Nie jestem wrogiem dużej rozdzielczości i wiem gdzie jest korzystna. Ale pojemności tonalnej i "czułości pojedyńczego piksela" nigdy nie będzie za dużo... Pozostaje mi kupić jakąś nieprzechodzoną używkę S5 Fuji :)
Wersja do druku
Nie jestem wrogiem dużej rozdzielczości i wiem gdzie jest korzystna. Ale pojemności tonalnej i "czułości pojedyńczego piksela" nigdy nie będzie za dużo... Pozostaje mi kupić jakąś nieprzechodzoną używkę S5 Fuji :)
Pozwoliłem sobie puścić wodze fantazji, przecież ten wątek to jedna wielka księga życzeń. ;-)
PS.
Nie jestem wielkim znawcą technologii fotograficznej (ja po prostu robię zdjęcia) to co napisałem wcześniej wydaje mi się receptą aby wydobyć z 4/3 wszystkie możliwe zalety. Zastanawia mnie tylko gdyby połączyć najnowsze osiągnięcia w produkcji matryc oraz umiarkowaną ilość pikseli (w kontekście wielkości pojedynczego piksela), to jaki efekt można by uzyskać. Zgaduje że całkiem interesujący. ;-) Jakoś nie wciągał mnie nigdy wyścig na ilość pikseli matrycy. Ostatnia zmiana sprzętu to skok z 10Mpix na 12Mpix ;-) Czuje że kolejny skok to będzie 16Mpix. ;-)
-------------
Tylko my dwaj mamy takie fantazje... inni traktują te wypowiedzi jako herezje fotograficzne... Nawet Jack jakby się wyparł własnych poglądów sprzed lat :) Jemu nie przypisuję jednak winy za szerzenie marketingowego naciągania klientów ... To wina przede wszystkim żółtych...
Wszystko byloby OK, gdyby nie sens takiego czegos:
http://www.dxomark.com/index.php/Cam...and3)/Fujifilm
I, krootko piszac prysly zmysly, i inne czary mary zwiazane z "nie potrzeba mi megapikseli bo..." ...
Pojde dalej, a co tam:
http://www.dxomark.com/index.php/Cam...rand3)/Olympus
Niestety nie maja w bazie e1 i jej "cudownej" matrycy CCD, ale mozna przyjac, ze nie bedzie lepiej niz z S5pro.
pozdro
Ależ technologia tak ma. Jak się będzie dało zrobić matrycę z pikselami wielkości jednego atomu i podłączyć tam druty to będzie się robić takie gęste matryce. Dopiero wtedy dalszy przyrost liczby pikseli się zatrzyma, gdy technologia dotrze do granic fizycznych, do tej pory jak w procesorach komputerowych będzie miniaturyzacja postępująca ciągle i czasami bez sensu.
Żadna wytwórnia matryc nie będzie robić płytek w poprzedniej technologi dla małej grupy odbiorców. A jest ich pewnie ze cztery...
A wytwórcy aparatów biorą to co mogą dostosować do własnych aparatów i to na co jest masowe zapotrzebowanie.
Popatrz jak bardzo poprawiły się matryce w Nokiach i Ajfonach.A my możemy korzystać z postępu i miniaturyzacji, albo pracować starszymi aparatami.
Fakt, jesteśmy trochę osamotnieni w tej dyskusji. Może warto się zastanowić czy ogół się myli czy może jednak my ? ;-)
Oczywiście cała dyskusja jest czysto akademicka, nie podejrzewam żeby jakiś producent spełnił nasze życzenia. Kluczem wydaje się nam rozmiar pojedynczego piksela plus najnowsze technologie. Na pewno jest to ciekawy temat do rozmowy, jednak jestem pewien że inżynier który z takim rozwiązaniem odwiedza dział marketingu któregoś z dużych koncernów foto... zostaje zabity śmiechem. ;-) Nie sądzę żeby takie coś się dało masowo sprzedać.
W kwestii wypierania się własnych poglądów z lat wcześniejszych. Wystarczy zerknąć na Nikona, lata temu wmawiał wszystkim że format DX jest najlepszym rozwiązaniem. Jednak w końcu FX ujrzał światło dzienne. To samo mówił Canon, do czasu kiedy pokazali światu 5D.
Myślę że marketingowcy dopasowują ideologię do aktualnego poziomu technologicznego. Biorąc pod uwagę aby produkt spełnił życzenia jak największej liczby potencjalnych klientów.
Zapewne matryca z dużą ilością pikseli i dobrym DR oraz ISO sprzeda się lepiej niż matryca z małą ilością pikseli i rewelacyjnym DR oraz ISO.
PS.
Wracając na chwilę do Nikona i Canona, projektując cyfrowe systemy DX/APS-C użyli bagnetu z ich analogowych systemów 36x24. Dlatego później mogli sobie bez większych konsekwencji zmienić zdanie i pokazać zarówno D3 jak i 5D.
