Skoro taki Ci się podoba - proszę bardzo. Aczkolwiek bardzo łatwo tak zrobić szopem i przypadki, kiedy w praktyce naprawdę filtrem można powiększyć dynamikę są niezmiernie rzadkie. Chyba, że się pstryka gotowce w jpg.
Wersja do druku
No drogi kolego, zapraszam :D
Witam !
Przyklad ktory podales slabo odzwierciedla mozliwosci filtra polowkowego czy polaryzacyjnego.
Tak naprawde nie o to w tej zabawie chodzi.
Problem polega na tym, ze przy duzym kontrascie (swiatla - cienie) aparat o malym DR-rze ma tendencje
do latwego przepalenia swiatel.
W wielu przypadkach Twoj PEN nie poradzi sobie na 1 ekspozycji wszystko zmiescic i wtedy
zaczyna sie stosowanie filtrow polowkowych aby przyciemnic swiatla.
Z Twojego punktu widzenia zrezygnujesz z kadru i wybierzesz inny mniej kontrastowy
ale wielu chce wykonac dobrze naswietlone zdjecie przy mniej sprzyjajacych warunkach.
Dzieki zastosowaniu filtra polowkowego mozesz sobie pozwolic NA WIECEJ niz bez filtra i
to jest fakt... a dyskutowanie ze to jest niepotrzebne i niemodne jest po prostu nierozsadne
z Twojej strony.
Zaden PSHOP nie wyciagnie Ci szczegolow z przepalonych swiatel a opcja programowego filtru
nadaje sie do zdjecia na ktorym masz swiatla i cienie.
Mozna bez filtra naswietlac na swiatla i przy duzym kontrascie wyciagac softem na PC cienie
ale w matrycach Olkow bolesnie to wypada bo wychodza bardzo paskudne szumy w cieniach.
Jak by na to nie spojrzec filtr polowkowy czy polaryzacyjny bardzo pomaga uzyskac kompromis
miedzy swiatlami a cieniami i dzieki temu uzyskujesz fotke z lepszymi parametrami do dalszej
obrobki przez soft.
Pozdrawiam
Gadaliśmy o tym 10 lat temu, 5 lat temu, 3 lata temu i rok temu. Naprawdę szkoda czasu, gdyż po kolei:
a) nic mi żaden aparat nie przepali nieświadomie, albowiem od wielu lat naświetlam na histogram (tylko i zawsze),
b) nie rezygnuję z kadru i nie wybieram mniej kontrastowego,
c) od Aldusa Photostylera wiem, że przepalonych miejsc nie da się odzyskać.
d) najważniejsze: filtrem mogę sobie ściemnić KAWAŁEK zdjęcia, a nie TYLKO światła, a to mnie nie satysfakcjonuje, bo jest NIEŁADNE (kiczowate, nienaturalne, nieprecyzyjne).
Co kwartał odwiedzasz mnie z kagankiem oświaty i zawsze o tym samym. To są podstawy i naprawdę, nie ten adres.
A co do zamieszkania w chatce - fajne, romantyczne marzenia, jednakże praktycznie w stu procentach nierealne. Pomieszkać sobie jakiś czas - owszem. Siedzieć tam w środku zimy, z bolącym zębem np. - tego prawie nikt nie wytrzyma.
Tak po prawdzie, niejedna wyprawa w takie miejsca już po kilku dniach kończy się niesmakiem. Ot, ludzka rzeczywistość :)
Ale marzyć zawsze można.
Tak się wtrącę bo zawsze jestem jako cichy obglądacz zdjęć i czytacz czytanek ale teraz aż coś napiszę w Jankowym wątku.
