Co za różnica jak ten tryb nazwiesz? Olympus go nazwał "M" - tak jest napisane na kółku. Istotne są korzyści, jakie daje jego wykorzystanie.
Wersja do druku
Co za różnica jak ten tryb nazwiesz? Olympus go nazwał "M" - tak jest napisane na kółku. Istotne są korzyści, jakie daje jego wykorzystanie.
Jak ktoś używa AF to to też nie jest już manual ;)
(To do przed-poprzednika ;))
Dobre pytanie... stabilizację też trzeba by wyłączać ;)
Widzę, że też rozumiecie, że autoiso jest analogiczne do statywu. Używanie go nie nie wymaga zazwyczaj inteligencji, więc tryb M z autoiso dalej jest trybem manualnym.
Czyli wszystko to, co nie wymaga inteligencji mozemy okreslic mianem "manual", czy tez odwrotnie, bo sie zgubilem...?
Czym jest tryb auto? To zastepowanie inteligencji człowieka automatem. Wybór przysłony czy czasu migawki wymaga inteligencji i zrozumienia sceny, posiadania celu. Natomiast wybór iso to zazwyczaj, w praktyce, prosta operacja wybrania wartości, która poprawnie naświetli zdjęcie dla wybranej przysłony i migawki.
Dlatego moim zdaniem wybór iso przez automat nie ujmuje trybom "manualności".
Ale przeciez to sa wartosci z tabelki - nie z glowy. Tyle swiatla, to taki czas. Wiecej swiatla, to wieksza przyslona. Mniejsza czulosc - to dluzszy czas. Ale wszystko sprowadza sie do jednego - poprawnie naswietlonego, zgodnie z jakims standardem - zdjecia. Gdzie tu miejsce na inteligencje?
Zapominasz o czwartym parametrze, ktory jest najwazniejszy - rodzaj pomiaru swiatla. Tu bym sie dopatrywal inteligencji - zarowno aparatu, jak i fotografa. Reszta to proste dzialania matematyczne.
Ja wybieram przysłonę (akceptowalne wartości) w zależności od tego co ma być w głębi ostrości, a czas migawki tak żeby zatrzymać / rozmyć ruch. Tego tabelki nie załatwią.
Jestem ograniczony koniecznością poprawnego naświetlenia obrazu, dlatego dochodzi iso (i czasami konieczność kompromisów) i tutaj wystarczą tabelki.
Sprowadzanie zdjęcia do poprawnego naswietlenia to gruba przesada, żeby nie użyć mocniejszych słów.
Pamiętajmy, że dyskusja zaczęła sie od tego, czy jak ktoś sam ustawia przysłonę i migawkę, ale zostawia dobór iso aparatowi, to czy to dalej jest "manual" czy nie.
Co do pomiaru światła, to na razie nie będę się wypowiadał.
---------- Post dodany o 20:48 ---------- Poprzedni post był o 20:44 ----------
Jednak dopisze coś o pomiarze światła. Czy na prawdę jest to kwestia najistotniejsza? Czy nie sprowadza się to właśnie do tego, żeby zarówno najciemniejsze jak i najjaśniejsze miejsca były odpowiednio zarejestrowane - nie wychodziły poza zakres możliwości matrycy, nie były przepalone/niedoswietlone?
Skoro cokolwiek jest ustawione na Auto, to jak mozesz mowic o manualnym trybie...? W ten sposob rozumujac, to wszystkie tryby sa manualne, bo cos tam jednak ustawiasz, albo masz priorytet przyslony - recznie ustawiany, albo priorytet migawki - w sumie recznie ustawiasz czas, albo priorytet czulosci.
---------- Post dodany o 20:48 ---------- Poprzedni post był o 20:44 ----------
Jestem w stanie pokazac ci 3 rozne zdjecia z tym samym kadrem, z tym samym czasem, z ta sama przyslona i zrobione na AutoISO, zrobione bez zadnej kompensacji czy ingerencji w owe parametry. Zgadnij jak to mozliwe?
Przysłona, czas naświetlania i ISO - te trzy parametry opisują ekspozycję - i są od siebie ściśle zależne...
Jak zmienisz jeden z nich - to w takim samym stopniu (ale w przeciwnym kierunku) musisz zmienić drugi lub trzeci żeby ekspozycja nie uległa zmianie.
Jeśli którykolwiek z nich reguluje automat - to nie można mówić o trybie w pełni manualnym...