Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Bez przesady, dyfrakcja nie sprawia, że od razu robi się mydło w całym kadrze. Krzywa MTF spada, ale rzadko kiedy do poziomu niższego, niż na pełnej dziurze. Sam czasem używam f/22, mimo że granicą dyfrakcji jest coś około f/16, ponieważ spadek ostrości nie jest tak znaczący w porównaniu do innych korzyści (np. świetna praca pod światło, duża GO).
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
No, a taki OM 50/1,8 przymykał się tylko do f16, bo Olek nie potrafił mniejszej dziurki zrobić... Niestety, nie dlatego. f16 w 4/3, f22 w APS-C i f32 w FF, to już wyraźne mydełko dyfrakcyjne w całym kadrze. Oczywiście nie dotyczy to zdjęć 800px, ale mało ludzi wydaje kilkanaście tysięcy na szkło do takich fotek. 70-300 nie będzie tu gorszy, a znacznie lżejszy i tańszy. Tak wysokie wartości f znajdują jakieś uzasadnienie tylko w makro. Oko much zrobi wrażenie, nawet jak będzie w dużej mierze zasługą obróbki. Po prostu człowiek nie ma tego jak porównać z oryginałem :)
Przykład spadania: http://www.photozone.de/olympus--fou..._35_35?start=1
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
No i na f/11 rozdzielczość i tak nadal jest wyższa, niż większość jasnych stałek miałaby na f/2.
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Chyba nie: http://www.photozone.de/olympus--fou...a25f14?start=1
ZD50 też chyba by się nie poddał, poza tym dyskutujemy o f16, a nie o 11. No i nie bez znaczenia jest fakt, że ciut inaczej odbiera się ostrość na obrazku z papierową GO, a inaczej na całym ostrym.
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Fret, a gdzie napisałem o praktycznym wykorzystaniu? Zdaje się, że przy pisaniu o głębi ostrości w przysłonie f/16 użyłem słowa "teoretycznie", co wnosi do dyskusji jedynie przypuszczenie, że ktoś będzie chciał z tego skorzystać jeśli będzie z kalkulatorem w ręku próbował określić potrzebną głębie pomijając wpływ innych czynników na obraz. Napisałeś o dyfrakcji wcześniej, co nie dało się nie zauważyć, zwracając uwagę na ten czynnik pogorszenia obrazu, który pomineliśmy w dalszych rozważaniach, które z kolei skupiły się na poszukiwaniu praktycznego zastosowania dla przysłony f/16 przy ogniskowych rzędu 250 mm.
Korzystanie z tych niecodziennych wartość przysłony z obiektywem, będącym bohaterem tej dyskusji, nie tylko mija się z celem, ale jak już napisał Nyny, nie ma żadnego praktycznego zastosowania, którego na razie nie odgadliśmy, a autor stwierdzenia jeszcze nie ujawnił.
Ja odniosłem wrażenie, że Jokw chciał napisać o zastosowaniu przysłony f/16 przy makro. Jednak gdyby ZD 90-250 nadawał się do makro przez dodanie soczewek/konwerterów (nie spotkałem nic takiego w rozmiarze 105 mm, może słabo szukałem) lub był w taką funkcje wyposażony, a Jokw dodał sensowne przykłady, to można by uwierzyć, że f/16 ma jakieś praktyczne zastosowanie w tym obiektywie.
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Cytat:
Zamieszczone przez
fret
No, a taki OM 50/1,8 przymykał się tylko do f16, bo Olek nie potrafił mniejszej dziurki zrobić... Niestety, nie dlatego. f16 w 4/3, f22 w APS-C i f32 w FF, to już wyraźne mydełko dyfrakcyjne w całym kadrze.
Czy ja wiem? Niejaki David Noton robi foty (ok to sredni format) przy f/45 i po ogladanych wynikach to trudno mi by bylo powiedziec, ze sa mydlane :)
T.
