-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Ja za Marysię :) - słoniowa opowieść Jej się podobała.
Co do meduz, ja tam się nie znam za bardzo, no chemikiem jestem, ale słyszałem, czytałem, ogladałem - że najbardziej niebezpieczne dla ludzi są kostkomeduzy. A one są małe. Te na zdjęciach dość spore są. Więc pewnie bolesne ale nie niebezpieczne.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
Kwatera kojarzy mi się z "Emmanuelle" :mrgreen:
jest Pan zdrów na ciele i umyśle. Skojarzenie prawidłowe. Tylko kto pamięta dziś takie delikatne filmy, teraz to 1453 odcinek serialu. i to w necie - bo jest trendy:mrgreen:
Pan krab i 700 - modlący się chłopiec wygrywają w tej serii.
Z tym wątkiem jest jak z alkoholem, im więcej go czytam tym więcej go chcę. :grin:
Gratulacje i pozdrowienia
---------- Post dodany o 19:27 ---------- Poprzedni post był o 19:25 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
Kapitalna relacja, szkoda, że kiedyś tego c.d.n. na końcu zabraknie. Świetnie się ogląda i czyta :)
nie kracz bo wykraczesz. nie chcę nawet o tym myśleć:wink:
moja pierwsza narzeczona też krakała i wykrakała. prorok jakiś:mrgreen:
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
abir
nie kracz bo wykraczesz. nie chcę nawet o tym myśleć:wink:
Się pogada z hadesem, to dorobią tak, że na ostatniej stronie będzie zawijał z powrotem na pierwszą ;) :D
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Już mnie tak nie chwalcie:oops:. Cały czas mam wyrzuty sumienia, że pokazuję zbyt wiele zdjęć.
Miło mi, że wciąż się Wam podoba fotorelacja.
Pozdrawiam
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Już mnie tak nie chwalcie:oops:. Cały czas mam wyrzuty sumienia, że pokazuję zbyt wiele zdjęć.
Miło mi, że wciąż się Wam podoba fotorelacja.
Pozdrawiam
Wiesz, dla większości z nas taka wyprawa jest raczej mało osiągalna, więc chłoniemy każdy kadr, żeby chociaż w ten sposób móc przeżyć tą wyprawę.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Bodzip
Ja za Marysię :) - słoniowa opowieść Jej się podobała.
Co do meduz, ja tam się nie znam za bardzo, no chemikiem jestem, ale słyszałem, czytałem, ogladałem - że najbardziej niebezpieczne dla ludzi są kostkomeduzy. A one są małe. Te na zdjęciach dość spore są. Więc pewnie bolesne ale nie niebezpieczne.
Oczywiście, te meduzy nie są bardzo niebezpieczne, ale poparzenie jest bolesne, pieczenie utrzymuje się dosyć długo, Ania miała tylko lekko muśnięty bark, skóra była opuchnięta przez kilka dni, nie wyobrażam sobie reakcji po kontakcie z większą powierzchnią ciała.
Pozdrawiamy Was serdecznie.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Ania miała tylko lekko muśnięty bark,
Masowales chociaz az objawy ustapily??
Ps.Pokaz fotke tego barka.Moze ktos tez ma musniety i nie wie.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
704 na moje oko - znakomite. Postaci ładnie rozstawione, wyspecjalizowane, każdy wykonuje swoje. Falki na pierwszym planie dodają gęstości w przekazie i żal, że na niebie nie ma cokolwiek ciemniejszego równoważącego ten przybój. Fotka ściągnięta dłuższą ogniskową, kompozycja jest dwuwymiarowa, dzięki czemu gęsta czerń sylwetek jest bardzo na miejscu.
Podoba mi się 698 - piesek od czoła. Zdjęcie niepozorne, kompozycyjnie może i nie teges, ale dla mnie bardzo sympatyczne, klimatyczne.
Modlący się chłopak również - fajne światełko na nim, mięciutkie i te kropelki na szyi i podbródku.
