Eeeeee, Witek był pierwszy :-) Ino jałówki mu się pierwszego dnia rozbiegły..
Wersja do druku
Eeeeee, Witek był pierwszy :-) Ino jałówki mu się pierwszego dnia rozbiegły..
Widzisz jak w tym siedzisz czas cały to bardzo przystępnie wytłumaczyłeś iż to co w filmie było przedstawione jako konieczność (ratraki) jest tak naprawdę nie dobre .Ja jako laik odebrałem ludzi w filmie jako jedynych którym zależy na bagnie ,a z Twojej wypowiedzi wyszło ,że była to ściema pod publiczkę .
Dziękuję za rozjaśnienie umysłu .
Na razie jeszcze do końca nie wiadomo ile dobrego, a ile złego narobiły ratraki. Póki co oficjalnie ,,sprzedaje" się pozytywny aspekt tego wykaszania. W przyrodzie nie da się niestety ( a raczej stety) pójść jednym frontem, jednotorowym schematem. Nikt póki co nie zrobił szacunkowych szkód w środowisku małych i bardzo małych zwierząt - zmiażdżone płazy i gady, zniszczenie siedlisk norników itd. A owady? Temat 10 x Pacyfik.
Na torfiankach koło Osowca ( po lewej stronie Carskiej Szosy, km przed skrzyżowaniem z szosą na Ełk) ładnie prezentują się rosiczki. Sympatyczne stworzonka :-)
moose, możesz dać znać jak z łosiami przy Carce, bo od czwartku do niedzieli będę w Twoich okolicach??
Baardzo rzadko się pokazują. Czasem widuję z szosy koło wieży widokowej o świcie i pod wieczór. Raczej szlak z Barwika by wchodził w grę. I też o wschodzie słońca. Potem gzy odprawiają taki taniec, że można zwariować.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Były, były i się zbyły...Obuwiki. To przynajmniej kawał badyla, a nie jak te mikre rosiczki. Po fot. rosiczek miałem tylko suche plecy i czoło :-) Obuwiki - pełen luz. Musiałem tylko popracować nad ... kropelkami. Wpadłem na pomysł zapodania im rosy ze zraszacza, którego małżonka ma używa do zraszania przy prasowaniu. Daje drobną kropelkę, mgiełkę nawet. Potem dowiedziałem się, że to standardowe postępowanie macroniarzy :-) Niektórzy używają też sztucznej rosy w sprayu...hmmmmm
Trafił się tez rodzynek - obuwik o cechach albinotycznych z pajączkiem gratis.
Bardzo ładne te rosiczki - pozdrawiam serdecznie
W poprzednim zdjęcia nie weszły. i dziś chyba nie wyślę.................Iplus ....... w mordę............
Może jednak...po jednym...
jeszcze reszta
Dzięki za info. Tak myślałem, że letnie miesiące nie sprzyjają foceniu łoszaków. No nic, trzeba się będzie zająć gąsiorkami.
Florystyczne nowości z Biebrzy:
http://www.biebrza.org.pl/index.php?...&wiecej_news=1
Warto poczytać i pooglądać fotografie. Czarek zresztą też olympusowiec jeszcze od czasów analogu :-) Się zdaje, że kryje się gdzieś tu w przepaściach forumowych :-)
Wczoraj na Długiej Luce pierwszy raz miałem okazję obserwować łosia z bliska na otwartym terenie 8-)
Najpierw wypatrzyłem go pasącego się na południe od kładki, po chwili położył się i tak przeleżał ok. godzinę. Potem wstał, przeszedł przez kładkę i udał się w kierunku wieży.
Zdjęcia słabe, bo było już po godz. 21 i fotografowałem na ISO 1600 ;-)
pełen kadr na 300mm
Poza tym trochę ptaków z nad Biebrzy i Narwi:
rybitwa czarna
pliszka żółta
bielik atakujący śmieszki w kolonii pod Wizną
Ech, piękne okoliczności przyrody.
lucaas_g - sprzyjają, jak najbardziej. Idź o 3ciej rano z Barwika to może Ci się trafić.
