I want see more:cool:
Wersja do druku
I want see more:cool:
O, spływ Dunajcem :grin: Fajne, ale szkoda, że pogogda nie dopisala.
No niestety było: szaro,buro i ponuro, ale i tak fajnie.
Na tratwę nie wiadomo skąd, wparował zaskroniec i ubaw był po pachy :grin:
chociaż turyści uważali że to flisak zmontował sobie dowcip, a chłopina był
naprawdę przerażony, nie wiedział: żmija abo nie żmija..... oj byłoż po tym uciechy mnogość choć lało :grin::grin:
Toż flisak mało nie wyskoczył, a ludki: 'o panie ale dowcip' , 'o widać komuś z kieszeni wylazł' itp.
W końcu flisak się opanował, gada za ogon i sruuu do wody .... a ten myk myk myk i jest z powrotem, no i jak kobitki zrozumiały że toto żywe i 'dzikie' dalejże w pisk :mrgreen: no to flisak znowu cap gada ( a właśnie pakował mi się w nogawkę) za ogon i tym razem jak ciepnął :!::!::!: to gad już do brzegu mykał.
Ależ toto szybkie rany :!::!::!:
Uśmiałam się :mrgreen:
Świetna historia. :grin:
Szkoda, że nie zrobiłeś fotorelacji. :wink: