Z ostatnich , na pewno bardziej pierwsza.
Jednak czegoś mi brakuje w tych fotach, "życia" oraz bardziej wyraźnego przekazu, taki jaki podawałaś dotychczas.
Pozdrawiam Kaz
Wersja do druku
Z ostatnich , na pewno bardziej pierwsza.
Jednak czegoś mi brakuje w tych fotach, "życia" oraz bardziej wyraźnego przekazu, taki jaki podawałaś dotychczas.
Pozdrawiam Kaz
dokladnie.
widze, ze troszke poszlas w "nowoczesnosc". wczesniejsze klimaty, ktore tworzylas, mialy to "cos". tutaj zawodzi troche inscenizacja, a troche obrobka. nie chce wywierac nacisku, a juz na pewno nie chce, zebys zarzucila eksperymenty, ale dodaj troche agi do smaku i powinno byc dobrze :)
W sumie poprzednicy napisali wszystko co chciałem napisać ja. W związku z tym napiszę tylko, że właśnie odświeżyłem sobie zdjęcie które wysłałaś na Olyrulez - swoboda - mówiąc krótko- świetne
Aleście mi nawrzucali z tym przekazem... jak tu teraz sprostać wymaganiom...:shock:
Poniżej dla odmiany próba studyjna :) Waham się co do wersji, każda ma wady i zalety, których nie ma druga, i na odwrót.
No i z tytułem problem, może podrzucicie cóś?
Aj, za nowoczesne rajstopki do całości :wink: ale podoba się, oj podoba!
studio jak ta lala ;) a ja właśnie robię nową kuchnię - widzę co straciłem - tylko, że miałem białe meble ;)
Świetny klimat fotki, bardzo ładne!
czyżby powodem inspiracji były doniesienia o przetrzymywaniu dziewczynek w piwnicach. Pomijając te dywagacje fajne, mające klimacik zdjęcia.
"TAK fotkom studyjnym!" Z tych dwóch to bardziej do mnie przemawia pierwsza. Ładne kolorki i ekspozycja, nie mówiąc o scenografii i rekwizytach. Fajosko, domowo. Takie kredensy (ten kształt i kolor) królowały w świecie przed dobrych kilkadziesiąt lat, mam tu sentyment. Wiadomo było gdzie co jest ;-), a w tych modernych...szkoda gadać... Tu model trochę starszy (lata 30/40 wg mnie, choć zależało też od zasobności portfela), póżniejsze przeszklenia miały nieco większe i obramowania bardziej ozdobne i fikuśne. Nieprzeszklona szafeczka po prawej, to zapewne na pieczywo.
ps. czy w "Bufecie" można zamówić taki syfon ale napełniony czy tylko wodę z saturatora, ze szklanki raz przemytej ?
Panie kochany, syfony to teraz już tylko plastikowe, no niestety, nawet w bufecie się nie ostały. Saturator jakiś jeszcze na zapleczu jest, nieużywany od 10 lat, pan Mietek już dawno na emeryturze... :)
Mysikróliku, dałam ciała z rajstopami, aż mi wstyd. Poprawiłam ale już nie będę wstawiać :D
Ej, no, fajna spiżarka :-)
Pierwsze fajniejsze. Podkradanie konfitur babci bardziej wyraźne.
Tak Rafał, tylko że tu babcia podkrada konfitury prababci. ;)
Pierwsze fajniejsze, podoba mi się ta scenka.
Jeszcze parę lat wstecz u mojej babci stał bardzo podobny.
kredenskik fajny, kolanówki dziewczynce założyć:wink:
Dziękuję za miłe wizyty (jak zwykle :))
W pewnym sensie ciąg dalszy. Albo i nie, jak kto woli :)
Generalnie skłaniam się ku zdjęciu pierwszemu ale tu jako gratis wstawiam jeszcze jedno (mniej mi się podoba).
Zdecydowanie pierwsze!
Bardzo miły klimat.
W jednym i drugim kadrze jednakowa sceneria a jakże odmienne wyrażają emocje. Na pierwszym śmiałość połączona z ciekawością a na drugim chwila niepewności jakby zakłopotania. Dodam, że na tym drugim wiedziałbym, że to Twoje ponieważ emocje dziecka są doskonale czytelne i charakterystyczne.
;-) Wkoncie2 fajoskie.
ps. mieliście miłego Gościa, pan Tadeusz?
Chwilowa zmiana tematu.
"Pożegnanie jesieni" (wiem, że jeszcze nie czas, to na zapas ;))
Ciekawe, skąd ty Aga bierzesz statystów i te stroje ??
Jakiś teatr masz pod ręką ?
Hehe, Zibi, ze statystami ciężko, czasem krnąbrni są :)
Jeszcze jedno z jesiennej sesyi.