Zwyczajowo ''dwa razy większy piksel'' to ten o boku dwa razy większym. Ale oczywiście to kwestia umowy, co jak nazwiemy.
Generalnie zyski z większej ilości pikseli zwykle są większe od strat z tego idących. Co znaczy, że można znaleźć sytuację odwrotną, ale ja wolę więcej, z czego mogę sobie zrobić mniej.
Oczywiście masz rację, granice fizyczne danego rozwiązania technologicznego są jedynym hamulcem rozwoju. Dlatego póki co wyścig na piksele trwa.
Miałem na myśli małą liczbę pikseli ale z użyciem najnowszej technologii. Zakładam że wciąż wielkość pojedynczego piksela ma znaczenie na ogólne osiągi. Jeżeli matryce D600/D800 dają tak doskonałe efekty licząc sobie 24 lub 36Mpix to idąc tym tropem można zgadywać że efekty były by jeszcze lepsze gdyby zostawić na tej samej powierzchni 12Mpix. Mam na myśli głównie DR.
Faktem pozostaje że sprzedać takie rozwiązanie będzie trudno.
PS.
Fajnie tak czasami "pogdybać". Jeszcze lepiej wyskoczyć na rowerek przy ładnej pogodzie. ;-)
Życzę wszystkim miłej i kulturalnej dyskusji.
Gdy nyny przesadzał też bywałem, ale tym razem racje i argumenty są po jego stronie, nawet jak ta rzeczywistość się mi nie do końca podoba.Cytat:
...
@apz wypowiedziałbyś się konstruktywnie w temacie a nie wybiórczo, gdzie jesteś kiedy nyny szaleje wszędzie gdzie sie da z OT?
A Inżynierowie Olka zrobią swoje domowe zadania i w dwóch, trzech krokach wycisną w tych matryc od Sony więcej, zapewne podobnie dużo jak ci od Nikona.
Dla mnie matryca z E-M5 jest znakomita, po latach używania aparatów z matrycą Panasonikową, a będzie jeszcze lepsza, rezerwy widać po zacytowanych wynikach i wynikach matryc nowych aparatów Pentax-a.
Tobik, Nyny, merytorycznie... Ciachnąłem tą nic niewnoszącą wyminę zdań.
Te zwyczajowo to chyba tylko u humanistów, co przebimbali wczesną podstawówkę. Ciekawe, że o wielkości pokoju w kupowanym mieszkaniu mają inne zdanie i inaczej liczą.
Co do ilości pikseli. Od pewnego momentu zysk z ostrości i drobniejszego szumu jest nieistotny. Za to przepały i niedoświetlenia w trudniejszych warunkach brzydko wyłażą.
Miałbym poważne wątpliwości (niedoświetlenia, przepały) jeśli chodzi o matrycę z EM5 na przykładzie zdjęć z tego aparatu tu na forum.
Przyznam też podobnie myślę, a może myślałem. Takie zdanie mam jeszcze z czasów gdy używałem głownie kompaktów. Przyrost MPix był zazwyczaj równorzędny z przyrostem szumów. Biorąc jednak pod uwagę małe matryce np. XZ-2 i upakowaniem MPix w m4/3 powinno być o wieeele lepiej z jakością obrazka ale czy tak jest?
Mi osobiście całkowicie wystarcza matryca 12MPix (w G1 taki mam), pewnie, że lepiej jakby była lepsza czyli głownie o większej rozpiętości tonalnej. Z drugiej strony jakbym miał do wyboru większy zakres tonalny o 2EV ale i podwojoną rozdzielczość, czyli 24MPix wybrałbym to co mam teraz. Głównie dla tego iż RAW z matrycy 24MPix będzie ważył ok. 2x więcej niż z matrycy 12Mpix (która mi w zupełności wystarcza). Większa (2x) rozdzielczość wymaga większych pojemności dysku aby zmieścić tyle samo zdjęć, a także lepszego komputera do obróbki RAW-ów o tak dużych wymiarach.
Ale to problem operatora, a nie aparatu :)
Z perspektywy lat 13, ostatnie konstrukcje naświetlają doskonale (przewidywalnie), praktycznie tak dobrze jak ostatnie kompakty i znacznie lepiej jak nawet ostatnie lustrzanki. A że nie ma w środku świętego Piotra, to w miejscach typowo ''podchwytliwych'' nie radzą sobie i wtedy człowiek musi wkroczyć.
Jest :)
W przypadku rawów różnica w miejscu - owszem, ale już jpg np. trzymam w rozdzielczości ok. kilka Mpx. Różnica w czasie obróbki dla współczesnego komputera (klasy i3) jest pomijalna, tym bardziej że robi się to wsadowo.
