Taras Bulba, ani chybi ;-)
Wersja do druku
Taras Bulba, ani chybi ;-)
Portrety córy bardzo udane, gra światłem dała fotkom bardzo delikatny charakter (blurowaty). Dzięki za opis oświetlenia może kiedyś wypróbuję;-)
Fotka "Afgańczyka" bardzo mocna ale i pozostałe z Ukrainy oryginalne.
Pozdrawiam
Kaz
Kolejne foty to taki mały eksperyment. Street zrobiony jednorazowym aparatem Kodaka z małowypasionym plastikowym obiektywem. Nic nie ruszane w psie po zeskanowaniu. Pewnie takie kolorki można uzyskać w postprocesie na kompie z cyfraka, ale ja nie umiem tego zrobić.
1145
1146
1147
1148
Na pierwszy rzut oka- świetne, świadome kadrowanie :)
no i kolorowa kasza :wink:
Gdyby owa "kasza" była bardziej czerwona i bez opisu czym, powiedziałbym że komórką robione.
Kolejna fota:
Moominek, to moja ulubiona fota zrobiona komórą:
A to fota zrobiona starym, dobrym Olkiem E-500.
1149
Jeszcze jedna fota:
1150
Ech! Ten konik to ma dobrze... :wink: Niejeden takiego tulisia by chciał... :oops: Piękne foty Rafał!
1150
Patrzę na to zdjęcie i pierwsze co się rzuca w oczy to pogniecione tło. Później się zastanawiam skąd ta dziwna poza, dlaczego zamiast oczu widzę dziurki od nosa i brodę. A dopiero później zauważam ładne piersi. Albo ze mną coś nie tak, albo.......:-)
pzdr
Wyraznie pokazane,ze dziewczyna "nie ma nic za uszami":wink:
Zmien tlo,swiatlo zostaw.
Widzę, że nikt nie miał takiego jak ja skojarzenia zw. z ostatnim zdjęciem. Dla mnie jest to pani, która kocha się z mężczyzną. Mężczyzna leży, kobieta nie.
Chyba jestem nienormalny. :)
To żeście mnie pocieszyli.
dla mnie ostatnia fotka 1150 jest swietna i ma jakis taki moj klimacik .pzdr.
Kolejna fota:
1151
Znów to paskudno-stockowe ostre światło.
:/ Nie podoba mi się, ze Tobie się ono podoba.
To nie jest stockowe światło. Na stocki świeci się równo, bezcieniowo, a tu nie jest równo poświecone. Pewnie białe tło kojarzy Ci się ze stockami.
W ostatnim między dłońmi powstał dziwny maziaj na spodniach po retuszu. Poza tym krawędź lewej dłoni trochę dziwnie wygląda. I jeszcze trzeba by zamaskować tą białą kropkę pod palcem wskazującym lewej dłoni.
Toć napisałem stockowo-ostre.
Taki miszmasz, który zdecydowanie nie trafia do mnie.
Mnie tam takie swiatlo nie przeszkadza, ale brak kawalka nogi owszem :wink:
Wydaje mi sie, ze pomiedzy butami i walizka, przez nieuwage wymazales dziewczeciu kawalek nogi Rafale.
Jak nic nie majstrowales to faktycznie dziwnie wyszlo, albo ta dziewczyna ma tak starsznie szczuple nogi.
Ładne zdjęcie. Jest zdecydowana poprawa względem pierwszych tego typu które tu umieszczałeś. Modelka nie jest tak płasko oświetlona dzięki temu przyjemniej się to ogląda.
Kolejna błyskana fota. Modelka Stefcia. Fajne imię. Siostra dziewczyny z poprzedniego zdjęcia.
1152
Rafał - od dawna nurtowało mnie pytanie - w jaki sposób definiujesz to, co robisz i nazywasz streetem? Jaki jest cel tych zdjęć, sens, po co, itp.? Gdzie tkwi "myk"?
Jeśli jesteś faktycznie ciekawy to odpowiedzi na te pytania znajdziesz tu:
http://www.olympusclub.pl/wystawy/wy...sadowskim.html
Ej, to akurat rozumiem :-)
Ale ja nie pytam o samo łazikowanie, ale o gotowy produkt łazikowania czyli fotografie. O ich koncepcję, cel, itp. Ostatnie kilka zdjęć np. - czy ma być to dokumentacja, archiwizacja Krakusów "dla potomnych" czy może raczej coś innego? Dla kogo są te zdjęcia, kto (w założeniu) jest ich odbiorcą, widzem?
Jakiś czas temu w miesięczniku "Lustrzanka" (inicjatywa kolegi Sergiuszone) ukazał się wywiad z moją skromną osobą (pytania zadawał Diabolik).
Tam już na pewno będzie odpowiedź na Twoje pytanie. :wink:
http://www.sadowski.nazwa.pl/Foto/Lu...-55_wywiad.pdf
No no... wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy... ;-)
Jeśli więc dobrze rozumiem, to co nazywasz streetphoto wykonujesz w celach dokumentacyjnych, po to aby uwiecznić coś współczenego dla człowieka ktory za kilkadziesiąt lat będzie miał ochotę zobaczyć Kraków z początku XXI w.? (abstrahuję tu od stockowych zdjęć).
Rafal-chwalaCi za to.Duzo wiecej to warte niz kotlety do ktorych po roku nikt nie zaglada.