Super uchwycona ta ze świętego miasta :wink:
Wersja do druku
Super uchwycona ta ze świętego miasta :wink:
1231. ma siłę.
Ujęcie tak poddańczego pokłonu świetne. Ponadto sam sposób przedstawienia proporcji daje wiele do dyskusji i nie pozwala prześliznąć się po zdjęciu.
Kolejna fota:
1232
Fajny piekorz z bumboksem ;-)
Podoba mi się.
a jaki zadowoleniec, ze moze polansowac sie ze sprzetem na ramieniu:grin: zacnie, Rafal, zacnie:)
W prawym oko lza sie zakrecila .. szczesliwy chlopak z bumboksa..:-) Fajna fotka.
Lubię historie, które czytam w każdym kadrze Twoim.
Dzięki za komentarze. Kolejna fota zrobiona Nikkorem 50/1.4. Fajnie rozmywa ten słoik.
1233
Gitarka. Zacne szkło.... muszę się w końcu pozbierać , narzucić mała dyscyplinę i poskładać na kilka fajnych szkieł, bo tak mi nijak , że robicie takie foty a ja nie ;-)
Rafal, czyzby wyraz twarzy swiadczyl o awarii bumboksa z poprzedniej foty?:wink:
Wczorajszy koncert (Kraków) legendarnej grupy Dr. Huckenbush. Na fotach Zmora - lider.
1234
1235
1236
1237
1238
1239
Mięgwa, Mięgwa, Mięgwa stara.... :grin:
Chociaż na dziś to lepsze "Deszcz pada nap..."
Fajna wrzutka. Hackenbush ostatnio dużo koncertuje. Co do 50/1.4 sam ostrze na nie zęby :grin:
Heh, myślałem że Oni już dawno nie żyją :-P
Pamiętam ich jeden "przebój", text szedł jakoś tak...na parapecie leży **zda :)
Co do fotek to super reportażowa robota, właśnie takie fotki chciałbym zobaczyć w gazecie pod tekstem o koncercie.
Fajny obiektyw, ale już zauważyłem, że kiepsko radzi sobie z aberracją chromatyczną na pełnej dziurze. Po przymknięciu jest zdecydowanie lepiej. Ale w końcu taki obiektyw kupuje się dla pełnej dziury.
* * *
Legendarna kapela w pierwszym, oryginalnym składzie. Kiedy byłem dzieciakiem kochałem tę muzę ślepą i bezkrytyczną miłością. W 5 klasie podstawówki wyrwałem się na ich koncert okłamując moich rodziców, że idę się uczyć do kolegi. To było tak wielkie przeżycie, że nie mogłem potem zasnąć przez całą noc.
W tamtych czasach kupienie płyty wziętego zespołu nie było proste. Trzeba było stać w długich kolejkach. W moim niewielkim mieście do Empiku rzucili kilka sztuk pierwszej płyty TSA – została wyszarpana na pniu. Mnie się niestety nie udało.
Ale moja dobra babcia była osobą bardzo hojną i nie skąpiła grosza kochanemu wnuczkowi. Zapłaciłem za tę płytę (TSA live, mam ją do dziś) astronomiczną kwotę jak dla takiego gówniarza – 1000 zł. Nówka w sklepie kosztowała pięć razy mniej.
Do dziś pamiętam, jak pierwszy raz słuchałem tej płyty na gramofonie Artur, który dostałem na komunię. Już nigdy, przy żadnej inne płycie nie miałem takich ciar na plecach.
Chłopcy zagrali jakiś miesiąc temu w krakowskim klubie Loch Ness. Spisali się znakomicie, choć już są trochę dziadkowaci.
1240
1241
1242
1243
1244
TSA - kawał dobrej muzyki ongiś. Dziś jakoś mniej mnie poruszają.
Fajny ten model ze wcześniejszych zdjęć, portreciki również. Potencjał widzę spory, z radiem zdecydowanie lepiej gada :)
Daja chlopaki czadu jak widac, milo zobaczyc tych co byli w latch 80-tych na topie.
Zdjęć Zmory to Ci szczerze zazdroszczę. Ale skoro ostatnio tak chętnie koncertuje to może jeszcze kiedyś nadarzy się okazja, żeby zagrał w mojej okolicy w warunkach, z którymi sobie mój olek sobie poradzi.
Łooo, Tajne Stowarzyszenie Abstynentow :grin: uwielbialem Ich, chyba wszystkie numery mialem, na tasmach, jakbym dobrze pogrzebal po szufladach, to moze bym cos jeszcze znalazl:grin: Rafal, dzieki za ta wrzute, wspomnienia wrocily:grin: (...) ide cmentarną aleją, do Ciebie moj Przyjacielu (...) chyba tak brzmi fragment jednego z Ich najwiekszych przebojow:grin:
Portreciki zacne a szczególnie pierwszy. Koncertowe prześwietne i przypomniały odległe już czasy.
Kurcze po oglądnięciu Twoich zdjęć koncertowych, nie moge patrzyć na swoje wypociny w tej kategorii :???: :grin:
Cały myk polega na tym, żeby podejść jak najbliżej. I to jest często najtrudniejsze na koncertach jeśli się nie ma akredytacji.
