1744
Załącznik 266966
1745
Załącznik 266967
1746
Załącznik 266968
1747
Załącznik 266969
1748
Załącznik 266970
1749
Załącznik 266971
Wersja do druku
1744
Załącznik 266966
1745
Załącznik 266967
1746
Załącznik 266968
1747
Załącznik 266969
1748
Załącznik 266970
1749
Załącznik 266971
1750
Załącznik 267096
1751
Załącznik 267097
1752
Załącznik 267098
1753
Załącznik 267099
1754
Załącznik 267100
1755
Załącznik 267102
1756
Załącznik 267157
1757
Załącznik 267158
1758
Załącznik 267159
1759
Załącznik 267160
1760
Załącznik 267161
1761
Załącznik 267162
1762
Załącznik 267308
1763
Załącznik 267309
1764
Załącznik 267310
1765
Załącznik 267311
1766
Załącznik 267312
1767
Załącznik 267313
1768
Załącznik 267418
1769
Załącznik 267419
1770
Załącznik 267420
1771
Załącznik 267421
1772
Załącznik 267422
1773
Załącznik 267423
1774
Załącznik 267424
1775
Załącznik 267521
1776
Załącznik 267522
1777
Załącznik 267523
1778
Załącznik 267524
1779
Załącznik 267525
1780
Załącznik 267526
Bardzo pięknie te kwiaty i liście pokazujesz. Masz niewątpliwy talent artystyczny.
Kiedyś, w epoce rosyjskich dostępnych aparatów foto, takich jak Smiena, potem Zenit B zostałem urzeczony fototechniką i wyszedłem na łowy z pomysłami. O, bratki dawaj na nie obiektyw, pstryk, trzask i gotowe, jedziemy dalej. O, woda, jakie piękne fale, ciach, pstryk, jedziemy dalej. O, las, jakie piękne drzewa. Trach, pstryk. Idziemy do domu. Czas na wywoływanie, utrwalanie, suszenie, powiększanie wywoływanie, itd.
I co? Jakie było moje zdziwienie, że to co widziałem w naturze zupełnie, całkowicie zaprzeczało temu jak to zobaczył aparat.
Jadę dalej w plener, tylko może jakoś przysłonę zmienić, może jakiś inny fokus zastosować. Praca wre. Wracam do domu. Pojutrze mam wyniki. I... jeszcze gorzej. Co jest u licha z tym aparatem? Musze kupić jakiś nowszy, bo ten nie robi dobrych zdjęć.
I tak, to było bardzo niemiło, ale po latach to się zmieniło. Po kilkunastu latach przebierania w aparatach, epoka cyfrowa ruszyła na całego. Zostało pytanie - co dalej kolego? No, nie wiem, może obiektyw, może osłona, może ogniskowa czegoś dokona..
Aż przypomniałem sobie żelazną dewizę, która pasowała jak ulał do mojego fotografowania, która ujęła mnie w fotograficzne ryzy - to nie aparat robił te zdjęcia, to robił fotograf bez pojęcia.
TJ
Ciekawa samokrytyka(?).
Ja w Twoich zdjęciach widzę czasami bardzo fajne ujęcia, a czasami mam wrażenie, że za dużo chciałeś objąć. Za dużo szczegółów. Brak motywu przewodniego.
Czasami coś jest częściowo obcięte a winno być w całości; a czasami chciałoby się część zdjęcia przyciąć. Dla lepszej kompozycji.
Ja sam miałem wrażenie że w fotografii analogowej trzeba było więcej czasu poświęcić namysłowi nad zjęciem niż teraz, bo miałeś do dyspozycji tylko trzydzieści sześć klatek. Teraz można pstrykać do woli bo przecież te złe łatwo potem skasować.
Przesyłam do zastanowienia z życzliwymi pozdrowieniami :-)
Motyw przewodni w fotografii, to zagadnienie podstawowe, główne, a jego definicja jest bardzo ogólna i bardzo zależna od kontekstu.
TJ