Zamieszczone przez
l_uke
Mam wrażenie, że większość z dyskutantów w tym wątku przeczytała co najwyżej pierwsze zdania z postów mynameisnobody, a następnie na fali wzburzenia smaruje cięte riposty. Przecież ani jemu ani mi we wcześniejszych postach nie chodzi o techniki fotografowania i przewagę jednych nad drugimi tylko o kierunek, który fotografii nadali marketingowcy. Dyskusje o sprzęcie na forach fotograficznych były od zawsze, problem w tym, że dziś zajmują 90% miejsca. Wojny systemowe też mają już długą historię, ale nie przypominam sobie żeby kiedyś sądy na temat tego co jest dobre a co złe wydawali ludzie, którzy mają sprzęt za xxxxx PLN i zajmują się fotografowaniem wyłącznie wykresów testowych. Może jeden na dwudziestu przeciętnych forumowiczów umie podać nazwisko choć jednego fotografa, którego prace podziwia. Nie ma już żadnych świętości ani autorytetów, pierwszy z brzegu koleżka kupuje sobie szpej za kilka(naście) tysięcy i od razu czuje się bogiem - alfą i omegą fotografii. Tu jest problem, a nie w metodzie rejestrowania obrazu!