Jak Ty to wszystko łapiesz? Czekają tam na Ciebie, zamawiasz, płacisz i masz, czy czatujesz z oddali i chwytasz w obiektyw migiem? W każdym razie niezła reporterka.
Pzdr, TJ
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Wspaniała fotorelacja, przyjemnie sie oglada, ciekawe opisy, pozazdrościć w dobrym tego słowa znaczeniu
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
Masowales chociaz az objawy ustapily??
Ps.Pokaz fotke tego barka.Moze ktos tez ma musniety i nie wie.
Masowanie piaskiem jest bardzo skuteczne, do tego tubylcy kazali skrapiać skórę sokiem z cytryny i tak na zmianę.
Takiego zdjęcia nie mam:).
Cytat:
Zamieszczone przez
Tadeusz Jankowski
...Jak Ty to wszystko łapiesz? Czekają tam na Ciebie, zamawiasz, płacisz i masz, czy czatujesz z oddali i chwytasz w obiektyw migiem? W każdym razie niezła reporterka.
Pzdr, TJ
Miło mi, że w tej masie zdjęć jakie pokazuję znajdą się takie inne od wszystkich.
Właściwie to nie wiem dlaczego tyle tego łapię. Zawsze staram się dokładnie obserwować otoczenie, wychodzić do ludzi, uśmiechać się, rozmawiać. Z ukrycia robię bardzo mało zdjęć, nigdy za nie nie płaciłem, wyjątek to zdjęcie kobiety sprzedającej pieczone skorpiony w Bangkoku, na stoisku było napisane 1 zdjęcie 10 bahtów, swoją drogą kobieta była zdziwiona, że zapłaciłem.
Pozdrawiam
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Miło mi, że w tej masie zdjęć jakie pokazuję znajdą się takie inne od wszystkich.
Właściwie to nie wiem dlaczego tyle tego łapię. Zawsze staram się dokładnie obserwować otoczenie, wychodzić do ludzi, uśmiechać się, rozmawiać. Z ukrycia robię bardzo mało zdjęć, nigdy za nie nie płaciłem, wyjątek to zdjęcie kobiety sprzedającej pieczone skorpiony w Bangkoku, na stoisku było napisane 1 zdjęcie 10 batów, swoją drogą kobieta była zdziwiona, że zapłaciłem.
Pozdrawiam
kto komu wymierzał baty??:wink:
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Masowanie piaskiem jest bardzo skuteczne, do tego tubylcy kazali skrapiać skórę sokiem z cytryny i tak na zmianę.
Przeczytałem "masowanie piaskiem... skraplać sokiem z cytryny i tak na ZIEMIĘ :|
To wszystko przez ten mecz... idę sobie piwo otworzyć...
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
abir
kto komu wymierzał baty??:wink:
Faktycznie, dziwnie to brzmi:grin:. Dla informacji, bahty to waluta Tajlandii.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
Się pogada z hadesem, to dorobią tak, że na ostatniej stronie będzie zawijał z powrotem na pierwszą ;) :D
to ja już nie zaglondam i żondam na końcu wersji papierowej , albumowej znaczy się.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Cały czas mam wyrzuty sumienia, że pokazuję zbyt wiele zdjęć.
Takich zdjęć to nigdy za wiele :grin:
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Obok plaży znajduje się niewielka przystań rybacka.
708.
Po powrocie z połowów najpierw trzeba przetransportować dzieci na brzeg.
709.
Szkutnik w drodze do pracy, zabawnie wyglądał w damskim kapeluszu.
710.
Tutaj łowieniem ryb zajmują się wyłącznie mężczyźni, nie spotkaliśmy na łodziach całych rodzin. Kobiety większość czasu spędzają na targu, sprzedają złowione ryby i nie tylko.
Dzieci w tym czasie same się wychowują.
711.
Zbiornik z plastiku zastępuje sanki.