A co sie bedzieta bawic w przekonywania.Wezta sie sprzegnijta i sami zrobta matryce.To co mowita przebijta na plytke i korpusa przy okazji machnijta.:mrgreen:
Prawa rynku nie maja nic wspolnego z klepaniem postow na forach.To tyle warte co gadanie o bombach glebinowo lotno prozniowych atakujacych samoloty z okreslona grupa pasazerow.
Firm nie stać na rozwijanie dwóch linii matryc - o niskiej i dużej rozdzielczości jednocześnie. Idą w megapiksele i ładują jeden sensor do wszystkich aparatów. To się opłaca, a na nadmiarze megapikseli nikt jeszcze źle nie wyszedł.
Czytałem jakiś czas temu w sieci taki artykuł i zastanawiam się... Dlaczego właściwie automat nie mógłby naświetlać "do prawej"? Jest przecież podgląd histogramu na żywo. Zaprogramować tryb naświetlania na granicy przepałów, lub przepalający jakiś tam mały procent pikseli. Dla działających w raw byłoby to ułatwienie, a może i dałoby się automat jpg ustawić tak żeby wyciągał co trzeba...
Witam !
Zwiekszenie rozdzielczosci matryc nie zawsze oznacza mniejszego DR i wiekszych szumow i pogorszenie jakosci obrazu.
Ostatnie matryce stosowane w Olkach pokazuja, ze nastapila poprawa jakosci obrazu, wiekszy DR jak i sa mniejsze szumy bez
utraty szczegolowosci obrazu. Masz wieksze mozliwosci i mozesz wykonac lepszej jakosci powiekszenia.
Mozesz wykadrowac i lepiej dostosowac wycinek 5 Mpix do wlasnych potrzeb.
Producenci aparatow gdyby im az tak bardzo zalezalo uzyskaliby szeroki DR dla 5 Mpix jak i 16 Mpix, wiec
wydaje mi sie, ze stawianie na duza rozdzielczosc matryc ma wiecej zalet niz wad a technika i rozwiazania
obchodza wiele dawniejszych ograniczen.
Pozdrawiam
Automat tak właśnie robi. A nawet jest dużo bardziej inteligentny, bo jak w robisz zdjęcie szarej ściany, to naświetli Ci ją w połowie histogramu i kolor ściany nie zmieni się w biel, tak jakby to było w przypadku naświetlenia do prawej histogramu. Do prawej może sobie zawsze naświetlać ten, kto potem zdjęcia obrabia i chce wyciągnąć z nich maksimum, jakie daje matryca. Ale producenci muszą konstruować światłomierze dla tych, którzy zdjęć nie obrabiają i potrzebują optymalnie naświetlonych jpegów. A że DR w jpegach jest ograniczony, to trzeba iść na kompromisy.
Fuji ma takie matryce w kompaktach, nazywa je EXR. Niejednokrotnie miałem do czynienia z ludźmi, którzy po przełączeniu w tryb zielony narzekali, że raz mają zdjęcie 6 mpx, a innym razem 12 mpx. Niestety nie udało im się wytłumaczyć, że aparat po prostu przełącza się w tryb EXR, jeśli potrzebuje większego DR, a gdy potrzebuje większej rozdzielczości, to czyta każdy piksel osobno. Większość z nich uznała, że aparat jest po prostu zepsuty.
Duża matryca, mało pikseli? Proszę bardzo:
http://astromarket.pl/astrofotografi...ne-pl9000.html
Wymiar matrycy (mm) 38,6 mm x 37,76 mm
Rozdzielczość matrycy 3085 x 3085
Samo połączenie pikseli nic nie da. To tak, jakbyście chcieli zastąpić dwa 5-litrowe wiadra jednym 10-litrowym i zmieścić w nim więcej wody, niż w tych dwóch mniejszych razem wziętych. Powodzenia :) Taki zabieg może wpłynąć na poziom szumów na wyższych czułościach (aczkolwiek można to samo osiągnąć w postprodukcji), ale nie na DR.
Patent Fuji polega na tym, że piksele są łączone w pary, ale każdy piksel w parze naświetlany jest niezależnie - jeden dłużej, a drugi krócej. W ten sposób mamy dwa obrazy wykonane za jednym zamachem - jeden jaśniejszy, drugi jaśniejszy. Są one łączone w jeden plik, podobnie jak hdr, tylko bez mapowania tonów.
No i właśnie o takie coś chodzi. W normalnym przypadku, kiedy wszystkie piksele są takie same DR całej matrycy ma taką samą wartość jak pojedynczy piksel. Upraszczając jeśli piksel potrafi zapisać wartości od 1 do 10 to z faktu, że mamy 4 pikseke o wartości 10 nijak nie wywnioskujemy, że powinno być 13 albo 15.
W Super CCD EXR (fuji) jest to realizowane w prosty sposób. Co drugi piksel jest odcinany wcześniej (połowa czasu o ile dobrze pamiętam). Tą metodą jedne mogą być przepalone, drugie za ciemne, a i tak obrazek po złożeniu wychodzi fajny.