Łoszaczek nie zawsze, ale ogólnie Biebrza nie zawodzi
Wersja do druku
Łoszaczek nie zawsze, ale ogólnie Biebrza nie zawodzi
Zgadza się, Biebrza nie zawodzi. W sobotę o 4.20 zameldowałem się pod wieżą na Bagnie Ławki. Niestety, Łosie schodziły już do lasu, także kilka minut obserwacji i to na tyle. Natomiast ładnie prezentował się Potrzos wraz z samiczką, która regularnie znosiła pożywienie do gniazda. Drugi przystanek to bagna w Osowcu. Tam można było zaobserwować parę Kukułek, Potrzosy, Rokitniczki, Remiza i mój główny cel czyli Podróżniczka. Ten ostatni jest w fazie między pierwszym a drugim lęgiem, więc wabiony głosem podchodził tylko na sporą odległość i wynikiem są tylko fotki dokumentacyjne. Dalej przeniosłem się na Zajki i tam raj, jeśli chodzi o rybitwy. Obecnie można wjechać samochodem na groblę i robić fotki z kilku, kilkunastu metrów. Na koniec zameldowałem się u Moose'a, którego serdecznie pozdrawiam. Podsumowując, fotki raczej dokumentacyjne, wrażenia jak zawsze niezapomniane.
Mówisz dokumentacyjne :) - i tak piękny
W tym roku szał rybitwowy panuje - białoskrzydłe, białowąse, czarne i pewnie coś tam jeszcze kręci się na Zajkach na każdej prawie łące. Myślę, że spowodowane jest to wysokim stanem wody na rzece. Bliżej Biebrzy nie mogą zakładać gniazd i przenoszą się dalej od nurtu. I tu nie mają lekko bo woda wezbrała i 3/4 par gniazda buduje na nowo.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Aha, można te one ( rybitwy znaczy) klepać na bezszczelnego. Czyli znaleźć łąkę z rybitwami, ustawić budę, wbić patol w odpowiednim świetle i z dobrym tłem , wleźć do budy i po chwili trzaskać. W zeszłym roku fotografowałem tak w dystansie max 5m - min 1,5m.
Zdjęcie zacne, Lucas a jak nowy sprzęt się sprawdza?
Witam serdecznie wszystkich. Jestem pierwszy raz na Waszym forum. Jadę w niedzielę na tygodniowy urlop nad Biebrzę do Wizny. Nigdy dotąd nie fotografowałem ptaków, ale pomyślałem, że kiedyś trzeba zacząć. Szukałem w internecie praktycznych informacji, ale tylko u Was są konkrety. Dzięki moose i kilku jeszcze osobom wiem, czego można oczekiwać nad tymi mokradłami. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co piszecie i pokazujecie. Wiem, że pora jest niezbyt fortunna, bo po wiosennych uniesieniach, teraz jest już trochę po herbacie, ale muszę spróbować. Wszystko zmienia się bardzo szybko i to co czytałem z przed miesiąca jest już nieaktualne. Na co i gdzie można fotografować na początku lipca ? Bagno Ławki od Carskiej Drogi, czy od Burzyna ? Czy coś ciekawego zobaczę w Zajkach, Białym Gradzie, czy Czerwonym Bagnie ? Może Bagna Wizny ? Gdzie znajdę najciekawsze krajobrazowo wschody i zachody nad rozlewiskami? Liczę bardzo na Waszą pomoc i mam nadzieję, że moose się odezwie.
Pozdrawiam.
No i się moose odezwał..sorry dopiero przeczytałem Twój post. Na Biebrzy ciężki okres się zaczął. Rybitwy praktycznie po wylęgach i uciekły z Zajek, czajki zbijają się w stada i płochliwe są bardzo, wszelkie ssaki chowają się tuż po wschodzie słońca, a pokazują o zmroku.
Normalnie lipiec i sierpień był dobry na czaple ale teraz tyle wody, że trudno wyczaić jakieś stałe ich żerowisko.
Nic nie pozostaje jak zaopatrzyć się w wabik na sarny i wołać kozły pod obiektyw.
Aby przeczekać do wrześniowego czasu łosi i jeleni.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Poszaleć można na bocianach. jak tylko zobaczą ciągnik z kosiarką to lecą po kilkadziesiąt sztuk na koszoną łąkę.
Przy tej ilości wody najlepiej chyba spłynąć Biebrzą. I coś ciekawego może wyjść na grądziki przy rzece i wykapać się w można, poopalać ...
Dudki siadały na wbitych patolach ( gniazdowały niestety w stertach eternitu - bardzo nie fotogenicznie).
Rybitwy białoskrzydłe i białowąse piknie współpracowały.
Perkozek wysiadywał dzielnie przed budą..
A teraz ....kiszka.
Zapodam trochę wspominek dudkowych.