Zamieszczone przez
ktotek
A ja się zastanawiam czy Olympus nie strzela sobie trochę w stopę takim takim hmmm - wydmuszkowym marketingiem. O ile w przypadku E-3 - gdy go jeszcze nie było to miało sens - trzymało ludzi w systemie, żaden inny aparat systemu nie był dla przyszłego flagowca konkurencją. Wówczas wszelkie PDFy, makiety, strugańce, zapowiedzi miały sens.
Obecnie mamy niedrogie E-3 a jego producent wyskakuje z wiadomością, że za jakiś czas będzie nieco niższy model a więc w domyśle tańszy i podaje specyfikację w sumie nie gorszą od E-3... Czy taka informacja nie spowoduje spadku sprzedaży E-3 w oczekiwaniu na nowszy aparat:?: Pół biedy jak owi czekający faktycznie kupią "E-30" ale część z nich może się dać przekonać w międzyczasie konkurencji...
Osobiście mam ochotę na E-3 przed końcem roku, informacja o nowej puszce trochę wyhamowała te zapędy...