rewelacja..
Wersja do druku
rewelacja..
Na usprawiedliwienie powiem, że fota powstała przypadkowo i bez większego wysiłku. To widok z mojego okna (ostatnio modny temat na naszym forumie). Dziś rano wybrałem się do najbliższego sklepu (1,5 km.) po buły i spodobała mi się mgła zalegająca w mojej dolince. Ostre słońce zrobiło taki fajny monochromatyczny sznyt. Wróciłem się po aparata.Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Obiecuję, że to moje ostatnie nieludzkie zdjęcie :roll: .
No weeeź, Rafał. Fajne to zdjęcie, zrób jeszcze w życiu jakiś pejzaż!
P.S. Pole sam orałeś?
Aż taki fristajler nie jestem :D . Nie robię widoczków pewnie dlatego, że mieszkam od ładnych paru lat na wsi w malowniczej okolicy. I mam przesyt. Wolę focić miasto.Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Oj nie zarzekaj się, że to ostatnie "nieludzkie" zdjęcie. Widać, że świetnie Ci wychodzi i mógłbyś nas częsciej raczyć takimi podkrakowskimi widoczkami. Ma ta fotka piekny klimat dzieki światłu, ktore pięknie zagrało. I co tu dużo gadać, nawet w listopadzie, mozna piękne krajobrazy ustrzelić.
Przypomniała mi się anegdota.
Kiedy 6 lat temu osiedliłem się w tym miejscu, zaprosiłem kolesi i koleżansie (zgodnie ze staropolską tradycją) na grilla. Podziwiali widok z powyższej foty, wtem zza węgła wyjechał rolnik. I zaczął orać pole. Konikiem!!!. Prawdziwym!!!!!
Wmówiłem znajomym, że to wynajęty przeze mnie gość, który za 50 zł. orze jak może, by upiększyć krajobraz kiedy robię barbekju. Znaczy się normalnie sztafaż uskutecznia. Łyknęli kit (ech, ci ludzie z miasta :roll: ).
:lol: Dobre!
Kiedyś byliśmy w pewnym "agroturystycznym" gospodarstwie na wakacjach. I tam codziennie babcia gąski pasała. Może to też był opłacany przez nas element całej tej imprezy, a my myśleliśmy że to tak naturalnie. A babcia podstawiona, 5 zł za wypas dostawała?
no, nie poznaje kolegi.. zeby tak krajobraz, w bialy dzien?? i jeszcze z drzewkiem... hyyyyyy!!
prezentuje sie okazale. hdr fajnie zagrał :roll:
Statystka na bank :D .Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Ten widoczek nr. 259 jest ekstra :) Bardzo mi się podoba. Rewelacyjny klimat
Deny, jeśli opublikuję w moim wątku akt męski (brrr :roll: ), to kopnij mnie w **** z całej siły :D .Cytat:
Zamieszczone przez dka
nigdy nie mow nigdy.
"deny" brzmi jak akt meski. nie rob tego wiecej, oka?
Akt męski! Akt męski! Tejket! :mrgreen:
OK. Mówisz, masz. I to jeszcze akt męski na koniu.Cytat:
Zamieszczone przez agapiet
Bez numeru (Jezu, muszę odstawić butapren :roll: )
Rafał,
Krajobraz przytomnie chwycony. Atrakcyjnie oświetlony, promienie tak dosłownie siegają ziemi, jak na starych litografiach. Wolałbym mniej "wyostrzenia" tego efektu - aby pozostal bardziej miękki, wtedy więcej by bylo w fotce zadumy. Od prawej brak sladu skąd biegnie światło, tzn. moim zdaniem prawy górny róg mógłby być jaśniejszy nieco.
Fotka mimo to ma klimat. Przedstawia w sposob bardzo zywy ten kawalek ziemi obok którego tysiące ludzi przeszlo obojetnie. Chwalę fotografa.
Pzdr, TJ
Krajobraz... A jednak!
:)
Dobra, niech krajobrazami i aktami męskimi (bleee, :? ) zajmą się specjaliści. Miejskie klimaty to moja dziedzina.
260 ...ojciec derektor wiedziałby, co z tym zrobić...
Seria nosi trochę przydługawy tytuł: "Sztuka niezbyt wysokich lotów i zapach spod pachy robotnika".
261
262
263
260 mi się podoba. Lubię Rydzykowne tematy :D
Mi się akurat kojarzy z czymś bardziej smutnym, z przeciętną starszą Panią z niską emeryturą żyjącą od 1-go do 1 -go której marzeniem jest otrzymanie takiego naszyjnika od jednego ze swoich dzieci lub wnucząt, którzy dawno zapomnieli, że mają babcie i matkę. Zamyślona patrzy i wspomina czasy, za których gdyby pokazała swojemu nieżyjącemu już mężowy, takie skarby z pewnością by jej sprawił ot tak - bez okazji, dlatego że ją kochał.Cytat:
260 ...ojciec derektor wiedziałby, co z tym zrobić...
Rafał,
Pomóz mi zrozumieć, dlaczego fotka 260 nawiązuje w jakis sposób do ojca dyrektora.