Na Biebrzy nastał czas starorzeczy. Na bagnach sucho i zwierz trzyma się miejsc gdzie może skorzystać z pobliskiego wodopoju. Jeziorka, starorzecza, kanały, bajora to jest teraz to, co tygrysy lubią najbardziej. Powoli rozkręca się eldorado na czaple. Z dwóch podstawowych względów:
1) Woda opada i sporo ryby zostaje w pułapkach wysychających bajorek, niski stan wody odkrywa nowe żerowiska i komasuje ptactwo w jednym, kilku miejscach.
2) Młode pokolenie czapli jest na wylocie. Część już lotna, część wyłazi już z gniazd i zaraz ruszą za dorosłymi na żerowiska. Warto ustawić budę już teraz i w lipcu zbierać żniwa. Wśród czapli łatwo o czarnego bociana, dziki, jelenie itd.
Tylko ten wschód słońca tak wcześnie.........
KamilB rybitwa czarna swietnie ustrzelona.
Tak wschód o wiele za wcześnie ,zdecydowanie o wiele,tak.:wink:
Za tydzień festiwal:
http://www.gminazawady.pl/?a=static&id=19
Punkowo będzie raczej.
REJESTRACJA!!!
Dzisiaj nad Biebrzą ptaków niewiele, ale trafiły się dwa ciekawsze gatunki :) :
na Białym Grądzie samiec pliszki cytrynowej, a w Brzostowie rybitwa białoczelna.
pliszka - strasznie ciężko było ją uchwycić
rybitwy 3 - digiscoping
Wszystko ladnie piknie, ale jednak jakosc tego rozwiazania (digiscoping) pozostawia niesamowicie wiele do zyczenia.
pozdro
Pliszki cytrynowej jest w tym roku sporo. Co prawda poza szlakiem, ale na łąkach koło Gugien co najmniej 4 pary. Potwierdzam też wredność gatunku w pozowaniu - ni diabła nie chce przysiąść choćby na chwilę w dogodnej odległości :-;.
Dzisiaj wybrałem się na wschód słońca nad Biebrzę. Wyprawa nieudana, bo o ile u mnie było bezchmurnie, to w Burzynie wschodnia strona nieba była szczelnie przykryta chmurami :???: Za to widziałem dwa łosie ;-) : pierwszy na Bagnie Ławki, a drugi koło kładki w Osowcu :-)
Aha, dziś ( jak i od 3 dni) zerknąłem w okno o 4tej rano i spokojnie przyłożyłem głowę z powrotem do poduszki. :-)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Co prawda odbyła się dawno ale jakoś dopiero teraz się z tematem ogarnąłem:
Kilkadziesiąt osób, głównie z Lasów Państwowych zebralo się by zapoznać się z dotychczasowymi wynikami badań nad łosiem, metodami jego inwentaryzacji i by podyskutować o przyszłości gatunku. Byli też przedstawiciele PZŁ, PROP, Uniwersytetu w Białymstoku, Instytutu Badania Ssaków.Oczywiście nie zabrakło też zwykłych miłośników przyrody i łosi.
Nie będe relacjonował szczegółów typu kto i w jakiej kolejności przedstawiał referaty, bo to można znaleźć w programie spotkania.
Wg mnie kilka rzeczy istotnych:
1) Nie ma dobrej metody liczenia/ inwentaryzacji tego gatunku. Z tego co usłyszałem wynika, że istnieje duża możliwość pomyłki na niekorzyść - tzw przeszacowanie populacji. Prowadzi to bezpośrednio do nadmiernych odstrzałów i w konsekwencji - kolejnej zapaści łosia w Polsce, z której może już się po raz kolejny nie podnieść.
2) Genetyka - to co zawsze, unikalna populacja Biebrzańska itd. Podkreślono jej odrębność i małą tendencję do migracji poza dolinę. Omówiono inne genotypy.
3) LP - szkody, szkody, szkody....zobrazowane fotografiami, wyliczone koszty grodzeń i zabezpieczeń chemicznych. Lasy Państwowe nie mają nic przeciwko łosiom dopóki nie wyrządzają szkód większych niż tzw. znośnych gospodarczo. Niech sobie zgryza byle nie za dużo. Jezeli da się ograniczyć szkody innymi metodami, nie strzelając do łosi, to nie ma problemu, niech łosie żyją w spokoju. Byle zrównoważona gospodarka leśna nie ucierpiała od tego gatunku.
I moim zdaniem tu jest pies pogrzebany. Gospodarka leśna, lasy gospodarcze, gospodarczy nasienny itd, itd....Gospodarka.