"Dwie"
Wydaje mi się, że ożywiłabyś płytę chłodniczą. Świetnie ucharakteryzowana modelka i niesmiertelna walizka w monotonnym późno jesiennym krajobrazie. Ponownie dałaś dużo treści i wolnej interpretacji. Pisałem o zdjeciu "jedna" a w międzyczasie zamieściłaś "dwie". Odnośnie drugiego powtórzę, skromne w formie, świetnie zaaranżowane i duże pole do dyskusji.
Ostatnie zdecydowanie lepsze w formie i treści. Fajnie proste i niebanalne. Pięknie wydobyty pierwszy plan (ławeczka i panny :)). Kompozycja niczym nie zakłócona
Zaglądam dość często, oglądam i jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem oka - do miejsc, bo przecież wszystkie te miejsca trzeba wypatrzeć, do kolorów. I pod wrażeniem ogromnej wyobraźni. Genialny wątek.
Jak zwykle wiele świetnych pomysłów, a co z a tym idzie wiele świetnych zdjęć.
Szperacz1 - super. Pamiętam takie kredensy :). Kadry z "dużymi" modelami również bardzo fajne.
Pozdrawiam
PS: avatar koleżanka ma genialny.
Dzięki wszystkim za odwiedziny :)
Poniżej ostatnie z serii o szperaczu.
"Pozdrowienia z szafy"
Wracasz mi Aga młodość. W szafie robiło się najtajniejsze i najbardziej skryte rzeczy. Pożerałem tam rodzynki, datkyle, figi które rodzice z wielkim trudem kupowali przed świętami. Szafa też była azylem spokoju gdzie można było poczytać Tytusa Romka i Atomka oraz wszystkie przygody Tomka Wilmowskiego oczywiście w świetle latarki. Na Twoim zdjęciu dziewczynka z lizakiem w szafie przypomniała mi tamte piękne chwile.
Ja niestety wychowałam się w czasie meblościanki Kopernik :wink:
i niestety nie mam tak wyraźnych wspomnień, poza tym że nie wiedziałam co to daktyl, figa a pomarańcza i Pepsi wyły towarem deficytowym. Ale gdzieś, chyba u babci się do takiej szafy wpychałam tylko ciasna była i pachniała naftaliną.
Co do ławeczki, zazdroszczę pomysłów i zacięcia w ich realizacji.
Kadr mi osobiście nie do końca się podoba. Wolałabym ławkę po środku a dziewczyny po boku ławki.
Pozdrawiam:grin:
Myślałam , ze ławka po środku ale dziewczynki całkiem z boku ławki taka symetria bez symetrii:grin:
Rozumiem cię od niedawna pracuję z dziewczynami są jak żywioł:wink:
Aaa... tak symetria... no tak. Tu się zgodzę. :)
Fotka "Dwie" podchodziłem do niej kilka razy, sprzeczne odczucia powodują, że nie mam jednoznacznej opinii. Jednak pierwsze skojarzenie to Łódź i ul. Piotrkowska z tymi "autorskimi" ławkami (Żeromski, Tuwim i in.). Jednak dziewczynki musiałyby być po prawej, a na zamym lewym brzegu owa pannica z szafy na przykład.To by do mnie bardziej przemawiało. Dziewczynka po lewej ideal do sztuk T. Kantora ;-)
"Pozdrowienia z szafy",też mi sie podoba i mam kilka skojarzeń. Ale te główne, to jak dla mnie, idealna jako plakat akcji :"Stop przemocy domowej" . Serio!
Ostatnie- nie wiem co napisać, coś mi w nim nie gra, ale nie wiem co, choć podchodzę do niego któryś raz z rzędu:???:
Może po prostu jest bez jaj? ;)
Może poprostu nie jest w stanie wybronić się samo, ale postrzegane jako część serii, prezentowanej obok siebie , anie rozstrzelonej po wątku, tych jaj nabierze :grin:
Nie nabierze. Te dwa z serii chyba nie są dobre, w sumie... też mi coś w nich nie leży. Zdarza się :)
Zobaczyłem foty z całego wątku (nie napiszę że przeczytałem cały...:wink:).
Nie będę się odnosił do poszczególnych fotek - generalnie Potrafisz pokazać zwykłe miejsca w sposób intrygujący i ciekawy (trochę zazdroszczę) - wielkie brawa...
Będę tutaj wracał częściej...
Pozdrawiam
Puchatku, dzięki, no ja myślę, że będziesz wracać! :)
A poniżej powrót na tę samą ławeczkę, tym razem "Jeden"
O wspaniale - mi to się z ostatnich trzech zdjęć najbardziej podoba. I lubię ławeczki.
Nie wiem czy nie postarałbym się o jakieś 'coś' jeszcze na tym zdjęciu - ale nie potrafię jeszcze tego wyłożyć prostymi słowami :)