Od pewnego czasu mam LR4 i jestem pod wrażeniem ile mogą zdziałać głupie suwaki HIGHLIGHTS SHADOWS LIGHTS BLACKS.
połówka ściemni pół zdjęcia czy tam jakąs część ale przejście będzie wzdłuż linii co jeśli ponad horyzont wystaje drzewo, komin, góra itp itd ? ? Niestety jest źle. Z połówką też czasem popatrzysz i zrezygnujesz z kadru bo filtr utrudnia zrobienie zdjęcia
Wiadomo co będzie jak będzie komin drzewo itp Też będzie gradientowo ściemnione :) minusem połówki będzie to, że działa na obszarze który zakrywa i nie pozwala na selektywne przyciemnienie tylko najjaśniejszych partii - na co z kolei pozwala suwak HIGHLIGHTS... Nie żebym postponował szare połóweczki bo lubię chwale i używam - jednak rzeczywiście większy mają sens w widoczkach morskich niż w mieście.. Zaś nowy LR dla mnie jest inwestycją duzo bardziej udaną niż inwestycja w kolejny aparat o jeszcze większym DR wedle jakiś statystyk na jakiś stronach www ..
tyle dygresji ode mnie , sorki za wtrącenie w wątek
Do regulacji kontrastu lokalnego najlepiej z acra (lra) ''wypluć'' materiał nieprzepalony, ale pozbawiony ''dociągnięcia'' świateł w dół, bo to narzędzie jest nieprecyzyjne i można sobie zrobić niechcący aureole wokół np. wystających drzew. Światła/Cienie, już w szopie, pozwalają na dokładniejszą korekcję, a zawsze można np. jakieś elementy problematyczne potraktować fragmentarycznie na warstwie czy nadać potem ostateczny retusz rozjaśnianiem cieni/ściemnianiem świateł za pomocą pędzla.
Witam !
Trudno mi zaakceptowac bzdury jakie czasem wypisujesz a niestety z ostatniego listu wynika, ze
podraznilem dume zarozumialego czlowieka, ktory widzi jedynie czubek wlasnego nosa i mysli, ze kazdy zawsze bedzie
lykal to co on napisze tutaj na grupie.
Nie interesuje mnie Twoja popularnosc i ilosc wykonywanych i prezentowanych zdjec.
Bede zawsze i wszedzie prostowal gloszone TOTALNE BZDURY i wciskane ludziom idiotyzmy.
Pozdrawiam
Oho, samiec zagrzmiał...
A to tu Cię boli! :)
A nie mógłbyś mnie dodać do nielubianych? Podobno od nadmiaru testosteronu szybko się łysieje :)
PS Post wyżej porada gratis, dość cenna. Zamiast uprawiać gorzkie żale, przeanalizuj, zrób trochę przykładów, będziesz bardziej konkurencyjny na rynku matysiaków. Serio.
Darku.Niepotrzebnie sie unosisz.Jak niedawno znajomemu mowilem,ze mam dla niego samochod,ale nie ma w nim dzwigni zmiany biegow,ani dzwigni od przestawiania pozycji biegow w automacie.Sa tylko klawisze w kierownicy,jednak zeby dalej jezdzic nim to musi sie niemieckiego nauczyc,bo samochod gada po niemiecku.On wtedy tez mi napisal,ze nie moze tych bzdur zaakceptowac.A wynika to po prostu z nienadazaniem na rynku.
Nie napisze,ze bzdury wypisujesz.Napsze tylko,ze uwazam Twoja znajomosc programow do obrobki zdjec na poziomie nie wyzszym jak pierwsza lekcja z kursu podstawowego.Procentowo to bym okreslil jako 1-max 3% nie wiecej.
Uzywaj dalej filtrow,ja ich nie uzywam wcale.Napisze wiecej,wykonuje fotki tylko w ostrym sloncu i w godzinach od 11 do 16 w porze letniej.
Miru, czytanie Twoich postów to wielka przyjemność.
Ja też lubię fotografować w pełnym słońcu i trzeba przyznać,
że czas filtrów zaczyna się kończyć. Jednak myślę, że przy
krajobrazach zwłaszcza świtem i zmierzchem oraz ambicjach
artystycznych to tak szybko nie nastąpi. Chociaż być może
przy perfekcyjnym opanowaniu PS i to jest możliwe. Ja jednak
wolę poświęcić trochę czasu na lepsze ujęcie i kadrowanie
jak potem tracić godziny na poprawianie tego w PS.
Pozdrawiam
Witaj Mirku !
Rozumiem, ze nie kazdy stosuje filtry polar czy polowkowe i to jest indywidualny wybor i nie mam pretensji do tego.
Problem polega na tym, ze nie jest to prawda, ze filtry nic nie daja a tym bardziej nie moge zgodzic sie z tym co napisal Janko.