W rozumieniu Ustawy o Lasach:
Art. 6.1
,,1) gospodarka leśna - działalność leśną w zakresie urządzania, ochrony i zagospodarowania lasu, utrzymania i powiększania zasobów i upraw leśnych, gospodarowania zwierzyną, pozyskiwania - z wyjątkiem skupu - drewna, żywicy, choinek, karpiny, kory, igliwia, zwierzyny oraz płodów runa leśnego, a także sprzedaż tych produktów oraz realizację pozaprodukcyjnych funkcji lasu"
Skłaniałbym się do propagowania raczej:
Art 6.1
,,1a) trwale zrównoważona gospodarka leśna - działalność zmierzającą do ukształtowania struktury lasów i ich wykorzystania w sposób i tempie zapewniającym trwałe zachowanie ich bogactwa biologicznego, wysokiej produkcyjności oraz potencjału regeneracyjnego, żywotności i zdolności do wypełniania, teraz i w przyszłości, wszystkich ważnych ochronnych, gospodarczych i socjalnych funkcji na poziomie lokalnym, narodowym i globalnym, bez szkody dla innych ekosystemów,,
Dwa zapisy w tej samej ustawie. Pierwszy bym usunął.
TRWALE!!! w tym łosia!!!
Lasy Państwowe cierpią na poważną chorobę, która się zwie ,,gospodarka leśna". Nie mieści im się w głowie, że można po wycięciu zrębu pozostawić tę powierzchnię bez odnowienia - samo się odnowi. Bez względu na szkody od zwierzyny. Niedowiarków zapraszam na pobliskie mi tereny. Pokażę działki prywatne So, zdewastowane w latach 92-94 z pięknym odnowieniem naturalnym....dęba. Miód. Oraz powierzchnię z mojego doświadczenia - 1.2 ha So zrąb zupełny, odnowienie naturalne. Oba kompleksy leśne o dużym zagęszczeniu łosi oczywiście. Da się.
Cieszy, że zaczęto brać pod uwagę jak to określają - aspekt społeczny, lokalny i turytyczny gospodarowania populacją łosia. Skłaniałbym się do wniosku, że populacja Biebrzańska będzie w miarę bezpieczna właśnie ze względu na ruch społeczny i lokalny ale reszta łosi w kraju? CHociaż Nadleśnictwa Rajgród i Knyszyn będą ostro cisnąć na odstrzał - szkody to raz, ale np. szefa z Knyszyna ręce aż świerzbią do polawania na łosie. Taki typ niestety.
W przypadku przeprowadzania odstrzałów -zasady selekcji, klasy wiekowe itd powinny być całkowicie zmienione, opracowane od nowa. PZŁ milczy.....
Reasumując
1) inwentaryzacja kuleje i co chwilę wykłada się na pysk
2) w gospodarce gatunkiem nic pewnego jeszcze nie określono i daleka droga do tego.
3) Po tym spotkaniu miałem wrażenie, że całe te badania prowadzone w ostatnim czasie i przygotowywana strategia to tak naprawdę tylko preludium i dobry wstęp do przedsięwzięcia długotrwałych i szczegółowych badań tego gatunku. Co tez prof. Ratkiewicz nie omieszkał wspomnieć. Jest więc możliwość, że jesienią tego roku znowu zezwolą na odstrzał kilkudziesięciu sztuk ale pozostawią mkoratorium na dalsze lata. A może opracowanie wykaże, że mają jeszcze tak mało informacji, że należy wstrzymać się z odstrzałami aż do ............nie wiem kiedy. Przy dobrych grantach badania można prowadzić baardzo długo. Lasy jednak pewnie nie dadzą tak łatwo za wygraną i będą co rusz, co sezon domagać się odstrzałów .
Uff, lato się kończy i zaczynam odżywać.
Na Biebrzy zaczęło się wreszcie coś dziać. Łosie rozpoczęły bukowisko, a zaraz zaczną hasać jelenie.
Łoś: Bagno Ławki, Gugny ( szlakiem do pierwszych krzaków i brzezin), z Barwika szlakiem za Kosódkę, dalej w lewo i jakieś 500m do pierwszego grądzika ( i do końca tego grądu), Grobla Honczarowska - na wlocie ( i okolicy) oraz 2.5km od szosy. Tak z Gugien jak i Barwika polecałbym wodery, albo wylewać co jakiś czas z gumaków :-)
Dla amatorów życia wsi dwa miejsca są do wzięcia - Brzostowo i Brzeziny.
