazuje po prostu rozdzielczość nie matryc, a obiektywu na jakim był wykonywany... dobrze kombinuję?
Nie wiadomo, dopóki nie sprawdzą na innym obiektywie. Jak podepną ostrzejsze szkło i stwierdzą, że rozdzielczość się nie zwiększyła, to znaczy, że z tą matrycą doszli już do ściany. A jak się okaże, że jednak dało się coś jeszcze wyciągnąć z rozdzielczością, to znaczy, że patałachy z nich, a nie eksperci.
mam pytanie do uzytkownikow E-30.
na optycznych jest test gdzie pokazuja zdjecia na roznych czulosciach i do iso 800 sa nieostre a od iso800 jak na moj gust sa "wlasciwie" ostre. czy potwierdzacie takie zjawisko?
dla porownania E-620 nie ma takich "rewelacji"
oto link: http://www.optyczne.pl/96.7-Test_apa...azu_w_RAW.html
na rawach i jpegach wystepuje u nich to samo zjawisko. czy to jakis blad czy E-30 tak ma?
Test E-30 był tu krytykowany właśnie za dziwactwa typu lepsze ISO 800 od tych niższych. Użytkownicy chwalą sobie jakość JPG. Wszystko jest w temacie o E-30 ;)
Przy okazji postu powyżej mam apel, który chodzi mi między uszami już od dłuższego czasu. Jedyną antytezą na głapawe testy mogą być realne fotki posiadaczy - tych wydaje mi się na forum być b. mało, tak więc zachęcam posiadaczy e-30 do zamieszczania swych zdjęc w galerii w swich wątkach. Każdy sytem broni się fotami nie jajogłowymi ze szkiełkiem przy oku.
Dokładnie. Tylko, że w bardziej popularnych systemach statystycznie pokazanych dobrych zdjęć jest więcej i spirala sama się nakręca.
Jak widzę na innych forach linki do dobrych zdjęć z 4/3 i powtarzają się tylko WW lub Nawara to mnie skręca.
kasprzyk pokazał, że E510 i 70-300 można zrobić zajebiście dobre zdjęcie bez marudzenia na sprzęt!
Strumieniówka (krzaczki Noteć ;) )
Zgoda. Moje zdjęcia są ogólnie dostępne. Tyle tylko, że na fotkach w rozdzielczości 800x600 nie zobaczysz nawet różnicy między najgorszą lustrzanką z najniższej półki sprzed paru lat a takim D300, dajmy na to. Takie fotki, poza talentem ich autora, pokażą co najwyżej, że aparatem da się robić zdjęcia. A to przecież wiadomo.
Dzięki Jack'owi dużym zainteresowaniem przez parę godzin w Zamościu testowałem e620. Szukam alternatywy dla mojego starzejącego się e330. Dlaczego nie e3, ponieważ aparat zabieram na narty, żagle itp. leniwy jestem więc dźwigać nie lubię.
Napiszę parę moich uwag na temat sprzętu:
1 Najbardziej interesował mnie AF i w porównaniu do e330 wydaje się być o dwie klasy lepszy, porównywalny z e3 więc z czystym sumieniem mogę napisać światowa klasa. Rozmieszczenie i ilość pól af idealne, po 10 min włączyłem centralny i problem z ilością pól przestał istnieć.
2 Wizjer nie zauważyłem wielkiego skoku jakościowego w porównaniu z 330. Minusem w moim odczuciu jest zbyt głębokie umieszczanie paska informacyjnego w dolnej części wizjera. Musiałem specjalnie pamiętać by zaglądać w dół. Mierząc przez wizjer w naturalny sposób nie widziałem go.
3 Brak ekraniku informacyjnego z góry, kiepski wizjer, uciekający mały palec, brak uszczelnień w dużym powodzeniem rekompensuje 0,5 kg mniej do noszenia w stosunku do e3 :).
4 LV w stosunku do e3 duży skok jakościowy ostrzy i to żwawo.
5 po zrzuceniu fotek na komputer i powiększeniu do 100% daje się zauważyć szum (robiłem na ISO 100, 200 i 400).
