Znowu zaczęli strzelać. Co ci ludzie mają w głowach :shock:
Wersja do druku
Znowu zaczęli strzelać. Co ci ludzie mają w głowach :shock:
Odpowiedź jest prosta ; KALAFIOR. I wiele osób nie potrafi z niego korzystać
psa nie mam - ale mi też spać nie dali ;)
jakoś wyjątkowo chciałam przespać ten wybitnie nieudany koniec roku :(
Dziś podczas spaceru (jeszcze było widno) ktoś w odległości ok 200 metrów zaczął odpalać fajerwerki. Figa zaniepokojona podniosła głowę, rozejrzała się, po czym wróciła do swojego poprzedniego zajęcia - węszenia w zeschłej trawie. Chyba mam szczęście do charakteru psa:-)
Moja psina jak była młoda też jej nie przeszkadzało strzelanie, później było gorzej.
U mnie Mika bardzo boi się fajerwerków, dostała środki uspokajające i w miarę spokojnie to przeszła.
Za to Triss w ogóle się tym nie przejmuje i mam nadzieję, że tak jej zostanie.
Psy szczekają cały rok, nic złego się nie stanie, jak ludzie przez dwa dni poszczekają trochę głośniej. Więcej luzu.
Wskutek zabaw z fajerwerkami i petardami co roku traci życie całkiem sporo zwierząt - zarówno domowych jak i dzikich. Do tego pewna liczba ludzi zostaje okaleczona, wybuchają też pożary. Przyznam, ze gdy przechodziłem kilka dni temu w supermarkecie obok potężnego regału z fajerwerkami zastanawiałem się jak się taki handel ma do przepisów przeciwpożarowych i ilu ludzi by zginęło w przypadku zaprószenia w takim miejscu ognia. W wielu krajach ukrócono już to coroczne szaleństwo - i u nas też powinno się to zrobić.