Żółwie smaczne są, chyba że to tajemnicze żółwie ninja :mrgreen:
Janku świetny wątek - ciągnij ile się da :)
Wersja do druku
Żółwie smaczne są, chyba że to tajemnicze żółwie ninja :mrgreen:
Janku świetny wątek - ciągnij ile się da :)
nie widziałem, jeziorko od strony od której podchodziliśmy było ogrodzone, był to jakiś kompleks rekreacyjno - sportowy.
---
Bodzip - dopingujesz skutecznie :)
Będzie mało słów...po prostu pospacerujemy po starej części Tbilisi gdzie pięknie odnowione budynki, czy wręcz zupełnie nowe domy, budowane w starym stylu, sąsiadują z ruderami... (zdjęcia w większości mojej żony :) )
440.
Załącznik 143478
441.
Załącznik 143471
442.
Załącznik 143473
443.
Załącznik 143472
444.
Załącznik 143477
445.
Załącznik 143476
446.
Załącznik 143474
447.
Załącznik 143475
CDN.
Zwiedzam dalej. Kolejna ciekawa wrzuta.
miło że zaglądacie :)
Dałbym Ci plusa ale system nie pozwala.
Pooglądałem i poczytałem, zaległości nadrobione. Znalazłem tutaj wiele ciekawych informacji.
Dziękuję i pozdrawiam.
Stare,nowe ladna roznorodnosc.
Spacerujmy dalej :)
no i fajnie :) w następnym odcinku może będzie coś bardziej romantycznego?
Dla stałych P.T. Czytelników niniejszego wątku - mały dodatek do ustatniego odcinka
448.
Załącznik 143523
Ad 448 - czy masz może te RAW-y ? zobaczę co się da zrobić :)
i na krytykę czekam, zawsze się z niej czegoś nauczę... ale czasami będę bronił swoich gniotów jak Rokita Nicei :)
Może być ? :mrgreen:
klikamy do oporu
Załącznik 143539
też pięknie :) domalowywałeś coś?
Bardzo fajnie opowiedziane, a i zdjęcia bez zbytniego "nadęcia". Bardzo mi się wątek podoba. Jakiś taki spokój bije z tych fotografii. Nigdzie nie ma tłumów i gwaru. Chyba się tam można nieźle wyluzować? Pewnie nie wszędzie, ale oglądając foty mam takie odczucie.
Super!
Ja ciągle mam opory z fotografowaniem ludzi stąd deficyt takich zdjęć. Gdybym się odważył pofotografować np. pod dworcem w Tbilisi, to miałbyś tłumy, chaos, brud i gwar jak w Kambodży czy Wietnamie.
Ale siąpił deszcz więc szkoda było aparatu a i czas też gonił... może kiedyś :-)
Wielkanoc, Wielkie Święto, więc zapraszam do świątyni... W Kachetii, najsłynniejsze klasztory to Alaverdi i Ikalto, które w zeszłym roku pokazywałem. Nie mniej sławne jest sanktuarim w Bodbe, gdzie znajduje się grób św. Nino. Ale klasztorów w Kachetii jest daleko więcej. Mamuka mówi, że były one pobudowane tak gęsto, by z wież jednego było widać sąsiednie - w razie zagrożenia - palono ogień i tak przesyłano ostrzeżenie przed najazdem wroga.
Gremi, ze względu na malownicze położenie na styku równiny rzeki Alazani i przednóża Kaukazu, jest równie chętnie odwiedzane przez turystów. Zwiedzając Gremi, warto zwrócić uwagę na wyeksponowane tajne przejście z klasztoru do płynącego poniżej strumienia.
Niestety, nie mam zdjęć tego miejsca, zresztą, wszystkie zdjęcia z Gremi są takie nijakie - ale już kiedyś się usprawiedliwiałem - po nocy w samolocie i krótkim śnie, trudno wykrzesać z siebie wiele inwencji. Do tego, eksperymentując z E-PL7 przestawiłem JPGi na lekki i jasny kolor i efekty są co najmniej specyficzne. Na szczęście uchowały się RAWy więc zachęcam do Gremi-alnego eksperymentowania. Może komuś coś ciekawego uda się jednak z tych kadrów wycisnąć?
449.
Załącznik 144377
450.
Załącznik 144378
451.
Załącznik 144379
452.
Załącznik 144380
453.
Załącznik 144381
CDN.
mówisz i masz:
Załącznik 144387
To moja wersja :)
Załącznik 144389
alnico, robtor, bardzo ładnie, plusika dać nie mogę bo system nie pozwala.