To, ze ktos nie chce stosowac filtrow to jego sprawa ale nie zaakceptuje dosc glupiej negatywnej argumentacji na ten temat.
Filtry czesto sa nieodzowne i dzieki nim uzyskujesz bardziej wyrownany kontrast miedzy swiatlami a cieniami.
Dzieki temu masz wiecej detali w swiatlach i mniej szumow w cieniach a dalej obrobiony material bedzie lepszej jakosci.
Mirku, nie oceniam Twojej znajomosci programow do obrobki zdjec i nie bede liczyl tego w procentach bo
jest to niepowazne ;)
Co do zdjec w ostrym Sloncu w poludnie.
Policz sobie rozpietosc tonalna sceny (Slonce-gleboki cien) tak okolo 12.00 i
zastanow sie dobrze ile przeniesie matryca Twojego aparatu i jak to sie zapisze w RAW-ie a pozniej sproboj uzyskac detale z cieni z
zachowaniem koloru lacznie z detalami w swiatlach (bez przepalu).
Zastanawiales sie co by bylo gdybys zastosowal filtr polowkowy czy polaryzacyjny ?
Czy naprawde wszystko wyciagniesz z raw-a bez roznicy ?
Pozdrawiam
---------- Post dodany o 11:16 ---------- Poprzedni post był o 11:12 ----------
Witam !
Dziekuje za kolejne mile slowa z Twojej strony. Napisz cos jeszcze bo COS W TYM JEST ;)
Pozdrawiam
W zasadzie to nie miejsce dla nas do dyskusji,ale odpowiem Ci na te pytanie.
Tak licze,kalkuluje w glowie,dokonuje pomiaru w pewnych punktach w kadrze,zapamietuje ekspozycje.Wybieram srednia i wykonuje zdjecie.Mam jeszcze plus i minus ev do dyspozycji w aparacie.Wyciskam wszystko z rawa a pozniej w zwyklej aplikacji dodawanej do programu mam tysiace filtrow,ktore stosowane na warstwach,calych,wycinkach,maskach malowanych gumkowanych daja mi tyle mozliwosci,ze noszac ze soba to wszystko musial bym miec trzy zony.Wole sobi w programie pogrzebac jak biedne kobiete wykorzystywac.Juz i tak jej ciezko nosic to wszystko.A ja gentelmen z natury jestem.
Skrena podstawie z wycinkiem filtrow jakie mam do dyspozycji,to tylko dziesiata czesc tego co jest.Fotke ukradlem z naszej galerii.Załącznik 65862
Ja się zastanowiłem wiele lat temu, a nawet sprawdziłem. Połówka ściemni wszystko, co jest w połówce ściemniającej, a więc także wszystkie ciemne elementy obrazu: wystające drzewa, kominy czy dachy w przykładzie, który wystawiłem. W rezultacie niebo będzie mniej jasne, ale wszystko, co powyżej linii horyzontu wyznaczonej przez filtr - czarne i już żaden szop nic z tego nie wyciągnie. W przykładzie, który wyśmiałeś wszystko dokładnie widać.
Polaryzacyjny filtr natomiast to źródło jakiś dziwnych mitów. On raz działa, raz nie działa, a wszystko zależy od kątów padania światła i struktur materiałów w kadrze. W konkretnych sytuacjach może dać dobry efekt, ale nigdy nie zgasi przepałów w bliskim sąsiedztwie słońca, gdyż tam po prostu nie działa.
Znam ludzi, którzy polar zakręcili lata temu i nigdy go nie zdejmują. Traktują to jak taką wodę święconą na zdjęcia :)
Janko, w zupełności się z Tobą zgadzam. Każda droga jest dobra która prowadzi do celu. Widocznie
posiadasz dużo większość biegłość w posługiwaniu się PS niż ja. Nie należy nikogo uszczęśliwiać na
siłę. A na marginesie bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia i lubię je oglądać.
Pozdrawiam
Przepraszam Adamie, że się wcinam ze zdjęciem do Twojego wątku.
Takie zdjęcie:
Wbrew pozorom to było trudne zdjęcie. Las jest na tyle rzadki, a słońce świeciło mocno, więc powstawały plamy światła. Plamy rozrzucone byle jak. Tu nie ma racji bytu filtr połówkowy.