Brzostowo - około 7mej krowy wyganiane są przez rzekę. Powrót około 16tej, 16.30. We wrześniu często mgły się utrzymuj,ą do 9tej i fajne światło można złapać. Rano jest o tyle lepiej, że ludzie najpierw doprowadzają krowy do rzeki, a potem zaganiają je z łódek/pychówek na drugą stronę. Niezły klimat
Brzeziny - chyba ostatnie duże pastwisko koni w tych rejonach. Cały dzień pasie się tam 50 koni. Przez środek pastwiska ciągnie się otwarta woda, przy której czatują czaple. Bywają też żurawie. Miejsce, ze względu na swoje położenie, dobre o wschodzie i zachodzie. Konie idą przez wodę około 18tej.
W załączniku migawki z bukowiska.
Ooo, biebrza ruszyła :)
Nr 5 - wiadomo... już po :lol:
moose, świetna wstawka. Takiego łopatacza jeszcze nie widziałem. Bardzo podobają mi się brzózki w tle dodając kompozycji biebrzańskiego klimatu.
PS. Po forach przyrodniczych krąży ostatnio ładna fotka Ibisa Kasztanowatego, który został "ustrzelony" w Brzostowie. Udało Ci się go może zaobserwować??
moose, bardzo fajne foty widzę, że pytanie czy już na dobre trwa bukowisko jest retoryczne
Ibis krąży. Ciut na prawo od Brzostowa ( w stronę Chylin). Chowa się w trawach i ciężko go zauważyć. Nie ganiałem go :-)
piasbog - bukowisko trwa w najlepsze, byki wabią się wspaniale, pogoda dopisuje. Jeszcze jakby tak przymrozki zaczęły ściskać to już w ogóle wypas :-)
Świetne łosie - szacun! ;)
Teraz już jelenie powinno być słychać.
Dziś rano ( 6.00 - 7.15) Bagno Ławki 2 klępy z łoszakami. Jedna bliżej kładki 10m od szosy, druga koło wieży 100m od szosy.
Moose, gratuluję łopatacza, piękny! To na Bagnie Ławki? Ostatnio (03.09.) tylko dane mi było widzieć takiego w okolicy kładki. Niestety, była tak wielka mgła, że o fotografowaniu można było tylko pomarzyć. Sfotografować dała się natomiast klępusia z młodym :grin:
i jeszcze jedna z tego samego ranka
aha, no i moje trofeum z 13.08. tuż przy wieży widokowej na BŁ
Mam nadzieję, że pomimo mojej "innosystemowości" nie pogonicie mnie stąd za zdjęcia?
Przy okazji, jako że jest to mój pierwszy wpis - witam wszystkich forowiczów :)
Mocne wejście!
Ale może jednak do oceny zdjęć? TO miał być wątek informacyjny w założeniach.
Hej eMeN. Innosystemowość w niczym nie wadzi. Ale jeszcze raz usłyszę klępusia to cię kopnę w dupusię :-) To jakby mówić obiektywuś, korpusik, lampusia, statywuś, kratuś pamięci itd. Paranoja. Poza tym spoko :-)))
---------- Post dodany o 16:23 ---------- Poprzedni post był o 16:21 ----------
I jak grizzuś..tfu, grizz zauważył, załóż wątek do oceny.
Bagno Ławki zapewnia łosie codziennie. Standard to klępa z łoszakiem przy szosie w okolicy kładki, klępa z bykiem jakieś 800-1200m od kładki na płd. Od 6tej do 7.30 i po 18tej.
---------- Post dodany o 10:44 ---------- Poprzedni post był o 10:40 ----------
Wczoraj rano popyłgałem z Barwika. Koło wieży widokowej, przy kamieniu pamiątkowym Ryśka Czerwińskiego, klępa na grądziku i byk w krzakach. Dalej, za mostkiem na Kosódce idąc szlakiem napotkałem 8 łosi na grądzie. Jeden byk i klępy. Wejść na szlak trzeba o świcie ( godz przed wschodem) i cichutko wchodzić na grądziki. Słychać kilka ryczących jeleni, świeże tropy wilków. Nastroju dodają głosy żurawi z dwóch zlotowisk- Brzostowo i Okrasin.