Niesamowite miejsce. Świetne foty... 8,9,12,14
Brawo!
Wersja do druku
Niesamowite miejsce. Świetne foty... 8,9,12,14
Brawo!
Dzięki, Barteq :)
Zamyśliłam się jak nad inną krainą... i ze snu wybudziło mnie zdjęcie z domami numer 7. Dlatego umieściłabym je na końcu. A zaraz po nim 5. Dobre, bardzo dobre powiedziałabym. Już kiedyś to pisałam, chyba rok temu... masz rękę do tych "cmentarnych" :wink:
Ja się nie znam, ale nr 9 "leży" mi najbardziej. Swoją drogą wolałem Twoją wcześniejszą tematykę zdjęć, nieco lżejszą w odbiorze. Cmentarze lubię 1 listopada.
Pozdrawiam
Mysikróliku, masz rację. Mam słabość do chronologii, stąd taki a nie inny układ zdjęć. Przyznaję jednak, że słuszna jest Twoja uwaga. Dziękuję Ci bardzo za komentarz :)
Cadman, tak naprawdę od zawsze lubiłem łazić z aparatem po cmentarzach. Tak więc można powiedzieć, że mam takie dwa koniki fotograficzne, z czego jeden to właśnie cmentarzyska.
Chronologia chronologią, ale wszystkie foty świetne są...
Kirkuty to malowniczy temat, a ten jest rzeczywiście wyjątkowy. Ty natomiast potwierdzasz swoją klasę.
Pozdrawiam
Również obejrzałem z przyjemnością. Bardziej jednak wolę oglądać fotografie kobiet w Twoim wykonaniu ;)
Jeśli chodzi o cmentarz, to ja tu widzę jedno zdjęcie w różnych odmianach (np. 1-9-12-15 lub 4-8.) . Za dużo jak na dokument, zbyt wtórne kadry jak na reportaż.
Napisałeś "Nekropolia jest położona na wydmie, teren całkowicie odkryty (...) pomiędzy macewami można natknąć się na ludzkie kości odkrywane przez piach.", ale zamiast tego pokazałeś zestaw nagrobków w zbliżeniu.
Ja bym wolał zobaczyć 3 foty: 1) plan ogólny (wydmy), 2) zbliżenie nagrobka, 3) kości. I to by powiedziało wszystko o cmentarzu.
Alakin, z Twojego, typowo reporterskiego punktu widzenia masz rację. Mnie jednak takie trzy zdjęcia, jak opisałeś, po prostu by zanudziły na śmierć.
Staram się robić takie zdjęcia jakie sam bym chciał oglądać. Dlatego nie przedstawiam powyższego jako pracy typowo reporterskiej. Zdjęcia reporterskie, dokumentalne znajdują się na stronie, której adres podałem na poprzedniej stronie.
Mój punkt widzenia jest taki, powiedzieć co, gdzie i jak, a potem pokazać szczegóły, których na typowych dokumentach często nie widać.