Ładna ta Basia Orzeszkowa :grin:
Wersja do druku
Ładna ta Basia Orzeszkowa :grin:
Łapówę jej dał w postaci orzecha, to pozuje. :shock::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
sympatyczny rudzielec.
ja miło wspominam spotkania z wiewióreczkami:roll:
Ja tam nic nie będę mówił, ale "wdzięczność" rudzielca jest dwuznaczna :roll:
2079. Załącznik 166341
Ja bym był nawet skłonny powiedzieć, że jednoznaczna, ma Cię w .... :mrgreen:
Chyba niesmacznego orzeszka mu dałeś :lol:
A takiego wiewióra masz ??? :shock::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Nie, superaśne :mrgreen:
A masz taką panienkę ? :mrgreen:
2080. Załącznik 166368
Nie :cry:, ale zgrabna Twoja panienka. :shock::-P:mrgreen:
Wiewióry 2077, 2078 i "panienka" 2080 bardzo się podobają.
Zgrabna panienka, smukłe nóżki, tylko jakaś owłosiona mocno :mrgreen:
Cisowianka i orzechówka sympatyczne stworzenia:grin:, sarenka też niczego sobie.
I rude i panienki - świetne.
Pozdrówka.
Popełzłem dzisiaj do parku aby do ditla jakąś sikoreczkę ustrzelić. Były, ale jakieś takie w cieniu. Za to dzięciołki były :)
Ten kolega przyniósł swojej "panience" orzecha laskowego. Byłem zaskoczony :shock:
2081. Załącznik 166449
2082. Załącznik 166450
Że orzeszka. Myślałem że wyjadają łup nynemu :mrgreen:, znaczy że tylko robale jedzą.
A tak w ogóle, to dzięciołki z przygodami robione. Stoję sobie schowany za drzewem i robię zdjęcia ptaszkom. W pewnym momencie z plecami słyszę samochód. Policjanci na patrolu. Chwilę stali, potem zgasili silnik. W tym momencie dzięcioły odleciały.
Policjant się pyta: ... i co udało się ?
- gdybyście nie zgasili silnika to by się udało
- no, chcieliśmy dobrze, aby cicho było...
no, ale się udało :mrgreen:
Dzięciołki śliczne. :roll::mrgreen:
Bodzip gdzie Ty takie okazy znajdujesz..? U mnie oprocz golebi w parku/ach, to nic nie ma, wiadomo powietrze do d... :-(
Piekne ptaszki.
No masz :mrgreen:
2083. Załącznik 166467
Fotogeniczne te dzięcioły :), też dzisiaj spotkałem ale słabo pozowały :|
On gwoździkiem mocowany, czy na butapren ??? :shock::mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Ciekawa poza w przysiadzie. :mrgreen:
ta sarenka śliczna. nóżki ci ułożyła jak modelka:grin:
a stukacz drzewny też ciekawy, szkoda że wypchany:mrgreen:
Eksperyment dziwny. Jako że miałem obiektyw długi (150 mm) a chciałem pokazać rzekę Sękówkę całą zmrożoną pomimo bardzo wysokich temperatur, to zrobiłem sklejkę. Panorama z tele no no :roll:
2084. Załącznik 166506
Świetne są te parkowe dzięcioły, pewnie się trochę oswoiły z obecnością ludzi, że można je tak blisko podejść?
Leśne, przynajmniej w naszych lasach to właściwie tylko słychać, unikają ludzi jak ognia:).
PS. Z tymi zdrobnieniami nazw ptaków to czasem trzeba uważać:wink:. Przypomniało mi się, jak na spotkaniu ornitologicznym podawaliśmy ilości ptaków z obserwacji i padła nazwa gągołki, w tym momencie zapanowała cisza, wszystkim podskoczyło ciśnienie, bo to bardzo rzadkie ptaki, ale oczywiście chodziło nam o gągoły:grin:, podobnie jest z cyranka-cyraneczka, drozd-drozdek, czernica-czerniczka, dzięcioł-dzięciołek itd., to wszystko są różne gatunki:-P. Wiem, że to nie jest forum ornitologiczne, ale piszę to tylko dla informacji.
Pozdrawiam
Marcin, gorące dzięki za piękny opis :)
A mam jeszcze pytanie dotyczące tego co wcześniej pisałem - czy one rzeczywiście jedzą orzechy ? W parku orzechów sporo, bo dzieci workami znoszą dla wiewiórek. A ten pan, przyniósł orzeszka i razem ze swoją "połowicą" się nad nim pastwili.
Momentu z orzechem nie widać - szkoda.
2085. Załącznik 166523
Dzięki :) czlowiek się uczy całe życie. Myślałem, że one tylko robaczki. Ale racja - tak na logikę, przy ciężkich mrozach padłyby z głodu.
Nie wiem jakie masz układy z wiewiórkami ale pozują Ci świetnie.
...układy :mrgreen:
2086. Załącznik 166615
no bez kitu jak one Ci pozowały - gratulacje
no chyba że :roll: wypchany egzemplarz masz jak niejeden tutaj na forum ?? mhh :roll:
Przed chwilą podali informacje że jakiś kościółek kolo Ciebie spłonął. ..coś o tym wiesz ? Masz jego fotki ??
Nie mam. A właściwie to miałem robione starą komórką. Komórka poszła się paść razem ze zdjęciami.
A z kościółkiem to taka historia.
Stary, zabytkowy kościółek. Spalił się po raz pierwszy w 1986 r. Dwanaście dni brakuje do 30 rocznicy.
Został pięknie odrestaurowany, i po raz kolejny spłonął dzisiejszej nocy. Z tego co słyszałem to było podpalenie.
Za pierwszym razem to były jakieś niedopatrzenia - na pewno nie było instalacji p.poż i alarmowej. Teraz po restauracji kościółek miał wszystko. I tak nie pomogło ...