No ale czy ta wystająca z paproci "lufa" nie jest dla niego obcym przedmiotem? (chyba że masz lufę w kolorach maskujących ;))
Ja również gratuluję wystawy. Sama chętnie bym obejrzała.
Wersja do druku
Duży szacunek za wytrwałość łowcy i pasję. Gratuluję wystawy i dołaczam się do pytania o miejsce i czas :)
Dziękuję wszystkim za miłe słowa.
Moja wystawa ma rozmiar lokalny:wink: Teraz w Łagowie lubuskim, następnie mam zaproszenie do Leśnego Kompleksu Promocyjnego Bory Lubuskie, później będzie na Powiatowych zawodach drwali. Jeśli ktoś będzie w czerwcu w okolicy to może mi napisać na PW to dokładnie dam namiary i terminy.
Kordek, czatownia na jelenie sprawdza się tylko w wyjątkowych sytuacjach, czyli tam gdzie jeleń przebywa przez dłuższy czas, a takich miejsc i okresów jest bardzo mało: rykowisko,ostoje zwierzyny. I tu pojawia się problem: do ostoi zwierzyny jest zakaz wstępu a w czasie rykowiska myśliwi nie pozwolą Ci się kręcić po terenie a co dopiero budować czatownie. A jak byś chciał z nimi walczyć to z góry uprzedzam, nie wygrasz:wink:
Między innymi dlatego jeleń jest tak trudny do fotografowania, że nie przebywa długo w jednym miejscu jak sarna czy dziki. Jelenie dzisiaj są tu, a jutro już 10km dalej. Oczywiście można postawić czatownie w miejscach gdzie często się widzi chmary jeleni ale czy starczy cierpliwości na czekanie?? Czasami można czekać w ten sposób miesiąc i nie będzie efektu, no chyba że ktoś jest w czepku urodzony.
Kiedy miałem pszczoły na rzepaku obserwowałem łanię, która czasami nawet w ciągu dnia siedziała w polu schowana w wysokim rzepaku. Tylko, że do pola dochodziła zawsze z innej strony, zależnie od wiatru i pory dnia (rano, wieczór). Trzeba by postawić tam z 4 czatownie i w zależności od warunków siadać w tej .... no właśnie w której:) Dlatego na jelenia stosuję szybkie maskowanie z roślinności która jest w zasięgu ręki.
A co do wystającego obiektywu.
Obiektyw jest tak oblepiony roślinkami, że widać tylko brzeg osłony przeciwsłonecznej, soczewka nie jest aż tak widoczna bo w dużych jasnych obiektywach osłona jest bardzo głęboka.
Zaglądam nieustannie i nieustannie jestem pełen podziwu zarówno dla fotek jak i opisów.
Oczywiście równiez gratuluję wystawy :)
PS
Czytałem kiedyś, że fotografowie przyrody od razu po iustawieniu czatowni w otwory do fotografowania wkładali butelki. Zwierzęta i ptaki z czasem przyzwyczjały się do błyszczących i blikujących przedmiotów i gdy butelkę zastępował obiektyw już nie reagowały.
Gratuluję wystawy i życzę dalszej wytrwałości w realizowaniu swojej pasji
Pozazdrościć zawodu jaki wykonujesz, czekam na następne fotki i opowieści, pozdrawiam.
Dzięki, to jednak miałem farta zrobić łaniom zdjęcia z podchodu. A z czatownią się zobaczy co wyjdzie. To nie jest typowa czatownia, tylko szałas postawiony dawno na polanie. Zrobiliśmy dziury w deskach na obiektyw.
No w reszcie dotarł do mnie mikrofon. Czekałem ponad 3 tygodnie zanim przez ocean go przewiozą:roll: Trochę już późno na nagrania ptaszków bo przestają świergolić ale jeszcze jesienne koncerty będą
I pierwszy ptaszek nowym nabytkiem nagrany
Jakby ktoś nie wiedział to kos:
http://mp3upload.ca/download/18015/kos.mp3
No i taki mały cudaczek przy okazji tropienia jeleni się trafił:
Piękna fotka pełzacza. Oj zacny ten Twój wątek. Pozdrawiam.