712.
Wszędzie biegają kury, szukają pokarmu w śmieciach pochodzących z morza.
713.
To, co złowią rybacy trafia do centrum miasta, na targ Leu Market.
714.
Były tutaj sprzedawane wyjątkowo duże kraby.
715.
Żywe ryby są czyszczone z łusek szczotką drucianą.
716.
Pierwszy raz widzieliśmy tak wiele różnorodnych mięczaków.
717.
718.
Zjadane są nawet ogończe, pozbawione ogona z niebezpiecznym kolcem.
719.
cdn.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Muminku nie miej wyrzutów, całe szczęście żeś tych zdjęć za mało nie zrobił :)
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
No brawo. Kolejna świetna wrzutka. Ta kura tak ciekawie wygląda. :mrgreen:
Bawiące się dzieci i targ , ładnie pokazane .
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Na targu nie może zabraknąć innych smakołyków.
Owoce: stos longanów, mangostany, kaki, granaty, wszystko co rodzi kambodżańska ziemia.
720.
Wiele gatunków warzyw.
721.
Rozmaite kiszonki. Kobieta bez przerwy odganiała siadające na nich muchy.
722.
Niezwykle odżywcze algi.
723.
No i oczywiście drób. Żywe kury oczekujące na swoją kolej.
724.
Prażone ślimaki z solą i z ostrą papryką, zajadane są tutaj jak u nas chipsy.
725.
Między tym wszystkim biedni, okaleczeni ludzie, proszący o jedzenie lub pieniądze. Jest to częsty widok, zwłaszcza w takich miejscach jak targ. Staramy się w jakiś sposób pomóc, ale takich osób jest zbyt wiele.
726.
cdn.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Ostatnie zdjęcie jest mocne
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Nie lubię pokazywać takich zdjęć, za każdym razem jak na nie patrzę powracają emocje. Tutaj jest to powszedni widok, kalekich ludzi nie stać nawet na wózek inwalidzki, państwo nie zapewnia żadnej pomocy społecznej, nie ma rent, emerytur, pomoc lekarska dopiero zaczyna się rozwijać.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Dokładnie, zdjęcie tego biedaka budzi emocja nawet jak się tego na żywo nie widziało i całkowicie przyćmiewa pozostałe fotki z wrzutki. Z jednej strony jest to straszne, z drugiej tak wygląda ich rzeczywistość i dobrze, że je pokazujesz. Bez takich zdjęć Twoja relacją, którą od dłuższego czasu śledzimy, byłaby niepełna.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Dalej ogląda się z ciekawością i cieszy ten cdn.
Muminek, nie wiem jakie są Twoje spostrzeżenia ale ja zwróciłem uwagę na to, że Ci ludzie nie są jakoś szczególnie izolowani a wręcz przeciwnie, nikt ich nie goni, a ludzie często wrzucają jakieś pieniądze. Niestety po pewnym czasie człowiek przyzwyczaja się do tego widoku :oops:. Na mnie większe wrażenie robiły kobiety z dziećmi śpiące na kładkach (nad ulicami) w Bangkoku.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
No i oczywiście drób. Żywe kury oczekujące na swoją kolej.
724.
Te na dole czekają, a te u góry są już po? :| Wyobrażacie sobie coś takiego u nas?
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Na targu nie może zabraknąć innych smakołyków.
Owoce: stos longanów, mangostany, kaki, granaty, wszystko co rodzi kambodżańska ziemia.
Na zdjęciu nr 720 jest kilka odmian jabłek. Te zielone wyglądają na Granny Smith. Są to jakieś lokalne odmiany, czy też importowane? Interesuje mnie też czy były relatywnie droższe od innych owoców.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Te na dole czekają, a te u góry są już po? :| Wyobrażacie sobie coś takiego u nas?
