Miło mi gościć! Dzięki.
Wersja do druku
Dziś, przy okazji pieczenia pasztetu warzywnego z soczewicą, w ramach kolejnego eksperymentu fotograficznego, wykonałem małą sesję food'ową (po raz pierwszy). Wiem, deska była fatalna. Jutro podjadę po nową. :)
Mile widziane Wasze uwagi.
51. (przepał zamierzony)
Załącznik 124012
52.
Załącznik 124011
Deska to pół biedy w końcu na niej się kroi ale te przepały fatalnie na wszystko wpływają :)
Cześć Petreq.
Zdjęcia żywności są bardzo wymagające. Podziwiam Cię za odwagę podjęcia tej rękawicy. Z tego co kiedyś czytałam, to żywność po takich zdjęciach nie nadaje się już do jedzenia. ;)
Mam takie pomysły, choć nie miałam okazji bawić się w taką fotografię: spróbuj użyć jakiejś blendy do rozjaśnienia cieni. Może lampa z dyfuzorem...
Papryczka trochę podeschła, co widać zwłaszcza na drugim zdjęciu.
Pietruszkę może warto spsiukać takim lakierem do nabłyszczania liści, który używają w kwiaciarniach.
Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że pasztet był pyszny :)
mnie bardzo podoba się dekoracja:wink:
a deska rzeczywiście jak do zdjęć to lekko sfatygowana:-P
Deska mi nie przeszkadza. Wydaje mi się, że światło powinno bardziej "ogarniać" ów pasztet od tej przekrojonej strony. Pokazujesz tylko spękaną górę, natomiast mnie jako konsumenta interesuje jego faktura i struktura w środku ;) Na pierwszym zdjęciu niby coś widać ale jest w cieniu.
Następnym razem ekspresja kulinarna będzie "świetlnie" zrównoważona. :wink:
Nadaje się, nadaje... jeszcze żyję. Też nasłuchałem się opowieści, że najlepsza piana piwna powstaje z... Ludwika. :grin:
Za blendę robi na razie kawałek styropianu. Specjalnie nie wprowadzałem światła błyskowego. Następnym razem przetestuję i ten sposób oświetlenia.
Papryczka akurat była świeża, a pietrucha już miała dość, to fakt.
Abirku, nowa deska już kupiona... ta pozostanie do krojenia członków :mrgreen:
Dziękuję Wam, że naskrobaliście swoje uwagi. Czekam na dalsze.
Następne próby w drodze. :grin:
---------- Post dodany o 19:55 ---------- Poprzedni post był o 19:53 ----------
Słuszna uwaga, przy następnym wypieku doświetlimy :).
Hm... nieważne czyich. Ciekawam kogo będziesz nimi raczył :D