1825
Załącznik 268846
1826
Załącznik 268847
1827
Załącznik 268853
1828
Załącznik 268849
1829
Załącznik 268850
1830
Załącznik 268851
Wersja do druku
1825
Załącznik 268846
1826
Załącznik 268847
1827
Załącznik 268853
1828
Załącznik 268849
1829
Załącznik 268850
1830
Załącznik 268851
1831
Załącznik 268950
1832
Załącznik 268951
1833
Załącznik 268952
1834
Załącznik 268953
1835
Załącznik 268954
1836
Załącznik 268955
1837
Załącznik 269035
1838
Załącznik 269036
1839
Załącznik 269037
1840
Załącznik 269040
1841
Załącznik 269038
1842
Załącznik 269039
1843
Załącznik 269102
1844
Załącznik 269103
1845
Załącznik 269104
1846
Załącznik 269105
1847
Załącznik 269106
1848
Załącznik 269107
Potrafisz pięknie kwiaty pokazywać. Szczególnie 1845 przypadło mi do gustu.
Z kwiatami mam pewien problem. Panuje powszechne przekonanie, że kwiaty, to samograj fotograficzny, co jest częściowo prawdą, lecz po przystąpieniu każdorazowo do sesji i uzyskaniu ze 100 fotek jednej znośnej wpadam w zadumę - czy to kwiaty są takie niezdarne fotograficznie, czy raczej ja?
TJ
Pociesz się że przy owadach i ptaszkach też mam podobnie:-) A w sumie nie jest ważne ile zdjęć odrzuciłeś - liczą się te które pokazałeś.
Ciekawy komentarz;]Cytat:
lecz po przystąpieniu każdorazowo do sesji i uzyskaniu ze 100 fotek jednej znośnej wpadam w zadumę - czy to kwiaty są takie niezdarne fotograficznie, czy raczej ja?
Na 45 dodatkowy bonus na lewym kwiatku.
[QUOTE=Tadeusz Jankowski;1448744]Z kwiatami mam pewien problem. Panuje powszechne przekonanie, że kwiaty, to samograj fotograficzny, co jest częściowo prawdą, lecz po przystąpieniu każdorazowo do sesji i uzyskaniu ze 100 fotek jednej znośnej wpadam w zadumę - czy to kwiaty są takie niezdarne fotograficznie, czy raczej ja?
TJ[/QUOTE
Masz opanowaną umiejętność kadrowania. Twoje kadry nie są przypadkowymi pstrykami. Widać w nich Twój zamysł.
Kwiaty mz są jednym z najtrudniejszych celów. Zwłaszcza gdy są w grupie.
Bo macro, zwłaszcza to z dużym powiększeniem koncentruje się na jak "lepszym" pokazaniu szczegółów owada czy kwiatka pomijając stronę kompozycji.
Często wręcz nie ma możliwości atrakcyjnie opakować kadrem modeli z racji jego kształtu czy proporcji.
Z kolei ujęcia z większej perspektywy mimo że ciekawsze, przegrywają bo nic na nich "nie widać".
Tak więc jest wybór. Jak zawsze... :)
Jeśli chodzi o makro, to przypominają mi się czasy jeszcze z ery fotografii analogowej, gdy okazjonalnie wykonywałem na prośby bliższych i dalszych kolegów z pracy różnorodne fotografie makro (pierścienie pośrednie, oświetlenie, mocowanie aparatu, itp.). W każdym przypadku zleceniodawcy byli przekonani, że należy ustawić sprzęt, skierować obiektyw na żądany przedmiot, czy szczegół i pstryknąć, a niektórzy z nich sądzili, że sami potrafiliby szybko i sprawnie załatwić problem, gdyby tylko mieli odpowiedni sprzęt. Ileż to roboty - pstryk raz drugi i trzeci na zapas i sprawa załatwiona. I dodatkowo wierzyli w regułę - im droższy aparat, tym lepsze zdjęcia robi.
TJ