Jedne i drugie są żywe :|. Zabijane są przez podcięcie szyji nożem. Zwierzęta są traktowane inaczej niż u nas, większość jest zabijana na mięso i mało kto się do nich przywiązuje. Jedyne czego można im pozazdrościć to wolności, w czasie gdy dorastają.
Cytat:
Zamieszczone przez
pers
...Muminek, nie wiem jakie są Twoje spostrzeżenia ale ja zwróciłem uwagę na to, że Ci ludzie nie są jakoś szczególnie izolowani a wręcz przeciwnie, nikt ich nie goni, a ludzie często wrzucają jakieś pieniądze. Niestety po pewnym czasie człowiek przyzwyczaja się do tego widoku :oops:. Na mnie większe wrażenie robiły kobiety z dziećmi śpiące na kładkach (nad ulicami) w Bangkoku.
Tutaj również biedni i głodujący nie są izolowani, często dostają jedzenie lub pieniądze, wszyscy chętnie im pomagają. Przerażająca jest tylko ilość takich osób. Chore dzieci, starzy ludzie bez rodzin i sił do pracy, skazani są wyłącznie na łaskę innych, jest wiele osób okaleczonych przez reżim Pol Pota, bez rąk i nóg, na mnie to wszystko robi wrażenie.
Cytat:
Zamieszczone przez
Operator
Na zdjęciu nr 720 jest kilka odmian jabłek. Te zielone wyglądają na Granny Smith. Są to jakieś lokalne odmiany, czy też importowane? Interesuje mnie też czy były relatywnie droższe od innych owoców.
Te jabłka na straganie to między innymi Granny Smith, jest to owoc luksusowy, importowany z Chin i najdroższy, kilogram kosztował 2,5$. W Kambodży nie widziałem sadów jabłoniowych, rosły wyłącznie rajskie jabłka.
Pozdrawiam
---------- Post dodany o 23:50 ---------- Poprzedni post był o 22:36 ----------
Na zakończenie pobytu nad morzem, kilka zdjęć najbliższej okolicy.
W mieście panuje duży chaos komunikacyjny, jeździ tutaj ogromna ilość skuterów, kierowcy nie stosują się do jakichkolwiek przepisów ruchu drogowego.
Właśnie w tym mieście zapłaciłem mandat za przejechanie na czerwonym świetle, które wisiało gdzieś głęboko na drzewie, kosztowało nas to 5$, dodatkowo za brak międzynarodowego prawa jazdy.
727.
Trzeba bardzo uważać na bydło, które bez nadzoru spaceruje po okolicy. Jak widać, powstaje tutaj coraz więcej hoteli, są to inwestycje najbogatszych Khmerów, Rosjan i Chińczyków.
728.
Pisałem o cenie ziemi, tutaj jest ona tak samo droga.
Takie domy budują nieliczni Khmerzy, działka pod budowę to ogromny wydatek, dlatego kupowana jest minimalna ilość gruntu. Ten nowo postawiony dom stoi na działce o szerokości około 6 metrów i długości 12 metrów.
729.
Oddalamy się kilometr od plaży, tutaj nie jest już tak pięknie. Ludzie koczują przy drodze za betonowym ogrodzeniem w prowizorycznych szałasach.
730.
Okolica to setki opuszczonych działek, Pol Pot usunął stąd mieszkańców, spalił domy i wszystko zrównał z ziemią, pozostały tylko ogrodzenia.
731.
To już tradycyjne domy.
732.
733.
Na drodze suszy się sit, wyplatane są z niego bardzo trwałe kosze i kapelusze.
734.
Niektóre dzieci jadą do szkoły.
735.
Inne niosą na targ glony, wyłowione z zalanego rowu. Chłopcy sprawiedliwie podzielili się skarpetami.
736.
Wszędzie czają się małpy, czekają tylko na okazję, by coś wyrwać nam z rąk.
737.
Przydrożne kwiaty.
738.
cdn.