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Cytat:
Zamieszczone przez
Thomasso
Czy ja wiem? Niejaki David Noton robi foty (ok to sredni format) przy f/45
Taa średni format jednak robi malutką, delikatną, subtelną różnicę...
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Cytat:
Zamieszczone przez
hades
Fret, a gdzie napisałem o praktycznym wykorzystaniu? Zdaje się, że przy pisaniu o głębi ostrości w przysłonie f/16 użyłem słowa "teoretycznie", co wnosi do dyskusji jedynie przypuszczenie, że ktoś będzie chciał z tego skorzystać jeśli będzie z kalkulatorem w ręku próbował określić potrzebną głębie pomijając wpływ innych czynników na obraz. Napisałeś o dyfrakcji wcześniej, co nie dało się nie zauważyć, zwracając uwagę na ten czynnik pogorszenia obrazu, który pomineliśmy w dalszych rozważaniach, które z kolei skupiły się na poszukiwaniu praktycznego zastosowania dla przysłony f/16 przy ogniskowych rzędu 250 mm.
...
Z tym się zgadzam, ale chodziło mi o "Weź kalkulator DoF" . Po prostu w systemie 4/3 ten kalkuator ma sens do f8, przy f11 jest zbyt optymistyczny, a przy f16 nie istnieje punkt spełniający warunek ostrości dla typowych wartości krążka rozproszenia, nawet teoretycznie.
7 załącznik(ów)
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Hej.
Co do przysłony - 90-250 przymykałem max do f11. Przy dobrym świetle zwykle pracowałem pomiędzy f5.6, a f7.1. Im gorsze światło tym schodziłem niżej do f2.8. ISO standardowo 200. Głębia w 4/3 jest zaj..sta i nawet przy f2.8 cały obiekt jest z reguły ostry. Wyjątkiem było fotografowanie z bliska - wtedy ładnie rozmazywał.
Jednak najbardziej urzekł mnie sam fakt, że to zoom. W dodatku jasny, ostry i dający bardzo dobry obraz. Ważne to dla mnie było przy np. fotografowaniu gniazd. Dlaczego? Przewidywane ujęcia:
1) Wysiadywanie, poprawianie jajek ( standard - powiedzmy 180-200mm)
2) Przylot - wymiana dorosłych na gnieździe. ( szeroko - 90mm, zbliżenia 150-180mm)
3) Klucie - jak najbliżej - 250mm, zbliżenia głowy dorosłego i pisklęcia
4) Karmienie piskląt -szeroko 90mm przylot dorosłego z pokarmem, zbliżenie - pokarm z dzioba do dzioba - 250mm
Tak mniej więcej by to wyglądało. Teraz zagwozdka - co zrobić w takim wypadku, jeżeli nie ma się zooma?
1) 2-3 budy koło gniazda?
2) Wymiana stałek? Przy gnieździe nieprawdopodobna.
3) Obstawienie kilku gniazd w różnych od nich odległościach? Teoretycznie możliwe, ale nie każde gniazdo daje się fotografować tak z powodu jego złej lokalizacji jak i różnej reakcji ptaków tego samego gatunku na powstającą czatownię.
4) Kilkakrotne nawiedzanie tego samego gniazda z różnymi szkłami podpiętymi do korpusu? Też niepiknie.
W załączeniu kilka fot z życia żurawii. Dodatkowo jeszcze sprawa odbić w wodzie - efektowna rzecz, ale też albo zoom albo kombinacje.
8 załącznik(ów)
Odp: Długodystansowy test ZD 90-250/2.8
Jeszcze lepiej zalety zooma uwidoczniły się przy rybitwach białoskrzydłych. Dorosłe tego gatunku karmią młode często nie lądując na gnieździe tylko podają pisklętom pokarm z powietrza. Dobrze, że po młodych widać kiedy i z której strony ten pokarm nadleci. Zmiana ogniskowej musi następować bardzo szybko - z 250mm na 90-120mm zależnie jak daleko buda stoi od gniazda.
kilka przykładów: