Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
A mnie krew jasna zalewa, jak patrzę na jakość waszych skanów. Z labu skany w tifach o kant doopy rozbić, płaszczak jeszcze jako tako ale tylko w porównaniu z innymi opcjami, dedykowane, polecane jakieś gumno do skanowania klisz za 100 ojro to pomyłka, samoróbka do mojego cyfrowego body też się nie sprawdza, któryś z kolei lab skopał mi wołanie a powrót do okupacji nocnej łazienki i wołania samemu w obecnej sytuacji nie wchodzi w rachubę. :evil:. Ale nic to,dwa nowe body dotarły, trzeci dziwoląg jedzie, w cegle p.t. Practica rolka ma się na ukończeniu....
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
sepi19, robisz tylko mały obrazek, czy sredni tez ?
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Ja noszę do Rossmanna i jest w mirę ok - chyba...., po tym co widać?
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Lab daje w miare przywoity skan, przynajmniej to co ja mialem tutaj do czynienia. Jednak za lepszej jakosci skany juz trzeba doplacac jesli wogole chca robic. Podejrzewam ze taki rossman, nawet jakbys zamowil skanowanie w wyzszej rozdzielczosci to nie zrobią. Dlatego wole skanowac samemu. Lubie zresztą tą zabawe ...samodzielne wołanie, skanowanie, wydruk (czasem ;-) )
1 załącznik(ów)
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Wuzet no ja nie mam cierpliwości i czasu :)
Co do Rossmana to powiedzmy, że jest przyzwoicie i w rozsądnej cenie - wołanie z płytą (bez odbitek jest tylko odbitka z miniaturkami) to coś koło 10 zł.
Skan to 1536 na 1024 w rozdzielczości 150 dpi. W miniaturze macie to co dostaję na płycie bez żadnego zmniejszania czy skadrowania.
1 załącznik(ów)
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Tylko mały obrazek.
Rossmana przerabialem raz i nie chcę więcej, jakieś plamy mam na kliszy i kolory totalnie skopane
Załącznik 89865
że o paprochach nie wspomnę.
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Za 10 pln-ów to jest ok. Jeszcze tylko żeby czekać nie trzeba było na to tydzien czy wiecej. U mnie na sasiedniej ulicy taka drogeria co robi to na miejscu (czasem odbiór jest za tzw. godzine) , biorą za komplet wołanie+skan coś koło 9$. Na początku robiłem u nich, ale tak jak pisałem, wolę robić wszystko sam. Oszczędność też jest z tego tytułu ;-)
---------- Post dodany o 19:36 ---------- Poprzedni post był o 19:36 ----------
sepi19, a jakiego masz płaszczaka ?
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
---------- Post dodany o 19:36 ---------- Poprzedni post był o 19:36 ----------
sepi19, a jakiego masz płaszczaka ?
7-mio letniego EPSONA
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Jesli masz możliwości budżetowe, to pomyśl nad jakimś dedykowanym. Ale nie schodź poniżej Plusteka. Albo poluj na używke Nikona/Minolty.
Odp: Analog wiecznie żywy - nasze zdjęcia.
Ja mam Epsona 2580 PHOTO i Qu... pod wingrozę7 64 zrobili jeszcze sterownik (z łaski na uciechę) ale taki, że podajnika na klisze nie obsługuje a jak już czasami to musi być koniecznie klisza z 6 klatkami.