Na dokładkę chciałem jeszcze uzyskać rozmezianie wody w wodospadzie.
Użyłem filtra szarego ND 4 w celu wydłużenia czasu. Zastosowałem bracketing ekspozycji 5x, o skoku 0,3
Nie mam szopa, mam gimpa, nie robiłem HDR-a. Obraz składałem na warstwach. Nie mnie oceniać jak wyszło.
Jak znajdę gdzieś te przepalone to pokażę
Witam !
Nie chodzilo mi o wysmianie tylko o to, ze pokazales dosc tendencyjnie negatywny przyklad zastosowania przez Ciebie filtra polowkowego
do zdjec architektury zamiast pokazania czegos innego przy trudnych warunkach oswietleniowych.
Nie do wszyskiego da sie zastosowac filtr polowkowy ale to nie dowod na to, ze stosowanie polowki jest niepotrzebne.
Po prostu nie mozna generalizowac i twierdzic, ze to czego nie uzywam jest be...
Jak nie musze nie stosuje zadnych filtrow ale sa sytuacje, ze filtr pomaga i daje calkiem niezle rezulaty.
Co do polarow masz racje, ze jest tutaj kierunkowosc wzgledem Slonca i to okresla efektywnosc z jaka sie przyciemnia niebo.
Druga sprawa to likwidowanie odblaskow od niemetalicznych powierzchni oraz poprawa jakosci odwzorowywania
szczegolow dla dalszych planow.
Nie ma tutaj zadnych mitow tylko wiedza na temat wykorzystania filtrow i dla Ciebie bedzie to zbedne
a dla mnie beda to dodatkowe mozliwosci ;)
Pozdrawiam
Najbardziej chyba klasyczny i typowy, kiedy używa się połówek :)
Tu oczywiście nie zaprzeczę, choć nieczęsto występują sytuacje, kiedy jest to potrzebne. W reklamie czasem gasi się tym odblaski na tworzywach i zmienia przejrzystość tworzyw transparentnych.
To też nieco dyskusyjne. Wzmacnianie dalekich planów dobrze robi się w szopie, choć żeby to wyszło precyzyjnie, trzeba chwilki.
Ta cała ''wiedza'' to jedna strona A4. Wiedza to jest jak zrobić zimną fuzję :)
Szare filtry bywają przydatne do wydłużania ekspozycji (przykład Bodzipa). Fajnie, gdy są wbudowane w kompaktach, gdzie wyjście ponad przysłonę 5,6 albo nawet 4 to już straty na dyfrakcji. Taka ciekawostka - Canon G3 przy pracy z wbudowanym filtrem szarym dawał wyraźnie większą pojemność tonalną. Do dziś nie znam przyczyny tego zjawiska, być może pospołu dłuższe czasy dawały nieliniową pracę matrycy, a sam filtr - lekką dyfuzję świateł.
Wciągnęła mnie ta dyskusja, ponieważ przypomina schemat prowadzenia świetnego programu popularnonaukowego Sonda. Dwa poglądy, każdy przekonuje do swojego, a czytelnik wybiera sobie z tego to co mu najbardziej pasuje, ewentualnie, kiedy nie może się zdecydować, robi z tego mix :-).
Z zainteresowaniem przyglądam się tej burzliwej dyskusji i z satysfakcją stwierdzam że im ona gorętsza tym więcej mogę się czegoś nowego i ciekawego dowiedzieć :razz: .
