Zamieszczone przez Michu (Pentax)
Trochę dziwna i mało zrozumiała wydaje mi się ta dyskusja. Sprzęt profi oznacza po prostu highend na chwilę obecną dla danej grupy użytkowej. Wiadomo, że inne wymagania będzie miała osoba focąca w studiu, inne fotoreporter. To dlatego w Canonie 12Mpxl 5D jest profi (studio) jaki i 8Mpxl 1DMkII (reportaż). Canon, dostarczając rozwiązania dla rynku zawodowego ma zróżnicowanie sprzętu w tym sektorze, dostosowując aparaty do potrzeb.
System Olympusa nie dysponuje takim zaangażowaniem w owym obszarze, dlatego rodzą się dziwne mity. E500 to puszka jak najbardziej amatorska. E1 - profi. Dlaczego? Powód jest jeden. Jest to puszka, któa działać powinna w każdych warunkach. Bez problemu można nią rozbić zdjęcia w skrajnie niskiich temperaturach focąc love story niedźwiedzi polarnych, by następnego dnia przedzierając się przez wilgotną dżunglę amazońską polować striptiz anakondy. Taki aparat ma po prostu działać i nie przeszkadzać w robieniu zdjęć. To nie jest sprzęt do głaskania i mamrotania pod nosem my precious, tylko od tego, by można go było wrzucić do samochodu np. marki Tarpan i przejechać się po Polskich drogach bez obawy, że Panie kierowniku, temu misiu oko odpadło.