Hmm, a dajmy na to taki 50/1.4 i 35/1.4 DX mają podobną cenę.
Wersja do druku
Ale nie dadzą takiego samego obrazka :) 35/1,4 będzie bliższy 50/1,8 na FF
Jeśli chodzi o GO to masz rację, ale światłosiła pozostaje taka sama.
I co z tego? Jasne szkła kupuje się dla małej GO. Porównaj sobie zoomik z XZ-1 i 24-70/2,8 podpiete po FF. Światłosiłą się zbytnio nie róznią... :) Jeśli porównujesz światłosiłę, to zawsze musisz brać pod uwagę wielkość matrycy z którą współpracuje szkło.
a nie dla ich jasności?:shock:
Ja tylko zazdroszczę właścicielom FF szerokiego kąta i możliwośći pokrycia dwoma zoomami(16/17-150/200) calego interesującego mnie zakresu ogniskowych. Co daje ekwiwalent na kropie 10/12~100/120mm.
Chyba nie. Przy obecnej jakości wysokiego ISO i różnicy w cenie np. 85/1,2 i 85/1,8 nie wierzę, że wiele osób wybiera wersję 1,2 dla "jasności", tym bardziej, że to wolne szkło :)
Dla jasności, czyli w rezultacie dla uzyskania krótkich czasów, do FF kupuje się f/2,8, najwyżej f/2. Na f/1,4 GO już jest tak mała, że zepsuje każde zdjęcie, oprócz tych robionych wyłącznie z zamiarem uzyskania małej GO. Pełna dziura w tych szkłach nadaje się tylko do uzyskiwania małej GO i do niczego więcej.
Do rzeczowej dyskusji brakuje jeszcze podniesienia argumentu katów widzenia na wszystkich rozmiarach matryc.
Kto to jest Się? Przyznaję, że nie znam człowieka. Jakiś znany fotograf? :cool:
Ja kupuję jasne szkła po to, żeby nie błyskać fleszem tam gdzie nie wypada, albo nie wolno.
P.S. Nie wiedziałem, że szkła typu 85/1.2 i 50/1.2 nie chodzą na pełnej klatce...
---------- Post dodany o 17:34 ---------- Poprzedni post był o 17:20 ----------
Chyba żartujesz. Akurat szeroki kąt to słabość FF. Jakość obrazu jest tam na krawędziach - w porównaniu z obrazem z APS-C - niemal zawsze wyraźnie gorsza. Chodzi i o rozdzielczość, i o winietę. W momencie, kiedy wyszła na świat Sigma 8-16 właściciele aparatów z matrycą APS-C nie muszą nawet narzekać na mniejszy kąt widzenia, niż w wypadku podobnych szkieł dedykowanych na FF.