Oba to piękne szkła... Ja piłem nie tyle do szkła co do zmiany wizerunku ;-), nie wiem jak tego dokonałeś, ale gratuluję!
Wersja do druku
Dzięki Karol! Dużo mnie to kosztowało:) ale idzie w dobrym kierunku. Sport przede wszystkim. Przed pracą basen, po południu kije i w teren. Sobotnio - niedzielnie przypomniałem sobie, że przed czterdziestu laty! na łyżwach jeździłem i okazuje się, że tego się nie zapomina tak jak jazdy na rowerze!