Jeśli chodzi o zastosowanie filtrów to na przykład nie wyobrażam sobie fotografowania wschodu czy zachodu słońca beż szarej połówki nawet przy HDR ale ja nie znam PS jedynie trochę Gimp. Co do polara to pod wpływem zachęcających reklam takich z allegro gdzie nawet tani polar za 40 pln. dokonywał cudów gdzie pokazywano fotkę np.lasu z zastosowaniem filtra i bez niego, samoczynnie pojawił się banan na mojej twarzy gdyż pomyślałem że oto znalazłem wreszcie złoty środek na moje nieciekawe, często mało kontrastowe zdjęcia. Po przeanalizowaniu wielu opinii na forach internetowych postanowiłem zakupić Marumi DHG ,gdy założyłem go już na mojego 14-54 i zniecierpliwiony pobiegłem przetestować go do ogrodu, uśmiech na mojej twarzy trochę przygasł, gdyż nie zauważyłem jakiegoś piorunującego efektu, no może niebo trochę ciekawsze ale poza tym nic specjalnego.Kolejne zgoła odmienne doświadczenie z polarem miałem gdy pod wpływem lektury Bryana Petersona postanowiłem wziąć go do lasu i zastosować przy pochmurnej pogodzie i tu gdy obserwowałem w wizjerze efekt jaki daje gdy nim przekręcałem stopniowo uzyskując piękniejsze nasycenie i kontrast uśmiech na mojej twarzy pojawił się znowu.
Z pewnością najnowsze programy do obróbki mogą dać takie albo nawet lepsze rezultaty (co pokazała zaprezentowana tu wspaniała seria fotek Janko Muzykanta) ale ja bardzo lubię widzieć fajny efekt już w wizjerze i poza tym wydaje mi się że zastosowanie filtrów nie wyklucza uzyskiwania w dalszym etapie już na kompie jeszcze ciekawszych rzeczy a w każdym bądź razie nie powinna im zaszkodzić.
1) Janko - możemy tu pociągnąc dyskusję czy bruździ Ci to w koncepcji Twojego wątku ?
2) kris70 - na wizjerze nie ma szału z widzeniem tego co chcesz pokazać finalnie. Przynajmniej ja mam takie podejście do Olympusowskich zdjęć bo z nimi mam najwięcej doświadczenia.
3) Jest ileś narzędzi i należy znać ich wady i zalety oraz umieć dobrać te narzędzia adekwatnie do tego co chcemy uzyskać. Znając nasze możliwości wywołania RAW mozemy w jakiś specyficzny sposób zrobić zdjęcie aby tego RAWa przygotować do wywołania. Znając plusy i minusy szarej połówki czy HDRa dobieramy to z czego będziemy korzystać w sposób adekwatny do tego co będziemy fotografować...
Oprócz wad wspomnianych wcześńiej - kominy, drzewa, szczyty połówka dla nie ma jeszcze dwie wady.
1) co by nie było 0 traci się na jakości zdjęcia - zawsze jest to jakiś kawałek plastiku przed soczewką. Mam wiele zdjęć które są niezadowalająco ostre gdy stosuję połówkę i OK gdy jej nie mam
2) powiązane z 1) na pewno plastikowe filtry lubią się rysować a więc patrz punkt 1 :)
Mroczek w pierwszym wydaniu swojej książki moim zdaniem bardzo fajnie pisze o tych filtrach - Marcin Mroczek Książka o fotografowaniu
Mnie tam wszystko jedno, systematyka nie jest tym, czego usilnie się trzymam :)
Co do filtrów, powiedzieliśmy sobie już chyba wszystko, co istotne. Wspomnieć wypada jeszcze o ''wazelinach'', czyli uv z napaćkanymi wzorkami, których dokładne emulacje w szopie są praktycznie niewykonywalne. Taka ciekawostka, to:
http://as.elte-s.com/patrz/duze/1028.jpg
zostało zrobione z zaparowanym wewnątrz obiektywem, dzięki czemu jest takie ''inne''. Para ''uciekła'' w ciągu minuty, co daje jeszcze element unikalności.
Witam !
Na szybko podsumuje sprawe filtrow bo wymienianie samych wad to zadne podsumowanie.
Zalety
(+) filtry polowkowe warto zastosowac tam gdzie robimy 1 ekspozycje przy bardzo niesprzyjajacych warunkach oswietleniowych a cala scena ma znacznie szerszy zakres tonalny niz mozliwosci matrycy aparatu. (krajobrazy, zdjecia pod Slonce)
(+) filtry polaryzacyjne sa dosc specyficzne i programowo nie da sie uzyskac takich samych efektow. (eliminacja odbic od niemetalicznych obiektow)
(+) stosowanie filtrow specjalnych daje niepowtarzalne efekty, ktorych nie da sie tak samo odwzorowac na filtrach programowych.
