Kaczy, przeciez ja powazna kobita jestem i nie chce sobie ryja rozwalic na zakrecie :wink:
Niezobowiazujace i krotkotrwale epizody to nie dla mnie :lol:`
Wersja do druku
Kaczy, przeciez ja powazna kobita jestem i nie chce sobie ryja rozwalic na zakrecie :wink:
Niezobowiazujace i krotkotrwale epizody to nie dla mnie :lol:`
Ale musisz byc silna.Takiego wala ukulac.Zazdroszcze Ci i tej siły i tych muskułów.Bardzo Ci zazdroszcze.
Naprawde.
:wink:
Masakrer ja Cie bardzo ale to bardzo przepraszam za skojarzenie. Pomyślałem o żuku z Pszczółki Mai. Teodor chyba na niego wołali.
Wieprz, a za co ty mnie przepraszasz? :shock:
W tym watku o powaznych sprawach sie nie debatuje :lol:
Ale lubie sie z wami czasmi podroczyc i juz.
Ole!!
No moje skojarzenie z żukiem gnojowym to raczej z tych skojarzeń wysokiego ryzyka ;)
Załącznik 41213
Mirek, to nie z pracy tylko z postoju na siusiu.
Ja chcialam do toalety, a maz mi za sianem kazal.........:lol:
Jeszcze takie waly znalazlam. Nie wiem czy szerzej i lepiej :roll:
Ps. Helmuth....wiem, jest niebieskie niebo, ale to juz ponad 150km od Albarracin i po poludniu w drodze powrotnej do domu :-P
..Wieprz...jeszcze szukam tego zuczka dla ciebie....