Wspólnie możemy zjeść Saboora.
Wersja do druku
Rzić rzicią a żyć trzeba :)
Fotorelacja z akcji ratowania ... TOI TOI-a:
Załącznik 110529Załącznik 110530Załącznik 110531Załącznik 110532Załącznik 110533Załącznik 110528Załącznik 110534Załącznik 110535Załącznik 110536Załącznik 110537Załącznik 110538Załącznik 110539
Kurde, za monitor mi wisisz :mrgreen: Czytam z całą powagą "akcja ratowania" ... Jak dotarło to oparskałem monitor :mrgreen:
Toi toja uratowali, a czy jego zawartość też ??? :mrgreen:
eeee.... będzie zabawnie jak taką akcję w Polsce się uda sfotografować...
Ładne zdjęcia szczególnie miejskiej architektury. Ciekawie kadrujesz budynki.
Jakby tam ktoś był w środku, to by była dopiero dramaturgia. Widok byłby niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Najpierw skąpałby się w fekaliach, a potem umył w rzeczce :)
heheh :)
dobra relacja !!
przypomniała mi się akcja z miasteczka studenckiego AGH z Juwenaliów kilka dobrych lat temu...
gdy biedny skołowany student w juwenalia wszedł do TOI TOIa na środku miasteczka
a cudowni studenci długo nie myśląć wywalili TOI TOIa i jeszcze go poturlali ...
wyszedł nie bardzo zadowolony...
no właśnie był - zarówno człek biedny - studentem zwany, jak i resztki (że tak to delikatnie ujmę) jakie pozostawili po sobie inni studenci
więc kąpiel nie należała do najprzyjemniejszych w życiu owego biednego studenta
Heniu, piekły Cię ostatnio uszy?
Lola dawaj foty, Heniu naprostuje. :mrgreen:
A my podziwiać je będziemy.:shock:
No kto ma naprostowwąc jak nie nasz Głowny Prostownik TWA Ojcie Chrzesny :mrgreen: Niestety nie mam wielie tego. Budynki w Dubaju są ciężkie do cykania "z dołu" Mają takie jakby klosze co zaslanają budynku z bliska. A my z Heniem własnie takie lubimy ujęcia :|