---------- Post dodany 17-11-13 o 00:44 ---------- Poprzedni post był 16-11-13 o 23:50 ----------
W przydrożnych rowach pasą się bawoły błotne, zjadają wszystko co pływa na powierzchni wody.
Są to bardzo spokojne i bezpieczne zwierzęta.
739.
Nad głową, na przewodach elektrycznych siadają bardzo liczne żołny.
740.
To najczęstszy widok, kilka domów pomiędzy palmami kokosowymi i cukrowymi, a wszystko otoczone polami ryżowymi.
741.
Ryż najczęściej koszony jest sierpem.
742.
743.
Powiązany w niewielkie wiązki czeka na młócenie.
744.
Świeże ziarno rolnicy przywożą w workach na wyasfaltowane drogi, tutaj rozsypują na plandekach i dosuszają w słońcu.
745.
cdn.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Bardzo ładna wrzutka. Ten dom bardzo ciekawy. Strasznie wąski , a wysoki. Zresztą jak plac pod budowę jest drogi, to jest to jakiś pomysł aby na mniejszym kawałku pola postawić domek.
A te małpy atakowały ludzi ? Oglądałem jakiś czas temu na NG film ( tylko nie pamiętam gdzie się to działo ) , jak małpy na parkingu atakowały ludzi którzy mieli jedzenie. Normalnie szok.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
cały czas pokazujesz rzeczy ciekawe poparte świetną fotografią. :grin:
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Kapitalne te "ostatnie" wrzutki.
Przepiękne zdjęcia (690np) i znakomita opowieść.
Gratuluję, pozdrawiam i dziękuję za tak wspaniałą "wycieczkę".
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
koronax
...A te małpy atakowały ludzi ? Oglądałem jakiś czas temu na NG film ( tylko nie pamiętam gdzie się to działo ) , jak małpy na parkingu atakowały ludzi którzy mieli jedzenie. Normalnie szok.
Atak polegał wyłącznie na wyrywaniu z rąk wszystkiego co popadnie, zwłaszcza jak wyczuły jedzenie. Nie było to niebezpieczne.
Powoli opuszczamy wybrzeże.
Kierujemy się w stronę dworca autobusowego, do centrum miasta.
W przypadkowej hotelowej restauracji pijemy tradycyjną, aromatyzowaną kawę. Kawa parzona jest w maleńkich ekspresach przelewowych, o cukier zawsze musimy poprosić, Khmerzy nie słodzą kawy i herbaty.
Tutaj spotykamy sympatycznego Khmera, który dobrze mówił po angielsku, wymieniliśmy się informacjami o naszych krajach, dowiedziałem się, że w języku khmerskim nie ma słowa Polska, jest jedynie zapożyczone od Francuzów, z czasów kolonialnych słowo "Poloń".
Poznany młodzieniec był menadżerem hotelu i restauracji, zarabia 60$ na miesiąc i jest bardzo szczęśliwy, brakuje mu jedynie pieniędzy na lekcje angielskiego, które kosztują 30$ za lekcję. Nauką języka zajmują się najczęściej przyjezdni z zagranicy, którzy zostają w Kambodży na dłużej.
Zostawiliśmy w tym miejscu polski ślad, Khmer poprosił nas o podanie kilkunastu podstawowych zwrotów po polsku, zapisał je sobie fonetycznie po khmersku i całkiem dobrze to brzmiało. Jak pojawią się tam Polacy z pewnością będą zaskoczeni.
747. Gustowna cukierniczka i skondensowane mleko z Tajlandii, świeże mleko jest rzadkością.
To przykładowe ceny kilku dań, tak dla informacji.
748.
Koło dworca stała wyjątkowo duża stacja benzynowa.
749.
Dworzec niewielki, kilka stoisk z ciepłymi posiłkami i owocami.
750.
W woreczkach sprzedawana była tradycyjna sałatka, pokrojony melon i mango z cukrem, solą i ostrą papryką.
751.
