Nie, nie przy dotykowym. Przy tym wybieranym guzikami.
Wersja do druku
Nie, nie przy dotykowym. Przy tym wybieranym guzikami.
Odpowiedzi na pytanie nie znalazłem, ale nie przeszkodziło mi to w napisaniu recenzji :) Zapraszam do lektury:
http://www.epicure.pl/powrot-do-prze...olympus-pen-f/
Witam, jestem nowym na forum i to jest mój pierwszy post.
Epicure genialna recenzja. Powiedzcie mi szczerze czy 5k PLN jest warto wydac na to body ? Mam dylemat co do kupna Pen-F a OMD10 II , eh..
pozdrawiam
Artur
PEN-F to nie aparat dla tych, którzy szukają ekonomicznego uzasadnienia swoich wyborów zakupowych. Jedyne co warto, to mieć frajdę z fotografowania. A jeśli komuś PEN-F sprawia większą radochę z użytkowania, no to chyba warto...
Dzieki za odpowiedzi, chodzi mi glownie czy matryca w PEN-F jest tyle warta, bo z tego co poczytalem w roznych zrodlach jest to lepsza matryca niz w OMD 10 czy 5, daje obrazki o lepszej plastycznosci, ale czy warte wydania ponad 2k wiecej ? Z tego co slysze to chyba nie, wiec moze jednak wygra OMD 10.
Praktycznie to moje pierwsze kroki z formatem 4/3, wcześniej siedziałem na matrycach APS-C Canona dlatego takie moje dylematy.
Postanowiłem kupić ten aparat i nie ukrywam, że design wywarł duży wpływ na moją decyzję. Parametry ważna rzecz, ale przy dzisiejszej technologii to właściwie większość sprzętu ma te parametry tak wysokie, że można je pominąć. Przyglądam się wielu technicznym dyskusjom, w których to dyskusjach padają argumenty nad wyższością jednego modelu nad drugim, przy czym ten "gorszy" właściwie nie nadaje się do fotografowania, a dyskutujący zapominają, że kilka lat wstecz zawodowcy używali sprzętu o parametrach o połowę gorszych niż mają obecne aparaty. Oczywiście samo patrzenie na aparat nie spowoduje, że foty nim robione będą lepsze, ale frajda z tego, że się takim "sprzęciorem" robi zdjęcia będzie jeszcze bardziej motywować do wysiłku przy wyszukiwaniu tematów.
No i o to chodzi, żeby mieć frajdę :-)