Wniosek: super mobilny sprzęt na każdą okazję, duuuużo lżejsza alternatywa dla e3. Ten aparat zabrał bym na bezkrwawe polowanie na zwierzęta, więc spełni oczekiwania przeciętnego amatora o bardzo szerokim spektrum zainteresowań.
Czy przesiądę się z e330 - nie. W e330 mam lepsze obrazowanie i najlepsze LV na rynku, przemęczę wolny AF. Jeżeli miałbym kupić go jako pierwszy aparat to zdecydowanie tak, ze względu na możliwość podpięcia doskonałej szklarni, af, rozmiar, wagę.
Jest już wideorecenzja od cameralabs.com:
http://www.youtube.com/watch?v=iV8pJohWQek
Ta da!
http://www.dpreview.com/reviews/olympuse620/
Czytamy...
Superb image quality
Good tonal response and dynamic range (at ISO 200 and above)
Good high ISO performance
A na optycznych odwrotność 8-)
Nie przesadzili na tym dpreview czasem? Muszę całe to przeczytać. Ale jeśli będę zmieniał body, to wybór się zrobił spory (E-30, E-620 i wszystko z m43).
Podobają mi się ostatnie testy na dpreview. Wykresy nadal są i będą, ale coraz więcej uwagi poświęca się na to, żeby zamiast nich porównywać po prostu zdjęcia. Na przykład porównanie szumów: http://www.dpreview.com/reviews/olympuse620/page14.asp. Bardzo sprytnie zrobione i nawet pokusili się o porównanie rawów. I fajnie pokazane, ile można wyciągnąć ze świateł w rawach: http://www.dpreview.com/reviews/olympuse620/page16.asp. Szkoda tylko, że tych rawów nie można pobrać. Tak bardzo im szkoda miejsca na serwerach?
RAW files for download
Here we provide RAW files, both from the review and the sample shots we take, to allow you to apply your own workflow techniques and see whether your experiences match ours.
Studio shot ISO 100 (Zipped file - 12.4MB)
Studio shot ISO 1600 (Zipped file - 13.5MB)
ISO 200 real world shot (Zipped file - 11.9MB)
ISO 3200 real world shot (Zipped file - 13.5MB)
str. 13 - a te nie stykną? 8-)
A faktycznie, są. Ale za mało ich...
Gdyby dali ich dużo, faktycznie ich serwer mógłby klęknąć. :)
Może mogliby je jako torrent udostępniać, byłoby dla wszystkich lepiej.
Chyba nie było: http://www.dpreview.com/reviews/olympuse620/
No to wtopiłem :(
Od niedawna jestem posiadaczem E-620. Otrzymałem go w ramach gwarancyjnej wymiany E-520, oczywiście za niewielką dopłatą.
Pierwsze wrażenie - jest odczuwalnie mniejszy. Początkowo trochę dziwnie się go trzymało, ale już się przyzwyczaiłem. Mały grip jest dość wygodny, ale przy dłuższej sesji czy cięższym obiektywie może być gorzej. Trzymanie aparatu jedną ręką raczej odpada, nawet z lekkim kitem.
Większy wizjer daje się zauważyć. Pasek informacyjny jest dobrze rozmieszczony i pozwala na komfortową obsługę aparatu nawet ze schowanym LCD-kiem (ochrona ekranu, oszczędność energii). Sam LCD jest również wyraźnie lepszy, pozwala dużo lepiej ocenić zdjęcie. Jest przy tym widoczny nawet pod bardzo dużym kątem, więc od biedy nie musiałby nawet być obrotowy ;)
AF - tutaj również o wiele lepiej. Nawet kitowe obiektywy ostrzą wyraźnie szybciej. Także ostrzenie po kontraście działa sprawniej. Łapie ostrość nawet ciemnych kątach ciemnego pokoju, jeżeli jest tam tylko coś kontrastowego można być pewnym, że to zauważy.
