Podobno kit 14-45 Panasonica to zaskakująco dobre i ostre szkło.
Wersja do druku
Podobno kit 14-45 Panasonica to zaskakująco dobre i ostre szkło.
Na podstawie tej strony można wyciągnąć inne wnioski:
http://forums.dpreview.com/forums/re...ssage=42121961
Nie ufam stronom, na których są tylko wykresy.
Fajne szkiełko - miałem do GF2. Teraz załuje , że sprzedałem bo wcale nie było drogie a teraz trudne do dostania w takiej cenie.
To do Sando..:)
Może i fajne, ale mikrokity 3,5-5,6 oznaczają dla penów jedno: będzie kęsim :( szansą przetrwania jest 2,8-4,5 za 200 pln.
A od czego np. tylne ogniskowanie? Z Sigmy 50-500 kawał działa (tak, ciemny, ale długi i na mały obrazek vide spore ciężkie soczewki) a ostrzy mi szybciej niż Tamron 70-300 USD.
A teraz coś nie do tego cytatu:
Porównywanie tylko ogniskowej co ostatnio widzę jest bez sensu i twierdzenie że hipotetycznie 12-60 f/4 musi kosztować tyle co 24-120 f/4 pod mały obrazek, albo i więcej, bo małe i ekwiwalent. Bo niby czemu? Szkło mniejsze, kryje mniejsze pole, bliżej do matrycy, koszty produkcji i dystrybucji mniejsze, koszty wdrożenia i projektu pewnie bez różnicy. I to koszty np. 70-300 FF i 70-300 kryjącego cztery razy mniejsze pole a nie wydumanego 140-600. AF po kontraście? Jasność? Cichy AF? No to nie uwzględniając pola obrazowego i przeliczając na mus ogniskowe mój niegdysiejszy Canon S5IS powinien tak ze 4000,- kosztować, a jeszcze puszka gratis ;). Z kontrastowym AF, szczególnie ciągłym, musi nadążać elektronika - to fakt.
Taka dyskusja i tak nie ma sensu bo tu się rozchodzi nie o technikalia a politykę firm.
Bo producentowi z reguły nie zależy na ustaleniu uczciwej ceny, tylko jak najwyższej, zapewniającej jeszcze konkurencyjność na rynku. Wszyscy dobrze wiedzą, że pod takie 24-120 f/4, kosztujące powiedzmy 4.000 zł, trzeba jeszcze mieć puszkę za minimum 8.000 zł. Z kolei pod 12-60 f/4 wystarczy puszka za 1.500 zł, a najbardziej wypasiona kosztować będzie najwyżej połowę tego, co FF. W zasadzie producent Mikro 4/3 może za taki obiektyw krzyknąć nawet 5.000 zł, a i tak razem z puszką wyjdzie to o parę kafli taniej, niż FF. Ludzie się zastanowią i wezmą to, co tańsze w ogólnym rozrachunku. W szczególności zrobią tak amatorzy. Mogą nawet mieć świadomość tego, że są rżnięci w bambuko, ale i tak nie mają wyjścia, jeśli nie stać ich na FF (a częściej może nawet ich stać, ale tak duży wydatek byłby dla nich po prostu przesadą).