I jeden z mniej smacznych owoców - gujawa. Z jej liści przyrządzana jest również herbata.
752.
W oczekiwaniu na autobus mężczyźni grają w zośkę, tutaj jest to najpopularniejsza zabawa.
753.
Pojawiają się mnisi, do mis zbierają dary w postaci jedzenia. Tubylcy bardzo chętnie ich obdarowują.
754.
Kierujemy się do zachodniej Kambodży, dokładnie do miasta Battambang.
cdn.
Zapraszam do wątku za około miesiąc.
Dziękuję Wszystkim i pozdrawiam.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
kurcze, miesiąc...będę czekał niecierpliwie
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Odrobilem zaleglosci i czekam na nastepne foty .
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Ad.747 - długo się przyzwyczajaliście?
Ad.748 - czyli tak jak w Ameryce Południowej, dobrze u nas zarabiać a tam wydawać ;)
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
To się nazywa mistrz suspensu, najpierw nabuzuje towarzystwo, a potem zawiesi wątek na miesiąc :mrgreen:
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
/.../c.d.n.
Zapraszam do wątku za około miesiąc.
Dziękuję Wszystkim i pozdrawiam.
Nie żebym Cię poganiał... ale miał być miesiąc!!!!
Śpisz Ogoniasty!! Migotka ratuj!!
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Że tak ludzie jeszcze potrafią żyć... Zdjęcia są świetne!
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Witam po przerwie.
Cytat:
Zamieszczone przez
romek1967
Ad.747 - długo się przyzwyczajaliście?
Raczej nie, już po kilku dniach następuje pełna aklimatyzacja:wink:.
Z wybrzeża do zachodniej Kambodży można dojechać autobusem, przystanek w stolicy obowiązkowy. Dystans prawie 500 km pokonaliśmy w 11 godzin.
755.
Jedziemy do prowincji Battambang, a dokładnie do stolicy prowincji o tej samej nazwie.
756.
Battambang, to drugie co do wielkości miasto Kambodży. Jest ono bardzo ważnym ogniwem w wymianie handlowej z Tajlandią. Ruch turystyczny w tym regionie jest niewielki, chociaż atrakcji nie brakuje.
Po drodze zatrzymujemy się w większych wioskach, trzeba uzupełnić prowiant.
Przyjemny zapach świeżych, chrupiących bagietek zachęca do zakupu.
757.
Nie brakuje tanich, miejscowych owoców. Od góry, kwaśne zielone pomarańcze, po prawej soczyste i aromatyczne mango, pośrodku twarda gujawa, na dole słodka sapodilla.
758.
I plastry miodu, pozyskane od dzikich pszczół, zapach niesamowity. Żuje się je razem z larwami.
759.
Zbliżamy się do miasta.
760.
Lokalna bagażówka, czasem i taksówka.
761.
Barwne stroje.
762.
A to już centrum Battambang.
Chyba najbardziej chatrakterystyczny punkt, pomnik biednego drwala Dambanga z magiczną, drewnianą pałką. Przyjeżdzają tutaj Khmerowie nawet z odległych zakątków prowincji, składają ofiary prosząc o zdrowie, lepsze plony, czy zdanie egzaminu.
763.
Wszystkie ulice wyglądają podobnie, dominuje francuska architektura kolonialna.
764.
Szybko robi się ciemno, po zmroku mieszkańcy wychodzą na ulice, jest to czas wieczornego posiłku.
765.
Po dwóch godzinach, uliczne kuchnie zaczynają robić się puste.
766.
cdn.
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Ta bagażówka czy też taksówka bardzo interesująca. :wink:
Wiesz może dlaczego ten chłopak na przedostatniej fotce ma maskę na twarzy ? Coś jakby jakieś zabezpieczenie .
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Fajnie że jest kontynuacja! To z kolejnej wyprawy ?
-
Odp: Kambodża - Fotorelacja Muminka
Fajna kolejna relacja z wyprawy.