Kolejne foty pochodzą z miasta świętej wieży.
1245
1246
1247
1248
1249
1250
1251
1252
1253
1254
Rafał, a powiedz Ty mi, jak Ci się sprawuje ten D200?
Trudno mi na razie coś konkretnego powiedzieć, bo za krótko go mam. Przetestowałem go na razie na koncercie - ISO 800 bardzo ładne, 1600 nie sprawdzałem. Z 50/1.4 super zestaw nawet na ciemne koncerty.
Wielkiej różnicy w obrazkach z moim Panasem L1 jak na razie nie widzę. Fajnie się go trzyma z gripem, szybki AF. Ogólnie fajna, pancerna pucha.
Z Nikkorem 50/1.4 trzeba uważać na aberrację chromatyczną. Na pełnej dziurze zachowuje się bardzo kiepsko - zafarb fioletowy gorszy niż w Olkowym kicie. Trochę mnie to rozczarowało. W końcu jasne obiektywy kupuje się dla pełnej dziury.
Ostatnia seria to bardzo charakterystyczne dla tego miejsca momenty. W wiekszości bardzo refleksyjne i zmuszające do zastanowienia. 1246 mam fajne skojarzenia ale o tym na zlocie. Do zobaczenia.
Dzięki, w razie czego będę miał na uwadze sprawę 50/1.4 :)
A tak pytam, bo dawno temu miałem możliwość krótkiego, ale przyjemnego użytkowania D200 i strasznie miło zapadł mi ten aparat w pamięć. W związku z tym przychodzą mi co jakiś czas do głowy takie grzeszne i niegrzeczne myśli w związku ze zmianami ;)
Co do 50 1.4 to bardzo dużo zależy od egzemplarza - zarówno jeśli chodzi o ostrość jaki i aberacje przy pełnej dziurze... Nowsza wersja G trochę lepiej się zachowuje (ale AF z d...), najlepsza pod każdym względem jest i tak Sigma (ale i najdroższa).
Koncertówki świetne, czuć klimat koncertu.
Foty fajne, jak to u RC.
Co do Nikkora 50/1.4 to swego czasu zawiodłem się obrazkiem jaki daje z D80 - aberracje, mydlenie, pudła AF. Może trafiłem w zły egzemplarz, a może za dużo się spodziewałem po pełnej dziurze, niemniej wydaje mi się, że canonowski odpowiednik jest znacznie lepszy. Do Nikona to bym sobie obowiązkowo zakupił taniego Nikkora 35/1.8, którego można spokojnie używać nawet pod FX, przy zaakceptowaniu klimatycznej winiety.
Taki mam też plan. Do tego już zamówiłem 85/1.8 i będę miał fajny zestaw do portretu. Już kupiłem Sigmę 10-20. Mam też kita 18-70 - ciemny, ale dobry optycznie.
Co do ostrości 50/1.4 na pełnej dziurze nie mam zastrzeżeń. Ale te fiolety doprowadzają mnie do szału. Trzeba przyznać, że Olkowa 50/2 do IMHO ideał jeśli chodzi o portretówkę. Do tego makro też się od czasu do czasu przydaje. Szkoda, że nie można go przykręcić do Nikosia. :wink:
Relacja z Częstochowy oddaje klimat a może nawet wyostrza skojarzenia z tym miejscem. Podoba się.
Eksperymenty z Nikkorem bardzo udane. A z koncertowych TSA chętnie bym posłuchał na żywca "Trzy zapałki" ;-)
ps. gratku z nowych zakupów D200;-) Znajomy foci tym sprzętem. kawał konkretnej puchy. Brałem ją również pod uwagę, ale z Takumarami się trochę gryzły.
Rozwija się twoja fotografia.
na pocztaku było totalnie prosto i brakowało w zdjęciach przemyslunku, ale w trakcie rozwijania sie tego wątku zauwazyłam, że zacząłeś poruszac kwestie społeczne. Bardzo dobrze, bo zwracasz uwage na wartościowe i ciekawe momenty, sytuacje i martwe natury.
jestem na tak :)
Dziękuję za komentarze i odwiedziny. A tymczasem dla odmiany HDRek. Jak powiadali starzy fotografowie używający średniego formatu: "Kiedy fota jest w kwadracie, każda laska ściąga gacie".
1255
Dawno nie było nagiej kobity.
1256
Ojej! Ale fajny wyraz twarzy uchwyciłeś na zdjęciu tej nagiej kobiety!
(aż się zalogowałem, żeby to napisać :-) hmmmmm.... masz troszkę więcej zdjęć z tej ostatniej sesji? Nie żebym tam coś tam tego tam więcej, ale uśmiech Jokondy to przy tym fraszka ;-) ).
Podziwiam ciebie. Ja bym nie był w stanie robić takich zdjęć. Zszedłbym na zawał po drugiej sesji....
Nie widzi mi się zbyt zacieniona strona twarzy. Generalnie - światło na twarzy jest dużo bardziej kontrastowe niż na... korpusie, jakby dwie osobne części foty. ;)