Wydaje mi się jednak, że aparat działa trochę wolniej. Chodzi mi o przeglądanie zdjęć i powiększanie. W sumie nie ma się do czego przyczepić, ale E-520 robił to chyba minimalnie szybciej. Natomiast gdy wybierzemy sobie 2 zdjęcia do porównania obok siebie i chcemy powiększyć, to robi to już z wyraźnym opóźnieniem. Bufor jest też mniejszy, albo to z powodu dodatkowych 2MP mieści się tam mniej klatek? Tryb seryjny działa jednak dobrze, nie robiłem oczywiście testu do zapełnienia karty, ale jest szybciej, więc w 4kl/s wierzę (przynajmniej na początku).
Filtry artystyczne i multiekspozycja - może bajer do zrobienia w PS, jednak dopiero się uczę obróbki w programach graficznych, więc mi się podoba. Na pewno nie zaszkodzi, a może się przydać.
Co do obrazowania, to po pierwszych kilku zdjęciach mogę powiedzieć, że na pewno nie jest gorzej. Wydaje mi się, że szumu jest mniej.
Ogólnie jestem jak najbardziej zadowolony :)
No to chyba tyle co przychodzi mi do głowy... O czymś zapomniałem? A może jakieś pytania?
Mówiąc szczerze, to nawet AF z E-520 nie sprawiał mi problemu w złym świetle, przynajmniej pod tym względem. Teraz jest jeszcze lepiej. Ważne tylko aby celować na coś kontrastowego. Zwłaszcza gdy ustawimy pole AF na pojedyncze tylu "small" musimy uważnie dobierać to, co się w nim znajduje, gdyż wtedy tolerancja jest niewielka. Można więc czasem odnieść wrażenie, że AF się gubi, włącza spawarkę i jakby "nie dawał rady", a on po prostu nie widzi kontrastu. Podobnie jest zresztą w dziennym świetle.
SanDisk Extreme III 4GB - takiej samej, jak w E-520.
Witam! Od kilku miesięcy posiadam E-620, i generalnie jestem zadowolony, ale nurtuje mnie pewna sprawa. Dlaczego przy niektórych zdjęciach (zrobionych na niskim ISO, tutaj 100) pojawia się taki szum np. tu:
http://img130.imageshack.us/img130/8459/pb228024.jpg
albo tu:
http://img9.imageshack.us/img9/4301/pb228025.jpg
Dodam, że po chwili w identycznych warunkach oświetleniowych zrobiłem kilka innych zdjęć, i pod względem jakościowym wyszły dobrze...
Piotrek89 - niewiele widać na tak małych zdjęciach. Może masz aktywną funkcję wyciągania z cieni - gradacja ustawiona na auto?
patrzę i patrzę i nijak szumu nie widzę. Możesz wskazać dokładne miejsce gdzie on występuje ?
ad drzemski
Najbardziej nie podoba mi się lewy dolny róg, nad trawnikiem... Szczególnie na tym ciemnym zdjęciu. Co prawda, na tych fotach akurat mi nie zależy, bo to tylko do pierwszych prób z HDRami, ale już wcześniej parę razy takie niespodzianki zauważyłem...
ad ktotek
Tak, gradacja na auto ustawiona, sorry za rozmiar, wrzuciłem na serwer oryginały, nie mam pojęcia, czemu tak zmniejszyło
A w ogóle to trochę niekulturalnie, nie przedstawiłem się w wątku powitań, nadrobię to jak znajdę trochę czasu :wink:
Na drugim chyba bardziej widać lekki szum w cieniach. Wygląda jakbyś na siłę rozjaśnił fotkę wywołując z RAW. Na 1 zdjęciu szumu za bardzo nie widać.
A więc to jest powód owego zaszumienia ciemnych obszarów. Ten automat działa tak - w dużym uproszczeniu, że rozjaśnia cienie i w tych miejscach pojawia się szum, takie podbicie cieni powoduje, że masz tam obraz jak ze zdecydowanie wyższego ISO. Wyłącz to (ustaw gradację na normal) a w razie potrzeby cienie sobie wyciągniesz na kompie, najlepiej z rawów mając nad tym pełną kontrolę.