Wady
(-) filtry maja wplyw na optyke i przy tanich i kiepskich filtrach wystapi pogorszenie jakosci (zafar, bliki, nieznaczna utrata ostrosci)
(-) dodatkowy wydatek finansowy
(-) sa to dodatkowe akcesoria i trzeba to nosic... i montowac na szklo oraz dbac o jego czystosc
Pozdrawiam
1) co by nie było 0 traci się na jakości zdjęcia - zawsze jest to jakiś kawałek plastiku przed soczewką. Mam wiele zdjęć które są niezadowalająco ostre gdy stosuję połówkę i OK gdy jej nie mam
Sądzę, że przyczyna jest nie w aparacie a w jakości filtrów.
Byłem na warsztatach u Joe Cornisha. On bardzo często używa
filtrów polaryzacyjnych Heliopan i neutralne szare filtry połówkowe
marki Lee a zdjęcia robi jednak perfekcyjne.
Pozdrawiam
w sumie przy takiej merytorycznej dyskusji dowiedziałem się więcej niż przeczytałem dotychczas w internecie,
używam póki co "analogowych" na "digitalne" przyjdzie czas myślę prędzej niż później!
PS
efekty dyskusji już widać na giełdzie pierwsza oferta sprzedazy połówek;)
Trochę Ci to podsumowanie nie wyszło, bo zapomniałeś o wadzie największej, dyskredytującej pozostałe i właściwie jedynej istotnej, o której mówię od początku, przepraszam - nie mówię, lecz że Cię zacytuję, ''głoszę TOTALNE BZDURY i wciskam ludziom idiotyzmy''. Otóż filtry połówkowe i w ogóle wszystkie, które mają na celu zaniżenie dynamiki sceny, są nieprecyzyjne, w działaniu nieestetyczne, a jeśli naprawdę mają zmniejszać dynamikę, to ze stratą ciemnych partii obrazu na granicy strefy działania filtra.
Oczywiście można dobrać kadr (np. 3/4 nieba przy równym horyzoncie i dość wysokim słońcu) tak, że wada ta nie ujawni się w sposób znaczący, ale tak to można postępować z każdym założeniem, dla którego znajdziemy wyjątek.
Witam !
Napisales cos takiego:
"Połówki na zdjęciach wyglądają dziś tandetnie" oraz
"połówki trącą dziś myszką i kiczem, niech odejdą do historii"
Wyglosiles JEDYNIE SLUSZNA PRAWDE z ktorej wynika, ze filtry sa niepotrzebne bo to jest tandeta i tracenie myszka.
Wlasnie do tego sie odnioslem i nazwalem to "totalna bzdura" tym bardziej, ze w tym temacie masz klapki na oczach i
tylko jednostronnie widzisz filtry czyli cos zbednego i bez zadnych zalet.
Pozdrawiam
Bo to prawda. Zdjęcia z połówkami wyglądają jak plakaty edycji paulińskiej z wczesnych lat IIIRP, rozwieszane przy kościołach, z rzewnymi cytatami.
Napisałem jeszcze: ''są nieprecyzyjne, w działaniu nieestetyczne, a jeśli naprawdę mają zmniejszać dynamikę, to ze stratą ciemnych partii obrazu na granicy strefy działania filtra'', ale tego już nie raczyłeś przytoczyć.
Tu mogę tylko polecić psychologa.
Bardzo fajne zdjecia i ciekawa końcowa dyskusja. Mam nadzieję, że autor wznowi publikazcję zdjęć w tym wątku bo są warte ogladania.
PS Apz - dziękuję za wskazanie tego wątku.
Zapraszam w Taterki:
http://as.elte-s.com/patrz/12/0820.htm
Już nawet epeela nie chciało mi się brać - zdjęcia pochodzą z XZ1. Liczę na XZ2 z jeszcze lepszym obiektywem :)
Fajnie, że wznowiłeś :-) Przedostatnie zdjęcie - rewelacja.
Jednym słowem... Ach :)
Zdjęcia genialne i nie ma nich ludzi choć to Tatry ;-).
Przy tej obróbce nie widzę większej różnicy pomiędzy PEN-em i XZ-1. Sam teraz wożę w góry XZ-1 bo jest bardziej pod ręką.
Pozdrawiam