Wystarczy popatrzeć jakie monstra tworzy ostatnio Sigma , doskonale ,ale monstra. Tak wiec powątpiewam w tą miniaturyzację w bezlustrach ff na następne lata. No chyba że wystarcza nam takie maleństwa z ogromną winietą
Wersja do druku
Wystarczy popatrzeć jakie monstra tworzy ostatnio Sigma , doskonale ,ale monstra. Tak wiec powątpiewam w tą miniaturyzację w bezlustrach ff na następne lata. No chyba że wystarcza nam takie maleństwa z ogromną winietą
Sigma robi szkła na różne bagnety i do minimum ograniczać różnice konstrukcyjne, ograniczając się do doklejenia do odpowiedniej przejściówki. Przy takiej taktyce trudno o miniaturyzację.
Oczywiście. Bo jak jest duży bagnet to można mieć soczewki i duże i małe. A jak jest mały - to tylko małe.
Dlaczego ciągle jest podnoszony mały rozmiar jako zaleta, gdy czasami jest wadą! Jeśli nie chce się iśc na kompromisy to rozmiar robi sie duży. Rozmiar jest konsekwencją.
Zaletą dużej soczewki blisko gdy jest to obiektyw szerokokatny jest to, że pozwala na to by promienie padały bardziej prostopadle. Telecentryczność, sprawa tak mocno kiedys podnoszona przez olka.
Nie wiem skąd pomysł że duża soczewka ma zmniejszać rozmiar. Nie musi. A raczej wręcz przeciwnie - jesli konstruktorzy obiektywu założyli, że ma dawać super jakość i dlatego jest duża soczewka z tyłu, to z przodu też dadzą duże szkła.
Jest jeden problem, ma go teraz Sigma. Czy produkować wspólne konstrukcja na bezlustra C N S? Zapewne tak zrobią. Tylko takich ograniczeń nie będzie miał C i N i to w obiektywach firmowych będa te duże soczewki z tyłu. Czy Sigma sie pogodzi z tym, że będzie dawała słabsze szerokie szkła niż C i N?
Bo w tele to ma mniejsze znaczenie.
Kiedy mały rozmiar obiektywu jest wadą?
Gdy sprzęt źle leży w ręku. Rozpatrujesz podróznicze zestawy gdzie jest małe body i najlepiej małe szkła. Są jednak inne dziedziny fotografii. Przyrodnicy, lotnicze, sport a nawet to co ja czasami robię, czyli ludzi. Popatrz na to od strony optyki jakiej sie wtedy używa. Szkła ważące kilka kg (lotnicy, sport często z ręki, nie monopod). Moje najcięższe szkło to prawie 3 kg. Bardzo często używam 70-200/2.8, ważący 1,5 kg. Do tego body FF - 0,9 kg plus koniecznie grip 0,2 kg by mieć pionowy spust. Czyli w najgorszym przypadku mam ponad 4 kg, za duzo i się męczę, ale najczęściej mam 2,6 kg (z 70-200). Jeśli mam podpięty ART 85/1.4 to mam 2,1 kg i to mi sie trzyma BARDZO DOBRZE (obie ręce po 1 kg). Z Nikkorem 85/1.4 ważącym 550g mi się trzymało tak, jakbym prawie nie miał obiektywu, ale ręka miała co chwycić. Nie wspominając o trzymaniu stałki 50 mm. Co ja mam wtedy trzymać lewą ręką? Prawie 2 kg mam jedynie w prawej ręce. Lewa nie ma za co chwycić. Podparcie na 2 paluszki. Przy małym szkle nie mam za co chwycić, cały ciężar zestawu jest na prawej ręce.
Ze względu na body z gripem mi sie dobrze trzyma obiektywy ważące około 1 kg.
Jesli body z gripem będzie lżejsze to i szkła mogą być lżejsze. Nikon Z7 jest lżejszy o 225 g od lustrzanki, plus trochę zysku na gipie. Czyli jak szkło będzie ważyło około 700 g to będzie idealnie.Miałem podpiętego ARTa 85/1.4 do Nikona Z7 i body było "zabawkowe", ale było bez gripa. Z gripem byłoby do przyjęcia.
Szczegółowo opsałem moje preferencje, ci co robią sport itp zupełnie nie zauważają masy 1,5 kg i większej.
Ale ja nic nie piszę o puszkach, tylko o obiektywach. Jakie zalety ma większy obiektyw nad mniejszym?
+3 do lansu
Ma i to bardzo duże. Przecież wiadomo, że ten z dużym obiektywem jest lepszym fotografem ;). To na zleceniach podstawa :).
