Malkontenckie maruderstwo, nacechowane snobistycznym analogowym onanizmem kliszowym (jesli tak można to nazwać).
Prawdziwa fotografia to klisza? A dlaczego nie płytka dagerotypowa???? Kiedy znajdzie sie mądry, który zrozumie, że nośnik nie ma żadnego żadnego znaczenia. Marka aparatu nie ma żadnego znaczenia. Liczba punktów AF nie ma żadnego znaczenia. Itp. Jeśli nie posiadasz waśc wrażliwości ,nie pomoże ani klisza, ani paznokcie wyżarte wywoływaczem. A niech drukarka dokonuje optymalizacji - co za różnica? Jesli na zdjęciu nie będzie nic ciekawego, może byc robione i markiem XIX generacji i pudełkiem od butów - i i tak będzie gniotem ;-)
howgh

