Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Z wczorajszych testów pięćdzieisiątki. Pełna dziura.
XP2
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
[QUOTE=Ktoś się bawił w takie multi, multi?. Bo ja poszedłem trochę na chłopski rozum nastawiłem największą przysłonę i cykałem. Może jednak robi się inaczej?[/QUOTE]
Ja nie ale wydaje mi się że jedną klatkę musisz prześwietlić i nie doświetlić za drugim razem ale to tylko takie moje przypuszczenie:)
---------- Post dodany o 13:05 ---------- Poprzedni post był o 12:54 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek1234
fura - a to ciekawostka. Daj namiar jeśli kojarzysz gdzie takie info pozyskałeś. Chętnie poczytam.
A Lomo LK-A to historia. To przecież właśnie od tego aparatu nurt łomograficzny się wywodzi. Nie mam wyrobionego zdania na temat tego kierunku ale do fotografii o specyficznym "łomograficznym" klimacie powracam z sentymentem. Coś w tym jest :).
Tutorial, niestety po angielsku ale są zdjęcia:
http://www.lomography.com/magazine/t...r-classic-lc-a
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Cytat:
Zamieszczone przez
wuzet
Z wczorajszych testów pięćdzieisiątki. Pełna dziura.
A sfociłeś coś mini, mini. A w ogóle to co to za obiektyw bo pisałeś, że 1,2 ale nie pisałeś jaki.
Cytat:
Zamieszczone przez
fura
Ja nie ale
Oby dwie nocne robiłem ma maks przysłonie. Trzeba popróbować.
A co do Lomo to chyba zostanę przy przycisku :)
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Cytat:
Zamieszczone przez
fura
Ja nie ale wydaje mi się że jedną klatkę musisz prześwietlić i nie doświetlić za drugim razem ale to tylko takie moje przypuszczenie:)
---------- Post dodany o 13:05 ---------- Poprzedni post był o 12:54 ----------
Tutorial, niestety po angielsku ale są zdjęcia:
http://www.lomography.com/magazine/t...r-classic-lc-a
Kapuję. To rozsprzęglenie naciągu migawki od naciągu filmu. Sznureczki działaj na zasadzie włączania i wyłączania sprzęgła. Ciekawe rozwiązanie. Podobne widziałem w Pentaconie Six gdzie dodatkowo trza było okienko podglądu przesuwu filmu z tyłu zamontować. Dzięki.
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Obiektyw to standardowe 50mm. Makro to nie jest, ale ma dosyc dobra minimalna odległość ostrzenia, bo 45 cm.
Jak narazie najjaśniejsze szkło w kolekcji. Jaśniej to juz tylko Voigtlander albo Leica.
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek1234
Kapuję. To rozsprzęglenie naciągu migawki od naciągu filmu. Sznureczki działaj na zasadzie włączania i wyłączania sprzęgła. Ciekawe rozwiązanie. Podobne widziałem w Pentaconie Six gdzie dodatkowo trza było okienko podglądu przesuwu filmu z tyłu zamontować. Dzięki.
Szkoda mi dziury robić w obudowie :)
Cytat:
Zamieszczone przez
wuzet
Obiektyw to standardowe 50mm. Makro to nie jest, ale ma dosyc dobra minimalna odległość ostrzenia, bo 45 cm.
Jak narazie najjaśniejsze szkło w kolekcji. Jaśniej to juz tylko Voigtlander albo Leica.
Ma taki efekt jakby rozgrzanego powietrza nad asfaltem albo nad czymś co płonie :)
1 załącznik(ów)
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Nocny LOMO-TUNEL. Efekt Lomo i pewnie tego skanera :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1370777869
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Dobra, jeszcze jedno z dużej dziury i spadam na spacer.
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Cytat:
Zamieszczone przez
CzaRmaX
Widzę tu potencjał dla multiexpo. Jeden kadr na ulicy [najlepiej z samochodami], a drugi w tym tunelu. Czas naświetlania o połowę krótszy niż pokazuje światłomierz. Tak bym to widział :)
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Cytat:
Zamieszczone przez
jarek_gd
Widzę tu potencjał dla multiexpo. Jeden kadr na ulicy [najlepiej z samochodami], a drugi w tym tunelu. Czas naświetlania o połowę krótszy niż pokazuje światłomierz. Tak bym to widział :)
Tylko problem w tym, że nie wiadomo co myśli sobie Lomo a po drugie nie możesz sam dobrać sobie czasów, jedynie co można ustawić to auto, przysłony, odległość i iso. :). Tak sobie myślę, że w przypadku Lomo pierwszy kadr dawać na auto a drugi dawać na największej przysłonie bo zawsze największa szansa, że nie doświetli :)
---------- Post dodany o 14:45 ---------- Poprzedni post był o 14:21 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek1234
Z odkurzonego LOMO LK-A :wink:
Bez retuszu. I można się spierać nad sensem fotografii pozyskanej przez takie "urządzenia" w dobie cyfrowej ale mimo wszystko warto zerknać i ... uśmiechnąć się:wink:
Ty się nie spieraj Wojtku, Ty rób zdjęcia a masz fajny zbiór aparatów z tego co widziałem. Nawet jak zrobisz coś na pół roku to się chwal. Tu się nikt nie pyta o sens bo sens jest sam w sobie ukryty. To tak jak z samochodami retro - nikt nie dyskutuje o ich osiągach, wyposażeniu, bajerach, tylko podziwia ich styl i elegancję nawet w swoich niedoskonałościach :). Moją obecna bolączka to, który aparat zapakować i pakuje dwa przez co każdy traci :). Co do wywołanych zdjęć to fakt, że czasami klepnę auto-tony w PS'ie lub zamiennie dopasowania, no i od czasu do czasu skadruje ale zawsze do oryginalnych proporcji lecz pozbywasz się tej całej otoczki robienia ze zdjęciami cudów i bajerów i wszystko wychodzi tak jak z kliszy. Przez analoga zaczynasz inaczej patrzeć i przyznam się, że mam wrażenie przechodzenia wtórnego analfabetyzmu bo jak patrzę na swoje zdjęcia z przed 15 i więcej lat to wydają mi się o wiele lepsze pod względem kadru i koncepcji. W cyfrzaku widzisz widok i nawalasz po 50 fotek z każdej pozycji a tutaj już tak dobrze nie ma i bardziej się zastanawiasz jak a nie ile :)
Cytat:
Zamieszczone przez
jarek_gd
Uściślijmy, do wielokrotnego naświetlania nie trzeba specjalnej kliszy "lomo" ani specjalnego aparatu. Zwykle w instrukcjach analogów bywają opisy, jak tego dokonać.
Próbowałem tego przed chwilą w Zenicie 312m bo nie mam w nim kliszy i nie da rady. Czego nie ustawię to zawsze przy naciągu kręci się któraś rolka.