A przy okazji zwiedzania Gremi, zrodziła się myśl że trzeba będzie to miejsce odwiedzić jeszcze raz. Kadr 453 powinien dużo lepiej wyglądać w promieniach porannego Słońca.
Co tam plusiki, dzięki za dobrą zabawę :)
Załącznik 144390 Załącznik 144391 Załącznik 144392 Załącznik 144393 Załącznik 144394
Ponieważ w poprzednią niedzielę nie byłem w stanie zamieścić kolejnego odcinka mojego gruzińskiego bajania, przeto dziś postaram się nadrobić zaległości. A skoro, dziś śmigus-dyngus to woda będzie lać się obficie :)
Schodząc ze wzgórza Solołaki, spod twierdzy Narikała w stronę ogrodu botanicznego i dalej w kierunku łaźni tureckich,
454.
Załącznik 144457
455.
Załącznik 144456
zobaczymy niewielki potok płynący głębokim wąwozem.
456.
Załącznik 144458
Wąwóz ów, zamknięty jest całkiem efektownym, jak na centrum milionowego miasta, wodospadem.
457.
Załącznik 144453
Miejsce to, z kamiennym mostkiem, wiszącymi nad przepaścią domkami, jest popularnym celem spacerów...
458.
Załącznik 144454
459.
Załącznik 144459
... a sceneria zachęca do pamiątkowych zdjęć.
460.
Załącznik 144455
Także gdyby ktoś z P.T. Forumowiczów miał zlecenie na plenerową sesję (po)ślubną w gruzińskich plenerach, to miejscówkę tę mogę również śmiało polecić :)
461.
Załącznik 144460
CDN.
Jak na złość - bez spadającej wody - 456 mi podeszło. Super ten kanion :)
Fajne, a kanion najfajniejszy :grin:
Wąwóz i domki posadowione na krawędzi wyglądają bardzo fajnie :)
Po zmroku może być tam mało bezpiecznie :) , świateł nie wiele, jacyś amatorzy piwa się mogą trafić... ;):mrgreen:
Zauważyłem, i stawiam to sobie jako zarzut, że bardzo skaczę po wątkach i miejscach w tej gruzińskiej opowieści. Spójnej fabuły nie ma, co gorsza, pomieszanie miejsc może potencjalnego turystę w błąd wprowadzać. Tego naprawić już pewnie nie zdołam, ale choć trochę spróbuję się do porządku przywołać, i skoro tydzień temu wróciliśmy do Tbilisi, to i ten odcinek niech o stolicy opowiada.
Ot, taka podpatrzona historyjka:
Wracając wieczorem Aleją Szoty Rustawelego (to taka główna aleja stolicy) zauważyłem dwóch młodych mężczyzn z projektorem laserowym.
462.
Załącznik 144916
Puszczali chyba reklamy, bo o ile gruzińskiego alfabetu czytać nie potrafię, to dało się też zauważyć logo pewnego popularnego "na zachodzie" słodzonego napoju orzeźwiającego które trudno było z czymś innym pomylić.
463.
Załącznik 144917
Choć, zmrok już zapadał, to spróbowałem kilka fotek strzelić, wszak promienie lasera całkiem efektownie wyglądały.
464.
Załącznik 144920
Zresztą, E-PL7 na ISO 6400 nieźle sobie dawał radę. Poniżej jeszcze jeden rzut okiem na aleję
465.
Załącznik 144919
Tak sobie pomyślałem, że owi chłopcy od projektora to przedsiębiorcy, korzystający z szerokiego zakresu wolności gospodarczej. Jednak z tą swobodą działalności to chyba nie do końca prawda. Bo gdy na ulicy pojawił się patrol policji...
466.
Załącznik 144918
Mężczyźni wyłączyli projektor i agregat, i próbowali się ukryć w bramie. Niestety, za późno. Dosłownie za chwilę podjechali funkcjonariusze Gruzińskiego Urzędu Bezpieczeństwa Państwa i zaczęli o czymś dyskutować.
467.
Załącznik 144921
I teraz nie wiem, czy z tą swobodą to nie tak, jak się mówi, czy może to nie były reklamy tylko jakieś wywrotowe hasła, a może po prostu korzystanie z silnego lasera na ruchliwej (2x2 pasy) ulicy groziło niebezpieczeństwem oślepienia kierowcy? tego już się nie dowiem :(
CDN.