Dostępna to ona zawsze jest - pytanie dla kogo i jaki ktoś ma rozsądek. Ostatniego lata w kotlinie Gąsienicowej w drodze do Murowańca widziałem "turystkę' w szpilkach.
Wersja do druku
Dostępna to ona zawsze jest - pytanie dla kogo i jaki ktoś ma rozsądek. Ostatniego lata w kotlinie Gąsienicowej w drodze do Murowańca widziałem "turystkę' w szpilkach.
Najlepiej być w odpowiednim momencie i odpowiednim miejscu , ja byłem wtedy tylko w odpowiednim momencie..
Ale STOP - to Gulaszowe menu.:wink:
też mam taką nadzieję, że tam będę jeszcze. Warto!
Ale se narobiłem :|
Napisałem o zdjęciu z galerii
i gulasz mnie "wyzwała".
Podjąłem wyzwanie i dostałem rawa. Zobaczyłem to, co od razu zauważyłem, czyli kiepska obróbka nieba (na rawie nie ma tej kaszy, którą widać na jpg-u) i zbytnie rozjaśnienie pierwszego planu (dziwnie wygląda jasny pierwszy plan, przy ciężkim niebie).
Zobaczyłem też coś, czego nie podejrzewałem- brak światła :(
Jedyne, co mi przyszło do głowy, to pokazać ten brak światła, te ciężkie chmury. Nie udawać, że jest jasno. Pobawiłem się krzywymi na niebie i lekko rozjaśniłem i zmieniłem balans kolorów na pierwszym planie
Załącznik 62507
Następnym razem, będę ostrożniejszy w podejmowaniu wyzwań :-P
też tak o tym zdjęciu myślałem, ja bym zrobił jeszcze ciut ciemniejsze.
Helmut świetnie wyszło, ciemność w sam raz jak dla mnie
dużo pracy mnie czeka
i nauki też
coby tej kaszy się pozbyć ze zdjęć a przyjąć ją co najwyżej na talerzu tylko ;)
no ale że od razu wyzwałam ;)Cytat:
Zamieszczone przez helmuth
po prostu chciałam się czegoś dowiedzieć nauczyć :)
dziękuję za podjęcie "wyzwania" skoro tak to już nazywamy :)
cenne rady i wskazówki wezmę do serca i głowy i mam nadzieje ze zastosuję w przyszłości :mrgreen: