widzisz helmuth ...:D ciebie tez dopadlo... sie juz nie wywiniesz ;)
Wersja do druku
Ameryki nie odkryję pisząc, że trening czyni mistrza. Tyle, że miejskimi zdjęciami podniosłeś poprzeczkę, rozpuściłeś tym samym nas "oglądaczy" i stąd to kręcenie nosem na Twoje inne zdjęcia :) Ale ja Ci kibicuję, bo wiem, że jak pierwszy raz podniosłeś aparat do oka to nie od razu wychodziły Ci takie perły jak teraz. Musiałeś się tego nauczyć i wyćwiczyć "architektoniczne oko", co ze względu na smykałkę być może nie przyszło Ci z trudem. Nie od razu przecież Kraków zbudowano, dlatego wybywaj z miasta i wtedy też coś foć. (foć? co to za słowo: "foć"?? :wink:)
Oczywiscie wybywaj za miasto i to jak najczesciej :grin:
Zgadzam sie z tym co mowi Agulka, ale co zrobic.......chociaz w przyszlosci na pewno bedziesz nas rozpieszczal coraz lepszymi widokami zza miasta to tak jak mowik@czy
juz sie nie wywiniesz..............:mrgreen:
Tak czytam i czytam i rozumiem, że Cię zaszufladkowano :wink:
Ale schodki mi się podobają.
Fakt Helmuth, że się w dziedzinie architektury sprawdzasz, teraz czas na poszerzenie horyzontów :wink::grin:
Z tym poszerzaniem, jest kłopot: sprzęt i możliwości mam, jakie mam. Nie przewiduję żadnych zmian, w tym zakresie :wink:. Portret, akt, street mnie nie interesuje. Pozostają mi kwiaty i pejzaże. W ograniczonym zakresie, bo nie mam ogrodu i rzadko ruszam się z miasta :grin: Za to "widoczków" miejskich mam (jeszcze :wink:) w bród :mrgreen:
354
Architektura w Twoim wykonaniu jest świetna. Ale chyba każdy ma swoją ulubioną działkę i jak robi się to, co się lubi, to i efekty są świetne. Dotyczy to chyba i fotografii.
A ostatnie zdjęcie ma ocenkę w galerii :)
:roll:......mnie cos nie bardzo pasuje.....
Znasz moje zdanie na temat Twoich fotek, nie bede sie powtarzac, a ta ostatnia zwyczajnie nie przyciga mojej uwagi :cry:
Nie podoba mi sie dol......jakos tak dziwnie przyciety, z prawej strony widac kawaleczek dachu.....Co ja Ci tu bede wiecej smucic....zrobiles za duzo o wiele, ladniejszych fotek, a ta mi zwyczajnie nie lezy.