Że się wetnę między wódkę a zakąskę...
kiedyś w arboretum w Bolestraszycach zapiąłem 14-35 do E-30. Chcieli ode mnie opłatę - "bo pan zawodowo to robi" :mrgreen:
Tutaj znalazłem jeszcze nie to czego szukałem ale myślę, że do tej dyskusji wystarczające dane o sprzedaży i udziałach w rynku za 2018 r.
https://photorumors.com/2018/08/01/2...-****-reports/
No nie mogę... :-)
A ja mogę... :D Zależy od indywidualnych preferencji. Np. jak ktoś lubi fotografować z lampą na sankach, to mały korpus z małym szkłem nie jest fajny.
Przychody ze sprzedaży bezlusterkowców Olympus spadły o 23% w porównaniu z rokiem poprzednim https://www.43rumors.com/wp-content/...5/Oly1-big.jpg
[nawet więcej niż z aparatów kompaktowych -18%]
Rekordowe straty przy najniższych od lat przychodach w dziale Olympus Imaging https://uploads.disquscdn.com/images...989f227ebf.png
Marne to pocieszenie ale wszyscy producenci foto zniżkują. Ciężkie czasy. Zobaczymy czy doprowadzi to do jakichś poważniejszych przetasowań.
Z naszego punktu widzenia trudno omawiać globalne tendencje sprzedażowe. Mogę jedynie powiedzieć że w Łodzi, gdzie nie pójdziesz, czy to Saturn czy fotojoker to każdy sprzedawca domyślnie namawia na Sony. No i już mi się odruch wymiotny pojawia jak słyszę, dlaczego nie Olympus "bo mała matryca i duże szumy". Zauważyłem też że spadł udział Panasonic na półkach.
Powoli klaruje się trio Canon Nikon Sony.
No i zauważyłem, że w np. w Saturnie w Galerii Łódzkiej cały dział foto zajmuje mniejszą powierzchnię niż same czajniki, więc tak - idą ciężkie czasy dla producentów foto.
Przyszłość m43 zależy od tego, czy i Olympus i Panasonic będą ten system rozwijać. W pojedynkę żadna z tych firm go nie utrzyma.
Od momentu gdy zobaczyłem specyfikację E-M1X powiedziałem, że to będzie E-5 małego systemu, coś jak farewell camera.
pod choinką chętnie znalazłbym w tym roku nowe body m43.. może już ostatnie.
Ale nie ma nic na co warto by wymienić E-M1 ver 1
https://www.optyczne.pl/13755-news-O..._tygodnia.html
..."Nowa matryca Mikro Cztery Trzecie
Podobno Sony kończy prace nad nową matrycą formatu Mikro Cztery Trzecie, która będzie mogła pochwalić się rozdzielczością 32 Mpix. Jeśli plotka się potwierdzi, to być może nowy sensor zostanie wykorzystany w bezlusterkowcach firmy Olympus."
Olkowi też nie brakuje. Chyba już od dawna nie traktuje działu foto w kategoriach zysku.
Dokładnie. Warto sobie zdać sprawę że to jest firma o większych zasobach niż Nikon a przecież ten ostatni jakoś daje rady ;)....
Kwestia tego jak długo akcjonariusze będą tolerować takie wyniki:
https://photorumors.com/2019/05/13/o...venue-down-19/
Jeśli pamieć mnie nie myli, to tolerują straty od początku bezluster. Z wyjątkiem chyba jednego roku. Możliwe, że dział obrazowania jest potrzebny działowi medycznemu, a sprzęt foto jest już tylko dla prestiżu/rozrywki.
jeszcze raz powtarzam, to nie wina systemu i ludzi, to 100% wina Olympusa i Panasonica, że sami na własną prośbę zarzynają system
To niestety wina zatrzymania postępu w zakresie matryc. Cały postęp dokonuje się w zakresie obróbki, co widać w smartfonach.
Postęp matryc się dzieje, ale w pierwszej kolejności w smartfonach.
A jak się zadzieje w większych matrycach, to we wszystkich, nie tylko w 4/3. Problemem 4/3 nie są matryce, tylko ceny.
A czytaliście o nowym teekonwerterze mc20 Olympus? Podobno ma nie być strat w jakości obrazka, zastanawiam się czy to oznacza że i światło się nie zmieni w obiektywie?
Uważnie czytałem o przyszłości Olympusa i m4/3 ale wymiękłem przy kablach i wrażliwości słuchu
Aktualnie posiadam Olympusa OMD EM5 (szkła: 9-18; 14-150 II; 45; 60 ) i czuję, że jego czas nadchodzi a właściwie nadszedł.
Myślałem o zmianie na EM1II z 12-100 PRO. ale cena właściwie taka sama jak Sony A7 III z 24-105.
System wybrałem kiedyś ze względu na gabaryty i kilka gadżetów - wizjer; możliwość wyzwolenia pojedynczego błysku itp. czego nie miał NEX 5N z którego byłem zadowolony
Teraz powoli skłaniam się przy powrocie do Sony. Czy słusznie?
Proszę o za i przeciw obu rozwiązaniom ale tak dla dla użytkownika