Pzdr, TJ
no troche naciagane z tym ojcem dyrektorem ... przeciez nie kazda staruszka slucha tego radia ;)
z tej ostatniej serii najbardziej pasuje mi ostatnia fotka ... szkoda tylko za calej bramy (gory) nie widac :(
Odnoszę wrażenie, że całę Twoje dorosłe życie. polega na płodzeniu udatnych i obiektywnych dzieci(wyrazy uznania), czarowaniu przyjaciół, okolicznymi widoczkami za 50 zeta z rolnikiem w tle i puszczaniu się w miasto, co najbardziej pochwalam,że o chodowli wspaniałych piesków nie wspomnę. Jak dla mnie, to puszczaj się tak dalej, w miasto, bowiem takich widoczków łaknę i na nie oczekuję. Tylko, ty jak już kiedyś pisałem, z lufą w mieśćie takim jak Kraków czujesz się swobodnie, a my prowincja, zza krzaczka :mrgreen:
To proste. Starsi ludzie (nazywani przez niektórych moherami) wpłacali w swojej naiwności pieniądze na konto Radia Maryja na ratowanie stoczni Gdańskiej. Wdowi grosz oddali, lekarstw nie brali, niedojadali (kucze, jak Kapuściński pojechałem ;) ). Pieniądze zniknęły, stocznię szlag trafił. A słuchacze Radia Maryja nadal wierzą w Ojca Dyrektora.Cytat:
Zamieszczone przez Tadeusz Jankowski
Stąd skojarzenie. Proste jak melodia ludowa.
Rafał,
Przyjmuję wyjasnienie. Nawet mógłbym zaśpiewać piosenkę i uzasadnić następnie jej związek z tezą, jak w nieodżałowanych "Spiewających fortepianach" Rudiego Schubertha.
Swoją drogą, to Stocznię i tak by szlag trafił, już za Wałęsy to był bankrut bez większych perspektyw, dzisiaj jest to rejon nieustających małych i większych geszeftów. To jest tak, jak na siłę łączy się gospodarkę z polityką poprzez związki personalne, czyli obsadę stanowisk przez krewnych i znajomych Królika.
Inicjatywa Ojca Dyrektora byla wybitnie polityczna i propagandowa, co wazne - niegodziwa, niemoralna, w dodatku beznadziejnie spaprana poprzez inwestowanie na giełdzie na zasadzie - kompel dzwonił do mnie i powiedział, że warto zakupić te i te akcje, gwarantowany zysk.
Pzdr, TJ
Dzięki za opinie. Następne uliczne z ostatniej niedzieli:
264
chyba nie chcesz przez to zdjecie pokazac, ze ktos chwalacy sie zdjeciem z Papiezem JPII stara sie przyciagnac bardziej na siebie uwage i zarobic na nim? bezczelstwo.
Normalne. Przeca JPII to najlepsza marketingowa dźwignia handlowa/przebój ostatnich sezonów.
Nazwałbym to metodą "na Rydzyka". Ten człowiek od dawna tak robi.Cytat:
Zamieszczone przez vendro
To właśnie chciałem pokazać. Smutne to i żałosne. A zdjęcie przypięte jest na spinaczach do prania. :roll:Cytat:
Zamieszczone przez vendro
Kolejna fota pt.: "...i prawa nóżka..."
265
Sorki, ale tło dyskwalifikuje ta fotę.
Remont na krakowskim rynku nigdy się nie skończy. :roll:Cytat:
Zamieszczone przez grizz
po wyborach może już sie kłócić nie będą o to kto ma otworzyć :DCytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Chciałbym zwrócić uwagę na dwoistość rozumowania wielu ludzi. Polega ona na tym, że wykorzystywanie marketingowe wizerunku JP2, czyli ikony narodowej, autorytetu społecznego, jest oceniane jako haniebne i niegodziwe, natomiast prostackie wykorzystywanie seksu w reklamach jest nie tylko tolerowane, ale traktowane z dużą dozą przyzwolenia i aprobaty dla skuteczności.
Pzdr, TJ
Tadeuszu, co innego znaczy erotzm, czy seks przyciągający w reklamach uwagę a co innego wizerunek JPII, raczej nikt by się nie odwazył i byloby to wielce nie na miejscu aby wizerunkiem papieża reklamować proszek do prania prawda? co innego z erotyzmem, nie możemy popadać w czarną dziurę - jak już nas politycy chcą wciągnąć (antykoncepcja = ZŁO).
Vendro,
Dokładnie jeszcze raz. Nie piszę o erotyźmie jako takim, lecz o "prostackim wykorzystaniu seksu", tak samo prostackim, jak wykorzystywanie wizerunku JP2, niezaleznie gdzie, na ruchliwej ulicy przez grajków, czy na proszku do prania przez producenta. Jeśli ktoś uważa, że prostackie wykorzystywanie wizerunku JP2 jest tabu, to oznacza, że taka kategoria istnieje. Dlaczego taka kategoria nie dziala w stosunku do brutalnego wykorzystywania seksu na ulicach, jak to pisza niektórzy - hardcorowego? Czy tylko dlatego, że papież, to jest papież, a erotyzm, to jest erotyzm? Taka argumentacja niczego nie wyjaśnia.
Pzzdr, TJ
Wykorzystanie ładnej, seksownej panienki mi nie przeszkadza. Nie jest ona dla mnie żadnym autorytetem, świętością. Natomiast JPII owszem.
Dla mnie uderzające jest zestawienie uduchowionego wyrazu twarzy kobiety (na zdjęciu) w bliskości z JPII. To uniesienie, które wtedy przeżyła, teraz rozmienia na drobne.
I jeszcze te spinacze do prania. Mogła użyć spinaczy biurowych, choć pewnie niewiele by to zmieniło.
Nie potępiam tej kobiety absolutnie. Tylko takie trochę to wszystko...
"...i prawa nóżka..." a piesek lewa
Fajna fotka
Nikt nie zauważył, że pani z nóżką jest wery podobna do swojego psiska? Profile identiko, nie tylko nóżki.
No to kolejna fota:
266